O! Dzień Kobiet! Mówiąc między nami
ucieszyła się dziś pewna pani,
bo ON, w lepszym nastroju,
zostawi ją w spokoju
i świętować będzie z koleżkami.
Anna – będąc dość silną kobietą,
wobec przemocy stawiała veto,
raz się jej nie udało
i bolało ją ciało,
po spotkaniu z Tomaszem – atletą.
Lilka – kobieta z miasta Pułtuska
wielką sympatią darzyła Tuska.
Jej mąż miał inne zdanie,
zasłużyła na lanie,
a jej z oczu spadła wreszcie łuska.
Zosia krzyczy: – My, dzielne kobiety
dobiegniemy zawsze do mety! –
lecz wybrała złą drogę,
mąż podstawił jej nogę,
więc dziś siedzi milcząc, niestety.
Czasami lepiej się nie wychylać, bo życie brutalnie weryfikuje. 😉
PolubieniePolubienie