Kwiecień plecie

I wcale nie chodzi o to, że ….przeplata, trochę zimy, trochę lata – chociaż wiemy, co potrafi, owszem, bo na przykład dziś przyniósł ostry brrr… chłodek, na szczęście słoneczny. Chodzi mi o kilka kwitnących u mnie kwietniowych roślinek. I nie wiem jak u Was, ale zawsze mi się wydawało, że bzy to kwiaty maja, a tu, patrzę już są u sąsiadki za płotem, a niektóre gałęzie zaglądają na moje podwórko.

GAŁĄZKA I KIŚĆ BZÓW SĄSIADKI

PIERWSZE LIŚCIE MIĘTY ZE SKRZYNKI  I KWIAT BARDZO STAREJ JABŁONI 

MÓJ „CHWAST” (jakiś bodziszkowaty? Ktoś wie? – CHYBA Z TYCH JADALNYCH  ( z ogródka) i STORCZYK KWIETNIOWY ( z kuchennego parapetu)

I MAŁY  ODDZIAŁ TULIPANÓW

3 myśli na temat “Kwiecień plecie

    1. I miała rację! Brawo ŻONA! Kiedyś dodałam kilka młodych listków pokrzywy do krupniku. Smaku specjalnie nie zmienił, ale miałam poczucie, że dodałam coś zdrowego. Suszę też listki bluszczyka kurdybanka i dzikiego oregano, rosną, gdzie chcą!

      Polubione przez 1 osoba

Dodaj odpowiedź do optymista13 Anuluj pisanie odpowiedzi