Na przekór

Jeśli lubicie podśpiewywać, to proszę, zanućcie sobie cichutko. (na melodię starej piosenki „A mnie jest szkoda LATA”)

A mnie jest szkoda zimy,
zimowych, mroźnych wspomnień,
niech mówią „głupia” o mnie,
a mnie jest żal…
Za oknem szaro, smutno,
a jeszcze przed miesiącem
sikorki z zimna drżące
tu miały bal…
Po prostu żal mi zimy,
i jest mi dziwnie smutno,
już się nie bieli Kutno,
śnieg odszedł w dal…
To tak, jak gdyby ktoś kochany nagle odszedł,
i zabrał czystość świata, a zostawił łzy.
Dlatego żal mi zimy
i ludzi żal, i nieba
po którym już harcują
wiosenne mgły(?)
To nie auto, to nie traktor, ani żaden quad!
Sikoreczka szła na spacer, zostawiła ślad.
Miękki, lekki i ulotny jak muśnięcia piórka,
oj, tańczyła chyba tutaj na samych pazurkach.

Oj, chyba jeszcze odrobinę popada to takie białe, puchate, okrągłe, ciche, zimne, rzeźbione – czyli ŚNIEG.

2 myśli na temat “Na przekór

Odpowiedz na Antares Anuluj pisanie odpowiedzi

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s