Oczywiście z okazji Międzynarodowego Dnia Limeryków. Kiedy? Właśnie DZIŚ w dniu urodzin „tatusia” limeryków pana Edwarda Leara, który je popularyzował, a sam napisał ponad 200 – wydając w 1846roku „Księgę Nonsensów.” Staram się nie przepuszczać tej rocznicy . Zainteresowanym przypomnę : LIMERYK – to najczęściej nonsensowny, zwariowany wierszyk mający swój specyficzny rytm i zestaw rymów aa bb a. Wymyślanie limeryków to świetna zabawa, zwłaszcza, że treść może być całkiem absurdalna, bo najważniejszą cechą jest tu właśnie rytm i ustawienie rymów. Chętnie ( co już robiłam) opublikuję na kolejnym wpisie ! Kto mi coś przyśle?
Viola, siostra Jędrzeja z Zamościa
wszelkie zło wyczuwała w kościach.

Gdy gach ją prosił o rękę,
przeczuwała udrękę
i z uśmiechem odprawiała gościa
Pan Zdzisław, wójt z pod Mrągowa 
wciąż ogłasza, że wódka jest zdrowa,
bo, gdy raz wypił mleko,
w dodatku takie „EKO”,
dostał mdłości i rwała go głowa.
Młody Edwin, zdolny stolarz z Babiej Góry
zamiast pólek strugał wciąż dziwne figury.
Upominał go tata,
by nie strugał wariata,
bo zostanie ministrem kultury





