Przed wejściem tutaj nie musisz konsultować się z żadnym lekarzem, farmaceutą, a nawet z rodziną, gdyż treści tu zawarte z pewnością nie zaszkodzą Twojemu zdrowiu i życiu,
Autor: kryzab
Siedzi baba przy parapecie,
ogląda świat i o nim plecie.
Siedział na begonii. Chyba to ON, a nie ONA, bo nie zauważyłam tego POKŁADEŁKA, które powinno być, gdybym miała do czynienia z samiczką. PASIKONIK POLNY, ZIELONY. Jestem pewna, że szukał wody, bo nie ruszał się, nie próbował skoczyć, ani odfrunąć, kiedy podlewałam swoje ulubione kwiaty. Został, więc zrozumiałam, że nie będzie miał nic przeciwko szybkiej sesji fotograficznej, chociaż chwilami patrzył na mnie surowo spod oka. W końcu znudzony pozowaniem, odwrócił się do mnie tyłem i fotka mniej ostra. Tak to jest z pasikonikami w begoniach.
No, popatrzcie, to jest przecież pasikonik,
jak on żyje, czego szuka, za czym goni?
Chce, jak inni, pospać w cieple, gdzieś w sianie,
później zjeść jakieś pożywne śniadanie,
(złapie pewnie tłustą muszkę na łące),
potem, syty, na swych skrzydłach da koncert
z marzeniami, które zawsze są te same,
że grą zwabi tu, do siebie piękną damę.
A to, co się dzieje później jest bardzo, ale to bardzo skomplikowane. Czego się dowiedziałam? Samiczka przy pomocy swojego pokładełka składa w ziemi kilkadziesiąt, a nawet kilkaset jaj, które zimują w glebie. Larwy, które się z nich wykluwają muszą przejść kilkakrotne linienie zanim dorosną i wykształcą dojrzałe narządy i skrzydła. Podobno może to trwać i kilka lat. A jak długo żyją dorosłe osobniki? 3 – 4 miesiące. Tylko.
A to mało znany mi osobnik, który gdzie indziej długo siedział na suszących się, mokrych dżinsach. Wszyscy chyba są ostatnio spragnieni.
Niektóre łodzie odpoczywająInneczekają na rybakówktoś zeskoczył z roweru i poszedł się kąpać?
Letnie, lądowe spotkanie rodzinne było bardzo udane. Każda z 12 osób „poświęciła” kilka dni swojego urlopu czy wakacji i stawiła się na wybranym miejscu. Tym miejscem było osiedle rybackie blisko jeziora Śniardwy na Mazurach. Nie będę tu opisywać zajęć, rozmów, dyskusji, pogadanek, sprzeczek, urazów i różnorakich rozrywek, bo kto ma najmniejszą nawet rodzinę ten wie, jak to może wyglądać, ale scenografię odnotuję kilkoma fotkami.
Na emeryturzeJeszcze wyrusza na fale
WYLĘGARNIA
Nawet, gdy każdy wszystko ogarnia
i jest nam bliski w swoich poglądach,
nie zawsze wie, czym jest „WYLĘGARNIA”
i jak wylęganie się w niej – wygląda.
TO, CO ZROZUMIAŁAM ( Z RELACJI JEDNEGO Z RYBAKÓW)
Otóż w takiej wylęgarni wylęgają się rybki, młode osobniki, które potem, o odpowiedniej porze wrzucane są do wody i namawiane, żeby sobie rosły zdrowo i dalej się już same rozmnażały w jeziorze, aż do czasu, kiedy część z nich zostanie odłowiona po osiągnięciu, nazwijmy to – pełnoletności, czyli inaczej, wartości kulinarnej. Do wylęgarni wejść nie można, obowiązuje tu, jak wszędzie w podobnych miejscach – rygor sanitarny. Jak to się odbywa? No, cóż, do powstania ryby potrzebne jest mleczko męskiego osobnika (mleczaka) i jajeczko żeńskiego (ikrzaka). Zgrabne ich połączenie skutkuje po odpowiednim czasie powstaniem larw – młodego narybku, czyli NIC NOWEGO, prawda? Ciekawi Was jak odbywa się to połączenie w wylęgarni? Upraszczając – trzeba „wyciśniętą” (często ręcznie) ikrę pokryć „wyciśniętym” mleczkiem. I już. Podobno są też i inne metody pozyskiwania obu materiałów np. przy użyciu delikatnych narzędzi (specjalne pompki) W wylęgarniach całemu procesowi tarła trzeba zapewnić odpowiednie, kolejne pojemniki, czystą wodę, a nawet cykl dobowy (dzień-noc). Nie jest niespodzianką fakt, że przede wszystkim dba się o rozród szlachetniejszych gatunków ryb, inne same robią, co i kiedy chcą, a my możemy sobie je złowić na wędkę. Takie np. okonie usmażone na oleju z dodatkiem masła klarowanego to tzw. niebo w gębie, czy jak to się tam mówi.
OKONIEzłowią coś?NIE WZGARDZIMY TEŻ WZDRĘGĄczyli KRASNOPIÓRĄ
Były dni, że z połowu tzw.nici – nic nie chciało skorzystać z naszych propozycji posiłku (robaczek, ciasto, serek, kukurydza, muszka). W pobliżu była na szczęście sympatyczna, obrośnięta malwami rybna restauracja (troć w maśle ziołowym, paluszki ze szczupaka, łosoś z rusztu, sandacz z kurkami), ale dla „ryboniejadów” dysponująca chłodnikiem i naleśnikiem. Gdyby zaś, gdyby, gdyby, gdyby…ktoś się po czymś źle poczuł, mógł natychmiast skorzystać z istniejącego w tym samym miejscu punktu lekarskiego.
oszczędziły nas wiatry i wyrosłyśmyRóżne ślady na piaszczystym brzegukoniec dnia
Czas rodzinnego, lądowego i pierwszego letniego wyjazdu minął jak z bicza strzelił czyli szybko. Teraz przerwa, bo, a to coś trzeba zrobić w domu, a to coś pozałatwiać, a to jakaś wizyta lekarska, więc za chwilę wykorzystam sobie opakowanie jakiejś przesyłki i będę miała swoje 3P – posiedzę, pomyślę i popstrykam. Ktoś też to lubi?
Pierwszy wpis lipcowy. No cóż, nie, nie miałam remanentu, ale potrzebny mi był mały remont osobisty, który zrealizowałam wyjeżdżając na kilka dni i spotykając się z najbliższymi osobami, czyli z Rodziną. Kilka fotek z tej wyprawy będzie, ale jeszcze nie dziś. Teraz odwiedziłam „współblogerów” i dzielę się z Wami kolejną rymowanką.
JARZĄCE SIĘ PRZERAŹLIWĄ CZERWIENIĄ OSTATNIE AZALIE
I dlatego to nie są dobre fotografie. Należało by je może przytłumić jakimś fotoszopem, ale za nimi nie przepadam. Sądzę, że powinnam je „cyknąć” o innej porze dnia/
Dawno temu moja nauczycielka języka polskiego powtarzała nam często, że nie należy zaczynać zdania od słowa „WIĘC.” Już się na nią nie natknę, więc dziś, więc dziś….
Nic się nie zmieniło od tego wpisu ileś lat temu, a nawet jest gorzej, bo znacznie więcej reklam niż treści. Tytuły „powalająco – intrygujące”, och, otwórz, otwórz, a dowiesz się co ten zrobił tamtemu i jak żyć, żeby dożyć i jak podlewać i czym, żeby wyrosło. OTWIERASZ, a tam te same bzdury i prymitywne zachęty do tego i owego oraz oczywiście trudne do szybkiej likwidacji REKLAMY wszystkiego. I najrozmaitsze błędy.
TE PRODUKTY… zapewnią ci szczęście,
TYM… mydełkiem myj się jak najczęściej,
TAK… usuniesz z ucha cały brud,
TYM… załatwisz w twoim aucie smród,
TYLKO TO… dosypuj do płukania,
TYM… sposobem nie dopuścisz do włamania,
TO… pij na czczo, a nie będziesz miał ciśnienia,
TAK… się Ziuta pozbyła kamienia,
TEGO… użyj, gdy gotujesz sosy,
TYM.. rzecz jasna smaruj na noc włosy,
TYLKO TO…uchroni cię przed rakiem,
CHLEB DOMOWY – NASZYCH CZASÓW ZNAKIEM!
TAKA… KAWA poprawi ci nastrój,
TO…założysz – on na wieki – jest TWÓJ,
TYM… wyczyścisz wszystko to, co brudne,
TO… poczytaj, nie jest trudne, ani nudne,
TYLKO TO… ochroni twe jelita,
TEN… świadomy, który Googla pyta.
Lektorzy własnym uszom nie wierzą…
bo…pod dwójką
w dwa tygodnie, bez wysiłku i wkuwania,
osiem rodzin z tego bloku po chińsku pisze podania.
W medycynie jak w kinie…
OCH, ORTOPEDZI SĄ PRZERAŻENI……
Kolano tak bolało Janusza,
że Janusz się prawie nie ruszał.
Skalpel naostrzony, Janusz przerażony, chirurg gotów czeka,
a Janusz ucieka.
Nie, nie tniemy – woła, biegnąc. Już jest zdrowe to kolano,
żona mi tu przemyciłakurkumę i oregano!!!
To TU… na tej łące
Ziuta odkryła
miętę, która jej talię zwęziła.
(A zawsze miała spory obwód i już jej groził zawał i rozwód)
Teraz, (i za to dziękuje Bogu ) wziętą modelką została w Vogue’u.
Dermatolodzy jej nienawidzą…
bo skóra Lusi się nie starzeje.
Smaruje się ino świeżą słoniną,
kasę oszczędza i wciąż młodnieje.
Już niczego więcej Wam tu nie wyliczę, proszę tylko: BĄDŹCIE CZUJNI !
Wydaje mi się, że rok w rok zaznaczałam tutaj, że 30 kwietnia to Międzynarodowy Dzień Jazzu. (Jasne, kto go obchodzi, ten obchodzi i jasne, że nie wszyscy muszą) Ja obchodzę w taki sposób, że go słucham, tzn. Jazzu. Nie tylko w tym dniu zresztą. I dziś zatem króciutki jazzowy sygnał dla tych z Was, którzy to lubią, pomieszany z sygnałami dotyczącymi WIOSNY – Wiosny już pełnej, dojrzałej, dorosłej…..
A teraz Oscar Peterson ( ur.15 sierpnia 1925r – zmarł 23 grudnia 2007r) – kanadyjski pianista i kompozytor jazzowy ze swoim trio:
oraz z innym sławnym pianistą amerykańskim Count Basie ( ur. 21 sierpnia 1904, a zmarłym 26 kwietnia 1984r):
ŚWIĘTO MATKI ZIEMI ZOSTAŁO UTWORZONE W 2009 ROKU PRZEZ ZGROMADZENIE OGÓLNE ONZ. CEL – TO OCHRONA NASZEJ PLANETY I PROMOWANIE HARMONII Z NATURĄ I ZIEMIĄ.
„Wzywam rządy, przedstawicieli biznesu i wszystkich obywateli świata do okazania należnego szacunku Matce Ziemi oraz do dbania o nią w sposób, na jaki zasługuje.” – oświadczeniesekretarza generalnego ONZ na obchodach w 2010 r.
ZIEMIO – PLANETO LUDZI. PRZEPRASZAM!
PRZEPRASZAM.
Za morskie fale pokryte ropą, zastygłe w bezruchu,