I wcale nie chodzi o to, że ….przeplata, trochę zimy, trochę lata – chociaż wiemy, co potrafi, owszem, bo na przykład dziś przyniósł ostry brrr… chłodek, na szczęście słoneczny. Chodzi mi o kilka kwitnących u mnie kwietniowych roślinek. I nie wiem jak u Was, ale zawsze mi się wydawało, że bzy to kwiaty maja, a tu, patrzę już są u sąsiadki za płotem, a niektóre gałęzie zaglądają na moje podwórko.
GAŁĄZKA I KIŚĆ BZÓW SĄSIADKI


PIERWSZE LIŚCIE MIĘTY ZE SKRZYNKI I KWIAT BARDZO STAREJ JABŁONI


MÓJ „CHWAST” (jakiś bodziszkowaty? Ktoś wie? – CHYBA Z TYCH JADALNYCH ( z ogródka) i STORCZYK KWIETNIOWY ( z kuchennego parapetu)


I MAŁY ODDZIAŁ TULIPANÓW

Moja żona ogląda dużo telewizji a tam na okrągło, że prawie, co drugie ziele nadaje się do jedzenia. Raz nawet chciała gotować zupę z pokrzywą.
PolubieniePolubione przez 1 osoba
I miała rację! Brawo ŻONA! Kiedyś dodałam kilka młodych listków pokrzywy do krupniku. Smaku specjalnie nie zmienił, ale miałam poczucie, że dodałam coś zdrowego. Suszę też listki bluszczyka kurdybanka i dzikiego oregano, rosną, gdzie chcą!
PolubieniePolubione przez 1 osoba
U mnie pod blokiem też bez zakwitł – przy dobrych wiatrach zapach dociera aż na czwarte piętro…:-)
PolubieniePolubienie