Ostatni piątek czerwca, czyli dziś 25-go – zakończenie roku szkolnego. Czyż to nie był jeden z najwspanialszych dni w roku? Zmieniały się dzieci w szkołach, zmieniali się nauczyciele, zmieniały się też same szkoły, ale ten ostatni dzień przed wakacjami zawsze był naładowany potężną energią i różnymi, niesamowitymi oczekiwaniami. Inny ważny dzień – to kończenie kolejnych etapów edukacji. I pierwsze zasadnicze i niepokojące pytania związane z przyszłością – gdzie dalej, co dalej, co wybrać, gdzie się dostanę, czy w ogóle gdzieś mnie przyjmą, a co zrobię, jeśli nie….Niezależnie kto, kiedy, w jakiej szkole – te dylematy miał i ma każdy. Ok, pewnie były wyjątki.

Dawno temu – Szkoła Podstawowa, KLASA I b – Dzieci były podobne do dzisiejszych, prawda?
Lektury uzupełniające – czy któraś z tych książek nadal jest w spisie?

Ta sama szkoła, te same dzieci, (no może ktoś tam przybył, bo mu coś się nie udało i musiał powtórzyć klasę) I tak, w fartuszkach, ale nikomu to nie przeszkadzało, nikt nie toczył o to walk, bo i po co? KLASA VII. Może są jeszcze tacy, którzy pamiętają, że była to właśnie ostatnia klasa szkoły podstawowej. I CO DALEJ?
Radość miesza się ze smutkiem,
a chichot ze szlochem.
Bo żegnamy ciebie – BUDO
I smętnie nam trochę.
Tysiąc pytań, już nie szkolnych
w głowę nam się wbija,
gdzie nas rzuci, co z nas zrobi
czas, co prędko mija.
TEŻ TAK MACIE?? – to pytanie kieruję oczywiście do dzisiejszych absolwentów różnych szkół.
Ktoś zostanie bankierem ? Premierem?
Ktoś się zgubi? Odpadnie za wcześnie?
Ktoś prowadzić będzie sklepik z serem,
ktoś hodować pod Ełkiem czereśnie?
Lekarz, żeglarz, szef gangu, księgowy ?
Kto kim będzie? Co się z nami stanie ?
Może Bartek wymyśli lek nowy ?
Może Jędrek Nobla dostanie ?
ŻYCZĘ WSZYSTKIM, którzy ukończyli dziś jakiś kolejny etap nauczania, aby niezależnie od tego, czy i gdzie się dostaną, co postanowią, ile razy zmienią decyzję, na co się zdecydują – żeby każdy z was, wcześniej lub później, znalazł dla siebie dobre miejsce na tym świecie.
Życzę też bezpiecznego dotarcia tam, gdzie jedziecie na wakacje
Może nad piękne polskie morze?


albo na spływ Bobrem ( to taka rzeka na Dolnym Śląsku)?

ALE… CZY MOGLIBYŚCIE, DO LICHA, ODROBINĘ WIĘCEJ CZYTAĆ ??
Słyszę czyjś głos, że zepsułam tym pytaniem cały wpis? TRUDNO.


