Poprawka z życzeń na 2020 rok

Dotarły do mnie sygnały, że moje życzenia  z 1-go Stycznia 2020r były paskudne. Zgadzam się. I wnoszę małą poprawkę.

IMG_8039
STYCZNIOWE DRZEWA
IMG_8041
NA  STYCZNIOWYCH ŁĄKACH

 

Stawiałam sobie jasne wytyczne

jakie życzenia złożę Wam w tym Roku:

miały być ciepłe, optymistyczne,

i bez dygresji dopisanych z boku.

IMG_8055
STYCZNIOWA RZECZKA

 

Zerkam na stronę, nie ma tu co kryć,

chyba mnie dorwała depresyjka mała

i tego dnia w duszy musiało coś wyć,

bo dziś bym tych życzeń tak nie napisała.

IMG_8050
STYCZNIOWE BAGIENKO

Głowę mi myśli opętały trudne,

i z burzy mózgu, z mentalnej zamieci

życzenia wyszły nudne i paskudne

i będą, kurczę, ciągle tkwiły „w sieci”

IMG_8018
STYCZNIOWY ZACHÓD W TRZECIM DNIU ROKU

A wystarczyło poczekać dzień, dwa

na chwilę, kiedy słońce rozjarzone

zachodząc czerwono krzyknęło: – Hej! TO JA.

Zaraz wracam, by znów  rozgrzać waszą Ziemi stronę

IMG_8033
STYCZNIOWE ROBOTY NAD RZECZKĄ

I licząc na powrót jasności, dobra i ciepła –  życzę wszystkim wspaniałego- całego ROKU 2020.

Z okazji…Dnia Guzika – 12 Grudzień

IMG_7838

Podobno guziki przyszywano do ubrań już w XIII wieku. Największy rozkwit branży guzikarskiej zanotowano w XIX wieku. Kupowano je najczęściej tuzinami, czyli po 12 sztuk i dlatego Dzień Guzika obchodzimy 12-go, a dlaczego w grudniu? Tego nie wiem.

IMG_7832

W tym kraju pokonano już wiele trudności,

coraz lepiej się żyje, każdy problem znika,

lecz uważam (przyjmijcie to do wiadomości),

że nikt jeszcze nie zajął się sprawą GUZIKA.

IMG_7835

Pytałam. Wina Unii? Zrobili  uniki,

a wokół pełno rzepów, suwaczków, dziwnych nap.

Wiem, bo widzę – znikają nam POLSKIE GUZIKI,

a na ten ważny temat nie powstał nawet rap.

IMG_7842

Słyszycie? Ktoś krzyczy: – GUZIK mnie to obchodzi,

ważne, by się zapięła moja nowa kiecka! –

To znana ciotka Ziuta – z Pucka, albo z Łodzi –

ZA NIC  ma nasze tradycje i to od dziecka.

IMG_7834

Poruszę kwestię drobną, lecz i ważną wielce,

chociaż mniemam, że wszyscy dawno o tym wiecie –

myśląc o GUZIKU, pomyślcie o PĘTELCE,

tylko GUZIK z PĘTELKĄ –  świadczy o komplecie.

IMG_7836

Jeśli ktoś, kiedyś  rozwiąże te dylematy,

będzie to kraj wspaniały i dodam: dostatni,

zamożny i zasobny, sowity, bogaty

i zapięty na GUZIK. Jak wiemy – ostatni.

IMG_7833

Żeby być w zgodzie z prawdą i z własną naturą

muszę dodać, że jeśli brakuje pętelki,

GUZIK stworzy też komplet z odpowiednią DZIURĄ

obejrzyjcie z uwagą, chociażby  sweterki.

IMG_7843    InkedIMG_7846_LI

Z okazji…Dnia Majsterkowicza – 3 Grudzień

IMG_7820Czasem się zastanawiam, czy czytając te rymowanki, które piszę z okazji różnych, obchodzonych, lub nie, dziwnych świątecznych DNI, nie podejrzewacie jakiegoś przekrętu? Czy na pewno jest Dzień Bez Futra, Dzień Buraka, Międzynarodowy Dzień Szpinaku, czy Światowy Dzień Drzemki w Pracy? Czy ona czasem sama nie zmyśla tych DNI? Zapewniam Was, że nie! Ja tylko korzystam z internetowego Kalendarza Świąt Nietypowych. Jak chcecie, to sami sprawdźcie.

IMG_7814

Jeśli w domu każdy schowek, każda szafa i piwnica

jest zapchana wiertarkami, drewnem, klejem, stosem śrubek,

to masz pewność, że to lokal czynnego MAJSTERKOWICZA,

i że mieszka w tym nieładzie maniak pracy, czyli czubek.

IMG_4472         IMG_4450

Lecz jest jedna drobna sprawa, która sen mi z powiek spędza:

Majsterkowicz z sześciu desek, czterech wkrętów i wichajstra,

dom zbuduje wiedząc dobrze, kiedy, gdzie użyć narzędzia,

a to fakt, który go różni od  pewnego złego MAJSTRA.

IMG_7821

Odróżniajcie zatem, proszę MAJSTRA od MAJSTERKOWICZA

Pierwszy – pragnie być nadzorcą, żąda wiele,  mało daje,

często działa bez narzędzi (a więc nikt go  nie rozlicza),

bo on lubi rządzić słowem i co chce – zawsze  dostaję.

 

IMG_7815

Majsterkowicz zrobi łódkę, półki w  kuchni i  komodę,

Majster wszędzie chce majstrować i robi to nader często,

mając zwykle na uwadze swą własną wygodę,

własne plany i ambicje. I  własne zwycięstwo.  

IMG_7823

P.S:

IMG_7706

Jakieś znacznie wyższe siły działają w ogrodzie:

Jeszcze wczoraj stary parkan pięknie się zielenił.

Ktoś zamieszał, pomajstrował –  majster? Czy też złodziej?

Miejsce jest to samo, ręczę, lecz ktoś, coś tu zmienił!!

IMG_7824

 

Światowy Dzień Pluszowego Misia – 25 Listopad

Teodor Roosevelt- dwudziesty szósty prezydent Stanów Zjednoczonych, będąc w 1902 roku na polowaniu z przyjaciółmi, zażądał uwolnienia małego, przypadkowo postrzelonego niedźwiadka. Czytając to prasowe doniesienie, pewien producent zabawek postanowił stworzyć pluszowego misia dla dzieci i właśnie 25- go Listopada 1902 r pierwszy miś Teddy Bear pojawił się na świecie. Sto lat później utworzono Dzień Pluszowego Misia.

Mili Państwo,    lato PŁawna 2010 080lato PŁawna 2010 080

Mam pytanie, aktualne właśnie dzisiaj

( nie spodziewam się od Państwa odpowiedzi):

Czy jest ktoś, kto NIGDY nie miał Pluszowego Misia?

Czy u wszystkich stary MIŚ gdzieś w kącie siedzi?

Smutny trochę, bo już minął czas, niestety,      wiosna15 061

gdy wskakiwał wieczorami wam do łóżka,

a wy, żale, tajemnice i sekrety

szeptaliście mu cichutko  wprost do

uszka.

 

 

W dzień, targany był za uszy, (co się zdarza!)     IMG_7812

i ciągnięty po podłodze ( łapki zszyte!),

był pacjentem, gdy bawiłeś się w lekarza

i znieść musiał twe zastrzyki  w brzuszek

wbite.

A gdy przyszedł dzień ponury, a z nim

smutki,

czy noc zła, a razem z nią sny – ciemne cienie,

przytulałeś MISIA i choć był malutki

dawał ciepło, miłość, oraz pocieszenie.

Jeśli nigdy sam nie miałeś pluszowego misia,

nie jest ważne, czy masz sześć, czy sześćdziesiąt lat,

kup go, przytul, jak najszybciej, choćby dzisiaj,

gdy obchodzi  ŚWIĘTO MISIA cały świat.

IMG_7849

 

Z okazji…Dnia Schaboszczaka – 7 Listopad

nowy folder 001

Schabowy, schabowy!

(Wiem dobrze, że niezdrowy),

chrupiący i brązowy,

najlepszy z polskich dań!

Schabowy, schabowy

ze świnki ( bo nie z krowy)

złocisty, lśni gotowy,

jak się nie skusić nań?

Szalona kobieta!

Lecz fotka chyba NIE TA?

Nie widać tu kotleta,

to przecież nie jest schab!

Och! Racja. Już. Chwila –

to kurczak na motyla,

pieczony, a nie z grilla,

już zmieniam, więc go łap!

nowy folder 036

 

1 Listopad

IMG_7775

Jak co roku dziś tylko zapalam świeczkę. Jak co roku piszę to samo, bo co tu zmieniać?

IMG_7782

IMG_7781                    IMG_7776

Zapalam świeczkę. Dla tych wszystkich, których dobrze

znałam, znałam mało, lub nie poznałam w ogóle.

Dla tych wszystkich, o których zawsze będę pamiętać

i   dla   tych, o których być może zapomniałam.

DLA  WSZYSTKICH, KTÓRZY ODESZLI

i  do których my wszyscy kiedyś dołączymy.

IMG_7778

BOSS’S DAY – 16 Październik

IMG_7733

Narodowy Dzień Szefa  w Ameryce  uznano oficjalnie w 1962r,(wniosek  złożono już w 1958r)

U nas Dzień Szefa nie jest chyba jeszcze znany i obchodzony. Nawet nie wiem, czy się przyjmie, chociaż istniejąca Fundacja Dzień Szefa na swoim blogu nawołuje:

„Już czas, by swój DZIEŃ świętowali też polscy szefowie”

Pisywałam rymowanki o szefach i dwie z nich wam zaprezentuję. Jedna, pochodzi z dawnych, dawnych czasów z pewnej poradni i dotyczy szefowej – wybranej po raz pierwszy przez pracownice ( do pewnego momentu szefowe były PRZYSYŁANE).

 

                                        Pieśń na pięciolecie szefowej

Długa, długa nasza lista

różnych braków oraz strat,

lecz nam nie brak, oczywista

jednej rzeczy, już od lat:

Szefowej!

Szefowej!

Od pięciu lat wciąż zdrowej,

Od pięciu lat gotowej

do walki o nasz byt.

Szefowa!

Szefowa!

Kto Ją tak wciąż od nowa,

Kto Ją – jak MY- wychowa,

ten zawsze będzie syt.

 

Zmienił się nam znowu rząd,

gdzieś tam dalej pierestrojką straszą.

Dobrze, że te zmiany tak daleko stąd

i że tu, w poradni mamy wreszcie naszą

Szefową!

Szefową!

Od pięciu lat wzorową,

z wadami, lecz morową,

nie chcemy żadnych zmian.

Szefowo!

Szefowo!

Nie okaż się być krową

i  rządź bezterminowo,

tak życzy ci nasz klan.

( teraz widzę, jaka to niemrawa rymowanka, ale gdyby ktoś z Was był SZEFEM i dostał nawet taką, chyba by się trochę ucieszył?)

Druga, jak łatwo poznać powstała na bazie „Pan Maluśkiewicz i Wieloryb” – Juliana Tuwima. Nie taka znowu do radosnego podśpiewywania. Załatwiono tego szefa.

                   O pewnym szefie – dyrektorze szkoły

Był sobie pewien Dyrektor

najgorszy na świecie chyba?

Bo wszystko już poznał i widział

z wyjątkiem…wieloryba.

Przeżył przeróżne ustroje,

a rządów…chyba z trzydzieści.

I przetrwał ( choć przeszedł „swoje”),

i w każdym układzie się mieścił.

I niezależnie od pólek – czy pełne były, czy gołe,

On myślał tylko o jednym:- Muszę rozwinąć tę szkołę.

I nie dla niego balangi, czy różne inne swawole.

Urlopy, ferie i święta po prostu spędzał w swej szkole.

I nie dla niego Kanary, Riviera, czy jakiś tam Piemont.

On myślał tylko o jednym:- Szkole potrzebny jest remont.

Był sobie pewien dyrektor,

nie taki jeszcze stary,

choć integrował się z gronem,

to nigdy nie przebrał miary.

No, owszem, nie był najsłodszy,

lecz mądre stwierdzają ciotki: –

Słodyczy u swoich  szefów

szukają tylko idiotki.

Szefował sobie w tej szkole lat szkolnych chyba trzydzieści,

kazał się kształcić, rozwijać i z nikim się nie pieścił.

Lecz pewna grupa orzekła: (niedopieszczona chyba):-

Dosyć! Ma odejść z tej szkoły!

Niech szuka wieloryba!

Więc szef wziął teczkę pod pachę,

puchary, akt różnych beczkę

i umknął. Jakąś łódeczką?

Na jakąś dłuższą wycieczkę?

Bo chociaż ktoś się nie godził,

by puścić szefa na fale.

On sam już szybko odpłynął,

i marzy, by płynąć dalej.

Światowy Dzień Drzewa – 10 Październik

P1010709

Dlaczego tak rzadko ktoś śpiewa o drzewach?

JABŁOŃ 

Och, Ewo, Ewo, Ewo, Ewo,

po coś polazła pod tamto drzewo??

Babska ciekawość? No…reakcja zdrowa.

Chciałaś zobaczyć co ON tam schował?

Zrobiłaś świat w balona, ty pierwsza dziewuszko,

po jakie licho zerwałaś to marne jabłuszko?

Miał być RAJ DLA WSZYSTKICH – zobacz, co się dzieje!

A TEN, wiesz, czarny, z rogami, siedzi i się śmieje!

PS. I ponoć krzyczałaś: – Adam! Adam! Adam!

      Chodź, kochany i zobacz, co dla ciebie mam.

      Wszyscy wiedzą, że od tej pory, niestety,

 za zło całe  – odpowiadają, jasny gwint, kobiety!

IMG_7661          nowy folder 044

DĄB                IMG_5027

Ząb, zupa, kłąb.

Rósł sobie DĄB.

Odwieczny władca polskich lasów.

I przyszedł Głąb,

krzyknął: Zrąb Dąb,

lecz cicho, bez zbędnych hałasów!

P1020141(1)

Zrąbali Dąb. Skąd wiem? A stąd:    

został DĘBODÓŁ. Zdrowy.

A to był błąd. Wsadzę tam w głąb

żołędzie,

a później, gdy mnie już nie będzie

może wyrośnie DĄB NOWY.

IMG_0638

BRZOZA

       IMG_7667

Pod Panią Brzózką,

mogłabym mieć łóżko.

Liśćmi by mnie otuliła,

biało – czarnym pniem chroniła

przed strasznie złą, nocną wróżką.

IMG_7668

JAWOR

IMG_7683     

Cytuję:  ” Już miesiąc zaszedł, psy się uśpiły

                 i coś tam klaszcze za borem.

                 Pewnie mnie czeka mój Filon miły

                 pod ulubionym JAWOREM     ( Franciszek Karpiński)

a ja kiedyś dopisałam:

Pobiegnę truchtem przez leśne chaszcze,

taka lubego spragniona,

ciekawam tylko, co to tak klaszcze,

że aż drży boru zasłona.

Czy to kijanką stara Iwonka

nocą masełko ubija?

Czy sołtysowi najdroższa żonka

witką morale rozwija?

O, już bliziutko, już JAWOR znany,

widzę Filona chatynę,

czyżby był jeszcze w środku, kochany?

Zerknę w okienko choć krzynę.

I wiem, co klaszcze! Filon w świetlicy,

choć nocka schodzi i dnieje-

siedzi i zamiast biec do dziewicy

ogląda teleturnieje!

(Kochajmy DRZEWA i kochajmy się pod DRZEWAMI.)

Międzynarodowy Dzień Muzyki – 1 Październik

Nie tylko, bo jest to też Światowy Dzień Ptaków, a już za chwilę, 4 Października będzie Światowy Dzień Zwierząt. Od wspominanej tu dosyć często Grażyny dostałam link do uroczej muzyczno – zwierzęcej scenki. Przekazuję go wszystkim zainteresowanym. Nawet tym mniej.

U jednych są chomiki, u drugich psy, koty, koty, psy, a jeszcze u innych siedzą sobie w domu papużki, szczygiełki, chomiki, węże boa, iguany, szczurki, czy osiołki. I dziś, w Dniu Muzyki, niech wam zagra taka zwierzęca orkiestra, jaką macie.

IMG_7651                                          OLYMPUS DIGITAL CAMERA

PERKUSJA ?                                                                PUZONY Z TŁUMIKIEM ?

To już wszystko, a ja jeszcze tylko pozdrowię was i wasze zwierzęta, szepcząc trochę nieśmiało, że tym, którym można, należałoby zwrócić wolność. Wtedy by nam zagrały !!

 

 

 

,wiosna 2012,ferie,adam 068                                OLYMPUS DIGITAL CAMERA

TRĄBKA ?                                                                         ŚWISTAWKI ?                

,wiosna 2012,ferie,adam 141

  zima_ferie 2010 071                  ROBIĄ MRUCZANDO ? Jak chcą!

wiosna cd.2010 WK 040                   P9050291v1

  WARKOTLIWE SAKSOFONY ?                 

 

zima_ferie 2010 049                              zima_ferie 2010 073                         SOLISTA                                                           PRZEDSZKOLE MUZYCZNE

Wąchock 2010,Głosków 030

Jeszcze wczoraj była szansa na zakup kurek – niosek. Prawidłowo trenowane nie będą się niosły, ale stworzą świetne chórki towarzyszące.

Dzień Hipochondryka – 29 Wrzesień

Oj, żal hipochondryków, żal. Obserwują siebie bacznie i z pełnym przekonaniem, że cierpią na różne choroby, poszukują we własnym ciele objawów i reakcji, które chociaż często naturalne i normalne, dla nich, obytych i interesujących się wiedzą medyczną, są dowodami na ciężkie schorzenia. Nie wypada układać rymowanek na taki temat? Nie chcę ich zranić, skąd! Może dzięki temu opisowi ktoś rozpozna podobne objawy u bliskich osób. Oni cierpią. Powinni się leczyć. 20190822_181340_LI

– No, popatrz, mówiłem – plama na podbiciu,

widzisz ją? Więc przyznaj, to wyraźny znak,

że rozwija się coś, co zagraża życiu.

To klasyczny RAK…                   ( nowotwór?)

Poziom sodu we krwi jest u mnie za niski,

tętno coś za szybkie, mam temperaturę?

Zobacz brzuch, no, widzisz te drobne wypryski?

I żółtą skórę?!..                                   ( żółtaczka?)

I ten bezwład w ciele, i to ręki drżenie.

Przyznaj, zauważyłaś? Co to? Chyba wiem,

chód chwiejny plus omdlenia i to złe krążenie.

To przecież SM…                    ( stwardnienie rozsiane?)

Każda strona mózgu, co się przecież zdarza,

działa mi osobno, (ciebie to zachwyca??)

A wtedy, wyobraź sobie (pytałem lekarza):

nie wie ma lewica, co zrobi prawica.                  (uraz mózgu? zator?)

I cóż chory człowiek z życia jeszcze brać ma,

I jak ma zaczynać żyć niby od nowa,

gdy wie, że niedługo świat mu zamgli zaćma

i go przygnie, i skrzywi podła rwa kulszowa?

             *

Jak takiego pocieszyć, powiedz mi, człowieku?

Gdy twierdzi, jak prawdziwy, polski hipochondryk,

że brakuje nie tylko skuteczniejszych leków,

lecz także i lekarzy dostatecznie mądrych?!