
Dlaczego tak rzadko ktoś śpiewa o drzewach?
JABŁOŃ 
Och, Ewo, Ewo, Ewo, Ewo,
po coś polazła pod tamto drzewo??
Babska ciekawość? No…reakcja zdrowa.
Chciałaś zobaczyć co ON tam schował?
Zrobiłaś świat w balona, ty pierwsza dziewuszko,
po jakie licho zerwałaś to marne jabłuszko?
Miał być RAJ DLA WSZYSTKICH – zobacz, co się dzieje!
A TEN, wiesz, czarny, z rogami, siedzi i się śmieje!
PS. I ponoć krzyczałaś: – Adam! Adam! Adam!
Chodź, kochany i zobacz, co dla ciebie mam.
Wszyscy wiedzą, że od tej pory, niestety,
za zło całe – odpowiadają, jasny gwint, kobiety!

DĄB 
Ząb, zupa, kłąb.
Rósł sobie DĄB.
Odwieczny władca polskich lasów.
I przyszedł Głąb,
krzyknął: Zrąb Dąb,
lecz cicho, bez zbędnych hałasów!

Zrąbali Dąb. Skąd wiem? A stąd:
został DĘBODÓŁ. Zdrowy.
A to był błąd. Wsadzę tam w głąb
żołędzie,
a później, gdy mnie już nie będzie
może wyrośnie DĄB NOWY.

BRZOZA

Pod Panią Brzózką,
mogłabym mieć łóżko.
Liśćmi by mnie otuliła,
biało – czarnym pniem chroniła
przed strasznie złą, nocną wróżką.
