Kotek Psotek i upał

Pławna lipiec 2011 063

Za gorąco, za gorąco, komputer też mi się chyba rozgrzał za bardzo i opornie działa. Może ta nocna burza, podczas której błyskawice latały poziomo między chmurami i pionowo z góry na dół, a grzmoty współbrzmiały grupami – wyprowadziła nas z równowagi?  Powtórzę (z pewną zmianą): – Sorry, taki nam się zrobił klimat. I nie wiadomo, jak to się dalej potoczy. Dziś zatem, tylko kolejna przypowiastka z życia Kotka Psotka. I tylko dla tych dzieci, które to lubią.

Biskupin_10_08 032

                                                        S Y K  I  S M Y K

– Ale gorąco ! – stwierdził kotek Psotek

– Idziemy się wykąpać? – Mruczek zerknął na niego z przebiegłym, kocim spojrzeniem.

– Czy ten upał uderzył ci do głowy ? Koty i kąpiel !?!

– Przecież  ż a r t o w a ł e m – odburknął Mruczek

– Robisz to tak rzadko, że się nie zorientowałem – odpowiedział Psotek.

– W porządku, przecież się nie gniewam, ale mam ochotę rozciągnąć się na nagrzanym pomoście i poobserwować te małe, zwinne rybki.

– Uklejki, tak? – upewnił się Psotek

– U jakiej Klejki ? O czym ty mówisz ? Te smukłe, srebrne, co wyskakują nad powierzchnię wody, żeby złapać jakiegoś owada!

– Uklejki, u k l e j k i ! One tak się nazywają. Wiem, bo czasem towarzyszę Kasi podczas wędkowania. Rozumiesz ?

– Rozumiem, rozumiem, to idziemy ?

,wiosna 2012,ferie,adam 030

Psotek kiwnął łebkiem i oba koty zgodnym truchtem pobiegły w stronę jeziora, weszły na pomost i jednocześnie rozciągnęły się na jego rozgrzanych deskach. Po niebie sunęły powoli białe, puszyste obłoczki, chwilami któryś zasłaniał na moment słońce i wtedy zaczynał wiać przyjemny wietrzyk marszcząc powierzchnię wody.

Obserwacja krążących wokół uklejek nie trwała jednak długo. Obaj przyjaciele znużeni upałem zasnęli.

OLYMPUS DIGITAL CAMERAObudził ich głośny szum, walenie skrzydeł o wodę i tuż koło pomostu pojawił się Syk, łabędź, który zamieszkał niedawno na ich jeziorze.

– Zawsze masz takie głośne lądowanie? – zapytał niezadowolony z nagłej pobudki Mruczek

– Jak łabędzie myją szyje ? – spytał Psotek i zabawnie poruszył wąsami.

– Spytaj swojej Kasi – zasyczał łabędź i niecierpliwie oznajmił – Dosyć żartów, musicie mi pomóc, jeden z moich dzieciaków utkwił łapą w sieci, tu niedaleko, w zatoce, a ja nie mogę go wyplątać.

– Który ? – zapytał Mruczek

– Oczywiście, Smyk, ten najmniej posłuszny i najbardziej wszystkiego ciekaw.

– Próbowałeś go jakoś wydziobać ? – dopytywał się Psotek – czy coś ?

– Bez skutku. Ktoś musi rozciągnąć oczko w sieci. Który z was płynie ?

Psotek i Mruczek popatrzyły z niepokojem na siebie i jednocześnie głośno zamruczały: – Jak to, p o p ł y n ą ć ? ? !

– Ty raczej nie – Syk spojrzał z rezygnacją na Mruczka – znam babcię Nelę – i nie dokończył, bo odezwał się lekko przestraszony Psotek:

– Rozumiem, że wypadło na mnie, ale jak wiesz, koty nie potrafią p ł y w a ć.

– Żaden problem, wskakuj na mój grzbiet, złap się łapami za szyję, dodam, że jest czysta, a ogon schowaj pod siebie i płyniemy, szkoda czasu.

Psotek nie miał wielkiego wyboru, czuł się trochę z m u s z o n y do tej pomocy, bał się i nie wiedział, czy sobie poradzi, ale był pewien, że nie może odmówić – w końcu chodzi o Smyka, małego, szarego jeszcze, łabędziego dzieciaka. Wstał, rozejrzał się i słuchając ostatnich wskazówek Syka:

– Nie kręć się, nie próbuj łapać ryb, nie spuszczaj ogona do wody, najlepiej przymknij oczy i nie wystawiaj pazurów – wskoczył mu na grzbiet.

 Popłynęli i po kilku chwilach, Psotek poczuł, że przestaje się bać. Syk płynął równo, dostojnie i na tyle wolno, że nie było ani wstrząsów, ani nagłych przechyłów grożących zsunięciem się do wody, co dla Psotka byłoby najgorsze. Otworzył oczy. Woda lekko się zaróżowiła od stojącego już trochę niżej słońca, pływające wokół nich uklejki zostawiały wirując kręgi, a za nimi też się ciągnął długi, wodny ślad.

  OLYMPUS DIGITAL CAMERA             Pławna lipiec 2011 064

Ta dziwna podróż zaczynała się robić całkiem przyjemna, ale przed nimi ukazało się wejście do zatoki i Syk przyśpieszył. Po chwili dobili do zwartej grupy trzcin, wzdłuż których była rozciągnięta rybacka sieć, a w jednym z jej oczek tkwiły obie nóżki szarpiącego się i wyraźnie zmęczonego Smyka.

– Spokojnie, maluchu, Psotek zaraz ci pomoże – odezwał się Syk i jeszcze bardziej zbliżył się do synka.

Psotek wcisnął mocniej tylne łapy w grzbiet łabędzia, chwycił przednimi oczko sieci, rozciągnął i wytrząsnął z niego Smyka. Na chwilę stracił równowagę, zachwiał się, ale zdążył złapać Syka za szyję i usadowić się bezpiecznie na środku grzbietu.

– Uff – sapnął – udało się, teraz odwieź mnie do domu.

– Chyba odpłyń mnie do domu – usłyszał cienki głosik Smyka – łabędzie nie wożą, nie wiesz, czy co ?

– Najpierw mu podziękuj, a potem wygłaszaj swoje mądre uwagi, a o oddalaniu się od rodziny jeszcze porozmawiamy – stanowczo oznajmił Syk i zaczął wypływać z zatoki.

– Dziękuję, kocie – Psotek usłyszał ciche podziękowanie, a zaraz po nim głośne syknięcie: I nie jestem żadnym m a l u c h e m, tato !!

– Ho, ho, ho – pomyślał sobie Psotek – mogą z nim mieć kłopoty, a głośno zapytał: – A gdzie reszta twojej rodziny?

– Dobrze ukryta – odpowiedział Syk i dobił do pomostu, na którym czekał Mruczek.

– Bardzo ci dziękuję, sam bym sobie nie poradził – powiedział poważnie Syk – zawsze możesz liczyć na spacerki po jeziorze na moim grzbiecie – dodał i odpłynął.

– I znów będziesz bohaterem, mój ty przyjacielu – ratowniku – odezwał się Mruczek.

– Nie chcę. I nie mam zamiaru tego nikomu opowiadać, ty też, dobrze ?

– Może masz rację, bo gdyby Kasia dowiedziała się, że pływałeś na łabędziu. . . .

– No, właśnie – przyznał Psotek – mogłoby być trudno

– No. A Betka na pewno zapytałaby złośliwie, dlaczego to JA nie popłynąłem.

– No. To ten dzień będzie tylko naszą tajemnicą, zgoda ? – mruknął Psotek

– Zgoda – odpowiedział Mruczek i obaj udali się w kierunku swoich domów.

Pławna lipiec 2011 076

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s