Pani J. Wystawa

Kilka dni temu znów powędrowałam, żeby obejrzeć ostatnio wystawione w Leśnej Galerii obrazy pani J. Rozwinęła się, fakt. I tak, jak podczas innych wypadów nie mogę się powstrzymać od „cykania” zachodów słońca, tak i teraz, w Październiku nie potrafię przestać fotografować malowideł Pani J. Widzę, jak się śpieszy i nawet wiem, dlaczego. Pani J. doskonale zdaje sobie sprawę, że kolejny jej miesiąc Listopad, czyli „liść – opadł” zmieni jej scenografię. Dlatego dziś serdecznie Was namawiam: skoczcie w ten weekend do galerii Pani J – póki otwarta!

Pokrzywy i mchy jeszcze nie przerobione….

A winorośle na płotach aż poraża oczy……

I umiarkowane, spokojne barwy…..