Biało – czarne

chaty

Wszystko takie kolorowe, przekolorowane;  przeczerwienione, przeniebieszczone, przezielenione! Większość oglądanych fotek, zwłaszcza tych sieciowych, proponowanych na tapety i do ilustrowania tekstów razi w oczy przesadzonym wybuchem koloru. Czy to (ha,ha!) przygotowania do czasów, kiedy będzie można oglądać „prawdziwy świat natury”  tylko na sprzęcie wizualnym?

Przyrzekam – to ostatnia grupka zimowych fotek. Niedługo wiosna przecież, ale zima jest właściwie czarno – biała, a ja nagle zatęskniłam do starych, biało – czarnych zdjęć, do czasów, w których pod kołdrą ładowało się filmy do koreksu, przygotowywało w butelce po mleku wywoływacz i utrwalacz, a potem siedziało się kilka godzin w naprędce przygotowanej ciemni – w toalecie, w piwnicznym boksie zbudowanym ze sklejki ( taką ciemnię miał mój kuzyn), lub w malutkim ( u nas) przedpokoju. Trzeba to było robić najczęściej nocą, kiedy dzieci już  spały i kiedy miało się pewność, że nikt nie zadzwoni do drzwi.

IMG_2476        IMG_2477

Kilka kuwet, powiększalnik KROKUS, czerwona żarówka, którą czasem trudno było kupić, ale były przecież farby, czerwone gatki gimnastyczne, czerwona krepina…

Więc tak, zatęskniłam do czarno – białych fotek.

Głosków grudz.2011 069

Zimowy, biały wybuch

Głosków grudz.2011 070

wigilia 2012 + ferie 2013 178

Zrobione piórkiem i tuszem?

IMG_2436

IMG_2450

Od nurtu do brzegu i tyle odcieni...

IMG_2454

Niektóre JAK OBRAZY…. Wydziergane stalówką, cienkopisem, ołówkiem?IMG_2429

ążur zimowy

DSC02082

IMG_2174

Po spacerze

Głosków grudz.2011 079

IMG_2355

Narodziny Śniegu

IMG_2455

IMG_2528

Śnieg w agonii

3 myśli na temat “Biało – czarne

  1. Ach, pamiętam te klimaty z czerwoną żarówką i kuwetami z roztworami, gdy czarno-białą fotografią bawił się mój starszy brat. Ja jeszcze byłam mała, ale często mu towarzyszyłam w ciemni zrobionej w łazience. I jeszcze potem te zdjęcia na specjalne suszarki – miał dwie i tak miło grzały 😉 Uwielbiałam ten moment gdy w wywoływaczu pojawiały się obrazy na białym papierze… Ten czarny koreks na filmy też pamiętam. Ostatnimi czasy znów zaczynam lubić B&W na zdjęciach. Pozdrawiam!

    Polubione przez 1 osoba

    1. Te „wykwitające” stopniowo obrazy to była zawsze magiczna chwila. Z tego co wiem, zdarzają się jeszcze hobbyści ( artyści?), którzy używają analogowych aparatów i nadal bawią się w ciemni. Też pozdrawiam

      Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s