Letnia notatka2

Kolejna, letnia, ostatnia już notka z pobytu na Dolnym Śląsku. Już nie będę przynudzać, o tych terenach wspominałam już kilka razy, więc krótko:

Dawno, dawno temu moja mama częstowała mnie dosyć często taką oto przestrogą : UCZ SIĘ, UCZ, BO INACZEJ BĘDZIESZ ŁUPAĆ KAMIENIE NA DROGACH!! – jakoś tam się uczyłam, ale kamienie towarzyszą mi i mojej rodzinie od dawna. Lubiłam je. Dzieci przynosiły mi często garście „ciekawych” kamyków z piaskownicy ( o tym też już pisałam), a sama zbierałam je, gdzie się dało i zwoziłam do domu. Te z piaskownicy tkwią w miskach, inne, większe w różnych zakątkach koło domu

Nieco później jedna z córek została geologiem. I teraz w rodzinie, ale nie tylko, bo i wśród „Znajomych Królika” są osoby, które chętnie szukają i łupią kamienie, ale nie na drodze, tylko tam, gdzie się da – z ciekawości. Nigdy nie wiadomo co może być w środku, a tu, na Pogórzu Izerskim można znaleźć i agaty, i ametysty oraz kwarce i granaty.

A co, podczas tego pobytu znalazł nasz wnuk będąc na kilkugodzinnym spływie? W wodach rzeki Kwisy przy moście w Ławszowej wyłowił:

Zbite, twarde, kolorowe żużle, odpady ze starych kopalni kobaltu, cyny i szkła. Mogą mieć nawet około 100 lat i więcej, a wartość wyłącznie historyczną i tylko dla zbieraczy-hobbystów. Dawno temu porwała je Kwisa i obrobiła po swojemu. Jak to rzeka.

I migawki : Droga przez przez Czerniawę – Zdrój i Nove Mesto pod Smrkem do Baru Obri Sud w Lazne Libverda (Czechy), a tam:

18 września – Dzień Geologów

WSZYSTKIM GEOLOGOM ŻYCZĘ CORAZ TO LEPSZEGO ROZUMIENIA ZIEMI I FASCYNUJĄCYCH DALSZYCH ODKRYĆ.

Takie sobie leżą u sąsiada i…..

I mam ochotę przejść ponad płotkiem

walnąć w ten kamień odpowiednim młotkiem,

żeby sprawdzić, czy kamień jest KAMIENNY CAŁY,

czy może ma w środku przecudne KRYSZTAŁY.

TAK SOBIE ZWYKŁY CZŁOWIEK WYOBRAŻA NAJBARDZIEJ PASJONUJĄCE DZIAŁANIA GEOLOGA.

Dzień Geologa – 18 Wrzesień

Do końca LATA TRZY DNI. Wyskoczmy jeszcze poza miasto, poza wieś. Nie, nie – LAS odwiedzimy jeszcze później. Wyskoczmy na pola, najlepiej takie świeżo zaorane, albo powłóczmy się po zapiaszczonych ścieżkach. Zobaczcie ile można wypatrzeć ślicznych, albo ciekawych, albo dziwnych i niezrozumiałych KAMIENI. Nie trzeba być geologiem, by polubić urodę kamieni. Warto jednak czasem geologa spytać : – A ten, to co to? Odpowie : – „To kawałek krzemienia, czyli skały osadowej, utworzonej z chalcedonu z domieszką kwarcu lub opalu. Spójrz na poniższą fotkę – powie ci dalej – to KRZEMIEŃ PASIASTY. Występuje w części Gór Świętokrzyskich. I tylko w nich.Piękny!” I już wiesz.

 

Dawno temu – może dzicy spod Nidzicy,

a obecnie całkiem zwykli podatnicy,

ekspedientki, dyplomaci, cukiernicy

czyli, jak widzicie , różne ludzkie grupy

mają zwyczaj znosić łupy do chałupy.

img_6287-1   IMG_7410

IMG_6073

wilnoszkolamaj2011-019-1

Lecz co dzisiaj zbiera zbieracz, gdy zawzięty?

Znaczki? Fajki? Czy lecznicze suplementy?

Kości? Noże? Piórka? Czy raczej diamenty?

Bo ja, włócząc się po polach mam jedno pragnienie:

WYŁUSKAĆ Z ZIEMI KAMIENIE.

img_1184-1

IMG_1208

NIEKTÓRYM WARTO, PRZY POMOCY TAKIEGO  MŁOTKA –  zajrzeć  do środka

img_1198IMG_1124

IMG_1181

Ten mały, walec w kolorze bursztynu został znaleziony na plaży, ale bursztynem nie jest. To podobno wytopiony w takiej właśnie formie piasek – podczas uderzenia pioruna. Wiecie coś o tym?

IMG_1117

      Skąd te dziurki? Czekam na wyjaśnienie

IMG_1112            IMG_1111

TAK. Te znam. To krzemienie.

  IMG_1109

IMG_1110      IMG_1119

Kiedyś, jeśli ktoś nie wyrażał wielkiej  ochoty do zdobywania wiedzy był częstowany takim porzekadłem : NIE UCZYSZ SIĘ? BĘDZIESZ KAMIENIE ŁUPAŁ PRZY DRODZE !

NO i DOBRZE!  IDŹCIE I SOBIE POŁUPCIE. !

IMG_1079         IMG_1153