Język polski

ZADANE DO DOMU: 

Proszę ułożyć kilka wierszyków ( mogą być durne!) z jednosylabowymi rymami o podobnych, lub tych samych  końcowych literach.

SUM

Żyjąc w wodzie – stary SUM

( z bandą płotek czyli KUM),

nocą pijał tylko RUM,

potem skakał, robiąc PLUM!

Nie chciał mleka, nie żuł GUM,

chrząkał czasem: CHRUM, CHRUM, CHRUM,

nie znał lisów, bobrów, PUM,

mówił: – To lądowy TŁUM,

który w lasach robi SZUM

STACH

Wszystkim znany grajek – STACH,

oznajmiał: – Nie dla mnie BACH!

Biorę udział w innych GRACH.

Często penetrował  DACH

i choć spadał, robiąc TRRRACH,

nie odczuwał co to, STRACH.

Kiedyś przyśnił mu się SZACH,

(co się przecież zdarza w SNACH)

który krzyczał: – Idzie KRACH!

Staszek trąbką zrobił MACH

szacha w piasek wbił do PACH!

PAN WIT

Pan Wincenty – w skrócie WIT,

wszystkim wokół wstawiał KIT,

że zdobywał każdy SZCZYT,

dzięki zwykłej diecie FIT.

Jadł suchary i był SYT,

czasem połknął nocą LIT,

oraz bułki z ciemnych ŻYT.

Nigdy nie używał  SIT,

często mawiał : Jestem GIT!

Nosił spodnie z czterech BRYT,

nocami wypełniał PIT,

a gdy wstawał skoro ŚWIT

dbał o siebie i swój MIT. 

LIS

(fotka z internetu)

W starym lesie Lisek ŻYŁ,

który dosyć dziwny BYŁ

i choć cały las już GNIŁ,

i się rozsypywał w PYŁ,

(oprócz kilku mszastych BRYŁ),

Lis się wokół sosen WIŁ,

nie wypruwał sobie ŻYŁ,

mało skakał, dużo PIŁ,

często się gdzieś w krzakach KRYŁ,

jadł jagody, no i TYŁ.

Poznał Jeża, lecz go ZBYŁ,

a kiedy nocami ŚNIŁ,

że ma żonę – wtedy WYŁ,

gdyby miał ją , czy by BIŁ?

Po tych snach w borówkach RYŁ,

a siedząc w jałowcach – SZYŁ.

 

 

MER

Gdzieś pod Lyonem mieszkał MER,

należał do wyższych SFER

i wyłącznie jadał SER.

Mówił żonie : – Trzymaj STER,

nie chcę w portkach żadnych CER,

więc nie ceruj, nie pierz ŚCIER,

nie uprawiaj ze mną GIER,

(bo tak nakazuje KLER).

Nie zaliczam się do SKNER,

pensja mera ma pięć ZER,

więc dbaj, proszę o mój ŻER

i kupuj najlepszy SER!

                                             Ocena polonistki: 4-  

PS: czy jest ktoś, kto chciałby się zabawić i napisałby mi wierszyk  z użyciem np: KROK, WZROK, ZBOK, WOK itp? Będę czekać.

 

 

 

 

 

 

 

 

Wody! Wody!

Czy u Was ziemia też jest tak wyschnięta?

Bo u mnie smutno pod stopami  trzeszczy

i stąd  te nikłe kwiatki, ( zresztą we fragmentach)

Czy KTOŚ zna ZAKLINACZA  od ściągania deszczy? 

 

          

                          POTRZEBNY  OD  ZARAZ!!

 

 

Przypomnienie

Ostatnio znów usłyszałam o kilku niefortunnych zdarzeniach związanych z nieostrożnością ludzi, którzy zapominając o swoim wieku  za bardzo się spieszyli gdzieś…tam…i teraz nie jest im wesoło. Poniższy alert „napisał mi się”  8 lat temu po wypadku mojej koleżanki. 

Prośba do SENIOREK i nie tylko:

Proszę Was, skupcie się w tej życia porze,

bo czyha na nas złych przypadków wiele.

Każda z nas wywrócić się łatwo może,

w wannie i w kuchni, a nawet w kościele.

W poślizg wpaść można przed domem, na błotku,

wolniej więc biegnijcie po bułki z rana.

Niejedna padła na złośliwym schodku,

czy na połówce zgniłego banana.

Krycha, znajoma, wysmażając skwarki

bark sobie złamała, chcecie wiedzieć, JAK ?

Stanął jej na drodze kant drzwi zmywarki

i trzeszcząc głośno, położył ją na wznak.

A Zosia, w parku kopnąwszy w psie grudki

(a te stwardniały i stały na drodze)

złamała palec, na szczęście malutki,

w lewej (czy w prawej, nie pamiętam) nodze.

Wiek, brak uwagi i słabnące ciało

tymi groźbami obdarza nas szczodrze,

więc choć w obłokach bujać by się chciało

myślmy o łokciu, kolanie czy biodrze.

Jeśli Was jednak ciągną marzeń blaski,

umysł gdzieś hasa, to serdecznie proszę:

noście ze sobą kije, mopy (?), laski,

by Was nie nieśli, (po wzięciu na nosze).

              Wszystkim życzę ZDROWYCH POŚWIĄT !

Prima Aprilisik

Od dobrej znajomej z miasta Łodzi otrzymałam przesyłkę z pięknie ozdobionym JAJEM.  Jakie wielkie! – pomyślałam, prawdopodobnie strusie! Nic, tylko usmażyć jajecznicę! Zauważyłam pewne pęknięcie, więc stanęłam nad patelnią i rozdzieliłam je do końca.

                               NIE BĘDZIE JAJECZNICY!

                           I ZNOWU UTYJĘ!!

Wszystkim Wam życzę mnóstwa zdrowych, pięknych, dorodnych i kolorowych JAJ oraz radosnych, pełnych nadziei Wielkanocnych Świąt.