ONA

Jeszcze w gąszczu coś tam kwitnie,

jeszcze trawa jest zielona,

jeszcze niebo lśni błękitnie

lecz wiadomo – przyszła ONA.

Już maluje, oczywiście,

smugą żółci klonu liście,

potem barw paletę zmieni

doda brązu i czerwieni

i nikt na nią się nie gniewa,

że tak nam farbuje drzewa.

Później, z wiatrem, zamaszyście

wspólnie strąci wszystkie liście

i to będzie Jesień nowa,

ta smutna, listopadowa.

Spójrzcie, proszę, tu, wśród traw

kwitnie jeszcze piękny szczaw!

Przyniosły mi wnuki garść grzybów. Cebulkę pokroiłam, zeszkliłam, grzybki na to wrzuciłam, osoliłam, opieprzyłam i usmażyłam. Makaron ugotowałam, sosem serowym oblałam, grzybami obrzuciłam. Jesienna kolacja! Mniam!

Skomentuj