

Śniło mi się, że nie ma na Ziemi ZIELENI,
a wszystko jest okryte ŻÓŁCIĄ i ORANŻEM,
( lecz gdyby się na jawie kolor ziemi zmienił-
na myśl o tym, kochani, nie tylko ja zadrżę!)




Ktoś tu szepcze, że mogłaby być FIOLETOWA,
ot, przypadek, bo niby dlaczego ZIELONA?
Na myśl o tym, kochani, pęka mi wprost głowa,
mgłę mam w oczach, omdlewam, czuję wręcz, że konam!!


A gdyby tak – powiadasz – tonęła w SZAROŚCI,
lub w byle jakim BRĄZIE, jak to lniane siemię?
Przestań gadać te bzdury, bo już mnie to złości –
dodam, że opuściłabym tę inną ZIEMIĘ.

