MAJ się mai.

MAIĆ ozdobić coś zielonym, przystroić kwiatami, rozkwitnąć, upiększyć. Podobno słowo jako nazwa miesiąca roku pochodzi od rzymskiej bogini Mai – matki, obchodzonego dawno, dawno temu pierwszego dnia piątego miesiąca.

IMG_3442

Koniec klimatycznych przepychanek. Zimna Zośka za nami, MAJ dojrzał. Czas na parapety i balkony pełne pelargonii, begonii, lobelii, ale i bazylii,  szczypiorku, mięty, czy tymianku. Niech zwisają „długopędne” surfinie, niech się pną na rusztowaniach pnące truskawki, niech popracują blisko nas odstraszając komary – te pachnidełka: kocimiętki, komarzyce, lawendy czy melisy i….”O, mój rozmarynie rozwijaj się”. Czas otoczyć się  wszystkim, co jeszcze chce wzrastać blisko nas, a co doda rzeczywistych kolorów naszej rzeczywistości. No i zapachów.

Minął kwiecień i już WIOSNA nie musi się czaić,

to jej czas, wie co robić i jaka jest jej rola,

stara się, by jak najszybciej cały świat umaić,

czyli lasy, ogrody, rzeki, łąki i pola.

IMG_3432

IMG_3430

Umajony, prawie na seledynowo LAS. 

IMG_3450

Umajone mchy – też leśne IMG_3458żywe na martwym

IMG_3513

To nie mniszek, a bawełniany pęczek ( puch kielichowy) przekwitającego, umajonego łąkowego PODBIAŁU. Z tyłu widoczny tzw. niełupkowy owoc.

czeremcha

Brzegi RZEKI  umajone CZEREMCHĄ. Jej zapach działa na mnie terapeutycznie.

czeremcha

IMG_3547

I umajone przyrzeczne bajorko, na którym przed zachodem słońca i po –  „śpiewają” żaby.

IMG_3486

Otwierające się już, późne TULIPANY umajone w ogrodzie i wszechobecny, umajony MNISZEK. Uff!  Nie koszę go, a tam! A zaproszę go na seans jak zostanie dmuchawcem.

I wreszcie zwykłe, znane wszystkim kwiaty jabłoni. To bardzo stara ( w moim wieku) ANTONÓWKA. I nadal umaja się kwieciście wiosną, ja natomiast trochę już mniej.

IMG_3552

IMG_3551

młodość – starość

Wrotycz – staruszek

IMG_3200  IMG_3193

Wrotycz – niemowlę

IMG_3218

Nawłoć – staruszka

IMG_3201

IMG_3206

Nawłoć – początek życia

IMG_3244

Nieznana mi staruszka – wiotka i i drżąca

IMG_3195

Drzewo – modrzew – nastolatek

IMG_3226

Śmierć drzew – naturalna

IMG_3163

Po zabójstwie

ObrazWIOSNA 2O13 074

ObrazWIOSNA 2O13 052

Świerki – w kwiecie wieku

IMG_5323

    Śmierć świerków ze starości i z pragnienia

IMG_5342

Może zasiać gdzieś jakąś roślinkę, albo zasadzić drzewo? Warto, nawet jedno.

Zielono mi…czyli wiosenne głupotki

Dziś odkryto w państwie duńskim jakieś anomalie.

A za płotem, u sąsiadki kwitną już azalie.

Bardzo tęskni wujcio Zdzichu,

od lat żyjąc gdzieś w Zurichu.

A u nas, choć wieś niewielka

jeszcze kwitnie mirabelka.

IMG_3269

IMG_3267

Gdzieś tam dojrzewają wiśnie,

tu – ze złości prezes kiśnie,

bo mu rozwiązują spółki.

A u mnie kwitną tawułki.

ObrazWIOSNA 2O13 073

Dziwny premier coś bajdurzy,

czy, jak ludzi bardziej wkurzy

to go skażą na banicję?

A wokół kwitną forsycje.

IMG_3262

Ciotka Ziuta zaraz powie,

że nie dbam o ust pąkowie,

i powinnam użyć szminki.

A ja wokół mam barwinki.

IMG_3247

Chcesz wziąć udział w  zabawie

i wytarzać się  w trawie?

Wie to Poznań, Puck, Warszawa,

że u mnie najlepsza trawa!

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Janusz się od rana złości i jest rozgniewany,

bo samochód (nowe Volvo) znowu zachlapany!

Biega w kółko, chce do myjni i nerw ma zszarpany,

a za oknem lśnią w kolorach pierwsze tulipany

ObrazWIOSNA 2O13 058

Jeśli wpadasz tu i spędzasz choćby bardzo krótkie  chwile  – 

to proszę cię, zapamiętaj,  że przekwitły już żonkile.

Daleko, chyba w Dubaju,

flaming poci się na jaju.

A tu – zimno, mamy gorzej,

jaja kos wygrzać nie może!

Zaraz rozpalą  grille,

będzie ciepło  przez chwilę

choć połowie narodu,

i to tylko od przodu.

POD – przyimek

Zwykły to okoliczności splot,

że mi w umysł wpadło „POD”

W/g WIKISŁOWNIKA:  przyimek POD

(1.1) …wskazujący położenie kogoś lub czegoś poniżej omawianego wyrażenia
(1.2) …wskazujący ruch kogoś lub czegoś w kierunku dołu omawianego wyrażenia
(1.3) …wskazujący położenie kogoś lub czegoś przed lub w okolicy omawianego wyrażenia
(1.4) …wskazujący ruch kogoś lub czegoś w kierunku do lub w jego okolicę omawianego wyrażenia
(1.5) …wskazujący ruch lub położenie kogoś lub czegoś w kierunku przeciwnym do omawianego wyrażenia
(1.6) …wskazujący nieodległy czas względem omawianego wyrażenia, będący kresem czegoś
(1.7) …wskazujący podległość względem kogoś lub czegoś

Trochę to trudne w odbiorze dla przeciętnego człowieka jakim jestem, chociaż mogę się domyślać, że …wskazujący położenie kogoś lub czegoś poniżej omawianego wyrażenia…to np: 1.1 Jacek siedzi po stołem, aleJacek wbiegł pod daszek – to 1.2

Używamy języka  nie zastanawiając  się  specjalnie nad tymi zależnościami, znaczeniami czy sposobem w jaki formułowało się dane słowo. Czasem jednak coś nas krótkotrwale co prawda, ale zaciekawi.

Tak, jak mnie PRZEDROSTEK POD, który w/g słownika PWN jest określany, miedzy innymi jako:  

5. «przedrostek przymiotników i rzeczowników mających za podstawę słowotwórczą wyrażenie złożone z przyimka pod i z rzeczownika, np. podbiegunowy, podziemny, podbródek, podwieczorek»

 Czy was też czasem ciekawi źródło z którego „wybiło” dane słowo? Jego budowa, pochodzenie (etymologia), a czasem nawet „długość życia” – tak, tak, bo kto dziś na przykład, używa słowa  PRZETAK albo FRASUNEK?

ZOSTAJEMY przy POD:  

IMG_2861

podbiał 2021

IMG_2859

PODBIAŁ – jeden POD drugim + łodyżka

Właśnie znalazłam takie pierwsze  w starej jeszcze, suchej trawie na łące POD lasem. Podbiał ma  właściwości  działające leczniczo głównie na drogi oddechowe.  Chyba znacie syropy z podbiałem? Są od wielu lat, ciągle w użyciu. Skąd ten PODBIAŁ, czy ma białe pod spodem? Nie mam pojęcia.

IMG_2916    

PODPŁOMYK    i  

IMG_2906                                                  Płomyk

Które słowo z tych dwóch było pierwsze?

Głosków grudz.2011 014

PODJADEK, turkuć zresztą?  Chyba jasne, skąd to POD w jego nazwie?

Turkuć Podjadek nie jest przystojny, wręcz przeciwnie

i choć są tacy, co sądzą  głupio i naiwnie,

że jaki charakter, taka uroda,

w tym przypadku potwierdzam:  PEŁNA ZGODA!

To owad- paskudek i nie ma w nim żadnych  zagadek,

wszyscy wiedzą, że pożera pół ogrodu na obiadek.

IMG_2900

PODGRZYBEK – podsuszony oczywiście, bo niby jaki ma być w wiosną? I w tym przypadku powstanie nazwy jest chyba oczywiste? Czy dlatego został podgrzybkiem, bo grzybem może być tylko borowik ?  Mylę się? Ciekawe.

PODPIS –   to to, co najczęściej umieszczany POD PISMEM.

W ramach umysłowych ćwiczeń (dla seniorów) i jakże aktualnego, a możliwego treningu postcovidowego ( dla ozdrowieńców) spróbujcie sobie, tak na „chłopski rozum” „rozebrać” np. PODatek, PODnieść,  PODpowiedź,  PODjazd. Uważajcie, bo np. w PODróżach – nie chodzi o coś, co jest pod różami, ale o coś, co chodzi  PO drogach, prawda? Nie wszystko tak łatwo da się „rozebrać.” Spróbujcie wymyślić skąd i jak powstały takie słowa jak KOBIETA, albo KOŚCIÓŁ. Tu już trzeba sięgnąć do źródeł bardziej naukowych. Wlazłam tam i sprawdziłam.

Co mi przyszło do głowy, żeby wypisywać takie rzeczy?

No, właśnie, ale chyba każdemu z was się zdarzają jakieś takie, ni stąd, ni zowąd  rozmyślania? Możecie, w ramach dodatkowych ćwiczeń, ułożyć z wyrazu: IDIOSYNKRAZJA jak najwięcej nowych, no, wiecie np: Azja, raj, dziki, kran, syn, okrasa, szykana, akord, znajda, dysza itd. Liczą się i nazwy własne i imiona , czasowniki i przymiotniki, czyli wszystko, co jest używane w języku. Przypomniała mi o tej zabawie pewna znajoma z Łodzi – Grażyna. W tym może brać udział cała rodzina.  Nie powiem wam ile sama ułożyłam, ale jestem ciekawa waszych wyników.

 

grzyb

Łażę na te swoje starcze spacery – dla zdrowia oczywiście, aparat dynda mi na biodrze albo na szyi, wypatruję, bo jeszcze mogę tego i owego i dziś  nad rozlaną od ostatnich opadów rzeczką, natknęłam się na ledwo co zaczynającego rozkwitać grzyba. Ciach, ciach, złapałam go i muszę się z wami nim podzielić, bo ciekawy to osobnik, a ja go w tym wczesnowiosennym stanie zobaczyłam chyba pierwszy raz w życiu. Istnieje oczywiście możliwość, że przewijał mi się przed oczami w innych momentach ale, jak wiecie, często patrzymy i nie widzimy, bo mamy – zwłaszcza w młodości, inne i  o wiele wtedy ważniejsze sprawy na oku.

IMG_3104

        Poszłam na spacer, poszłam nad rzeczkę, patrzę, a rzeczka grubsza troszeczkę

IMG_3109

       Sporo deszczu popadało, rozlało się rzeczki ciało, a wody wciąż jeszcze mało.

 

I właśnie tu, na kawałku obumarłej brzozy rozpanoszyła się kolonia młodziutkich jeszcze grzybów – muszelek.

Musiałam sięgnąć oczywiście do popularnego źródła wiedzy, żeby je nazwać: TO ROZSZCZEPEK POSPOLITY. Nigdy nie rośnie samotnie. Ubrany jest w biały, lekko zmechacony sweterek. Czasem nazywany jest kosmatkiem. W Europie określony jako niejadalny, ale podobno w Chinach, w Etiopii. w Meksyku i Ghanie jest spożywany. Zaliczono go do rodziny ROZSZCZEPKOWATYCH – to dopiero fajne słowo dla cudzoziemców! i do rzędu pieczarkowców  to chyba o czymś świadczy i może w czasie głodu……

IMG_3116

IMG_3115

IMG_3113

IMG_3119

Podobno zawiera w sobie schizophylan – substancję przeciwnowotworową i immunostymulacyjną, a chociaż jej nazwa kojarzy mi się z zupełnie czymś innym, to rozszczepione w tym grzybku są tylko blaszki, a nie osobowość.  I niech tak zostanie.

ciepło, zimno, ciepło, zimno…

„Kwiecień – plecień, bo przeplata,

trochę zimy, trochę lata”

(porzekadło ludowe)

śnieg 7 kwiecień

                                          7 Kwietnia, poranek, pod Warszawą

Kwietniu! Nie pleć, nie przeplataj,

sprowadź tu kawałek lata,

dosyć tego zimna mam!

Od zimna, już za chwilę

umrą wiosenne motyle,

(o ile się na tym znam!)

I marcowe zające

drżą skulone na łące,

chyba… koc im dam? 

IMG_0506

Wygnamy cię, Kwietniu stąd,

pleciesz, plączesz jak nasz rząd,

Mówi: – Dobrze! A jest ŹLE,   

jeszcze  ta pandemia w tle!!

Prosimy cię, Kwietniu zatem,

zdecyduj, że będziesz  latem!

To nie będzie wielki błąd!

I przyszło kilka ciepłych dni – 9 – 11 kwiecień

IMG_2853

                             Ociepla się, ociepla, czas się wypuścić na powierzchnię!

IMG_3050

                 Cieplutko, cieplutko, cieplutko, a ptaszki też tu przysiadają, ha…

IMG_3042

Pusto?! Nie sypią już? Za ciepło?? Krótki był czas wegetariańskiej diety! Czas się przerzucić na korniki?

IMG_3065

              Ciepło! Kwietniowa, dosyć jeszcze nieśmiała, zielonkawa, listkowa mgiełka

IMG_2824

                                                 Ciepło? Ciepło! Ruszamy ? Ruszamy!!

I ZNÓW PODMROZI?

nowy folder 049

NIE,  RACZEJ ZMOCZY śniegowym deszczem, ale jeszcze chwila, jeszcze chwila….i  rozbucha się wiosenne ciepło, światło i zieleń.

wiosna

P1010818

wspomnienie, wyszczepianie i język zmieszany

Ileś tam lat temu, w końcu co to kogo obchodzi ile, pojechaliśmy z Robciem mym młodym wtedy jakoś jeszcze, na wycieczkę państwowoznawczą po kraju – czy coś mi się tu nie pomyliło? A, tam, ważny cel, a nie metoda, jak powiadał świętej już pamięci mój znajomy, który umiał zawsze coś trafnie ująć i zajmował się doradami nie tylko biznesowymi dla innych po prostu. Szybko wróciliśmy, bo przyszło zdenerwowanie. Lato było wtedy bardzo, bardzo upalne. Zmyślny rozpozna to błyskawicznie po naszych strojach.

IMG_3025

Tuż przed miastem, przy pierwszym instrybutorze saturatorowym z wodą nieświęconą, a sodowaną zatrzymaliśmy się z Robem, co by się nawodnić, jak każą, bo nie doświadczyli innych nawodnień tylko wodne. Jechaliśmy się przejechać naprzód i nie zamiarowaliśmy cofać się do tyłu tylko dlatego, że Robuś zapomniał swetera i chociaż słyszliśmy krzyki jego matuni, on sam, to znaczy Robuś mrugnął do mnie znacząco tym swoim okiem pięknym, a chociaż był w glassach, ja od razu o tym mrugnięciu wiedziałam, bo znam go tyle lat, ile prawie siebie. A o tej dbałosci jego matuli o jego zdrowie nawet popełniłam taki wierszyk rymowany zresztą oczywiście, taką przekomarzankę po prostu i ona spodobała się nawet i jemu. Wypunktował jednak mi, że o jego nerkach nie powinnam publicznie się wypowiadać. Macie chyba poukładane i domyślacie się, że w utworze Robbi występuje pod innym profilem zaufanym, czyli nazwiskiem. Co do innego, to imię też mu w tym wspomnieniu wymyślone nadałam, po co się ma kto czepiać? Ja w końcu zdałam maturę i nie tylko, to się oriętuję w przepisach co i jak.

img312

Pan Jot, Robert Jederek

miał bolesność w okolicach nerek.

Matuś wciąż mu powtarzała:

„Nadużywasz swego ciała i za rzadko nosisz sfeterek.”

Jeśli Robcio nadużywał swego ciała, to i owszem, ale o tym wiem tylko ja, mamcia jak zwykle udawała, że wszystko wie o swoim jedynaczku. Ale o tem potem. Więc wyjechaliśmy na prostą po napojeniu siebie z saturatora, a machinę z instrybutora i dalej, pod oczami ciekawskich przechodniów sunęliśmy  w kierunku nam tylko znanym. Bo widzicie chyba, ta machina, przyznajcie, że pierwszoklaśna nie nasza była, pożyczona, a zrobiona przez miejscowego geniusza mechaniki i zawsze wzbudzała podziw powszechny, zwłaszcza z Robciem za kierownicą i z mną tuż obok niego. A już jak założyłam takie body górne z ptaszkami z koronki co poniżej wam zaprezentowywuję, to już w ogóle.

IMG_2515

Wyjechalismy na powiatówkę pyrkocząc, bo to w końcu co, jak co, ale mercedes to nie był, aż tu natknęliśmy się na lokal lokalny z ogłoszeniem.

IMG_2932    

To ta powiatówka, gościu się za nami oglądnął ze dwadzieścia razy, ogłoszenie poniżej:

IMG_3006_LI

Też byście się zatrzymali, więc Robbi przychamował jak trzeba i wchodzimy do lokalu, a tam całkiem odwrotnie. Za dwie takie niby pice Robcio  zabulił jak za osiem w innym punkcie, wszędzie i zawsze było oszustwo i kant. Wróciliśmy, bo świat nas rozczarował już za pierszym podejściem i nie będę opisywać co było dalej, bo zwłaszcza Robbi sobie tego nie życzy, ale chciałam wam tu opisać że kiedyś było prawie tak samo jak teraz, chociaż niektórzy mówią że  jest lepiej, bo podobno możesz na ten przykład sobie oglądać na ekraniku telefonu jak ci się babki pieką, a sama siedzisz na ławce i możesz  karmić gołębie! Prawda to? To do czego to może dojść? Co jeszcze będą sobie ludzie oglądali? Kremy masz takie, że po jednym dotknięciu zmarszczki znikają z naszych damskich twarzy, ale teraz nie o tym, do tematu wracam:  Satyratory dawno poznikały, instrybutory jak stały tak stoją, a my z Robciem  na takie wycieczki po pice już nie jeździmy, teraz jak paniska zamawiamy sobie jedną na miesiąc jak przychodzi renta, ale przyznajcie na zdjęciu piękni kiedyś byliśmy, co nie? Ot, młodzi, w głowach szumiało, a że pica wtedy to nowość była, tośmy jechali czym i jak się dało.

IMG_3004

zaraz go wkłują (1) A to mój Robbi dzisiaj na wyszczepienie COVIDA wchodzący. Na pamiątkę fotkę zrobiłam.

I teraz,oboje już wyszczepieni  i zabezpieczeni możemy z radością i otuchą czekać na polepszenie się w innych zakresach życia, bo tak po mojemu, to jeszcze sporo pracy zostało dla tych na górze, zanim dojdą kto im naprawdę szkodzi, kto nie,  kto robi w konia nas wszystkich, a kto udaje patriote i się tylko chce nachapać, a ledwie podstawówke skończył i wtedy zobaczą!!  Na wypadek tak zwany wszelki Robbi i ja nie rezygnujemy i nadal jesteśmy zamaskowani. Ziuta przesłała nam made in hand piękne maski, Robbi ma taką męską bardziej ze skrzyżowanymi piszczelami, a ja oczywiście bardziej dla płci przeciwnej odpowiednią, taki fajny czerwony zygzak mam od nosa do ust. Wy też noście jeszcze maski na twarzach. Nie pożałujecie!

InkedIMG_8734_LI

Lepsze  były stare lata, lata dawne,

pełne przygód, lecz spokojne i zabawne,

może coś tam i gnębiło naszą ziemię,

ale wtedy nie groziły te pandemie.

Była grypka i ktoś odszedł dość znienacka,

ktoś zakrztusił się na amen pestką z placka,

komuś coś się nagle w głowie wyłączyło,

ale wierzcie, tych pandemii to nie było.

Ciocia Ziuta, zresztą trzęsąc się z uciechy,

oznajmiła, że to kara jest za grzechy.

Powiem krótko: gdyby się w to uwierzyło,

Ziuty pierwszej z nami tutaj by nie było.

 

Światowy Dzień Ptaków – 1 kwietnia

Znalazłam tekst, który mówi prawie wszystko. Co cię obchodzi większa, czy mniejsza podwyżka pensji, co cię obchodzi, czy starcza ci na to, czy na tamto? Furda, forsa!! Ukoi cię śpiew ptasząt! I wyrówna niedobory. Zgoda, można się na ptasich koncertach zrelaksować bardziej niż na disco-polo, ale nie wiem, czy ktoś się nie natknie na sytuację, w której szef, proszony o podwyżkę pensji wręczy mu płytę z głosikami ptasząt. Są jakieś takie „badania”, które nie wiadomo komu mają służyć?

Lubię śpiew ptaków, chciałabym, żeby mogły śpiewać przyszłym ludzkim pokoleniom, ale coś mnie w tym tekście zbulwersowało. Może nie mam racji, może to tylko moje dzisiejsze paskudne samopoczucie po szczepionce? Może nie powinnam dziś w ogóle zabierać głosu, tylko schronić się do alkowy i pocierpieć?!

IMG_2742

IMG_2798

nowy folder 023

wigilia 2012 012       IMG_7369

IMG_2881

Niech nam jednak śpiewają jak najdłużej. Niech nikt nie krzyżuje żurawi, nie truje bocianów i gołębi , nie przepędza jaskółek spod okapów i nie strzela do bażantów i kaczek.

 

IMG_2874

Obejrzy się, nim zdążę się napić? Widziałam, obejrzał się, ale przyjął ze spokojem   spragnionego kosa.

nowy folder 037

Ten nie śpiewa, ale jego terkot słychać z daleka. Wali dziobem w drzewo, a zdarza się, że i w dach  z taką  częstotliwością, że trudno pojąć jak jest w stanie tak uderzać. Oznajmia, że tu właśnie jest panem i gospodarzem.

Otwierają się wiosenne bary!?

Są takie stworzonka, które budzą się wiosną,

kiedy wzrasta na świecie liczba różnych pokus –

jedne bary – otwarto, inne – jeszcze rosną,

jak ten wczesny, pełen słodkiego soku, KROKUS.

IMG_2833

                                    Tak, tu dają słodziutkie drinki, pyszne !

IMG_2847

                                              Jeszcze jeden łyk, jeszcze jeden!

IMG_2849

                                        Teraz te kropelki z poboczy, uff, wspaniałe!

IMG_2831

                                        Czy dziwicie się, że w pewnym momencie przysnąłem?

IMG_2840

    I pospałbym dłużej, ale nagle usłyszałem: – Hej! Czy to wolne miejsce? Mogę się przysiąść?     I wiecie, co? Pozwoliłem.

IMG_2836

      Polecam też kolejny, otwarty bar  w naszym rejonie. Soki białe, bardziej wytrawne.

szukałam wiosny – znalazłam przedwiośnie

Jeszcze przeważają kolory jesienno – zimowe, jeszcze nie zauważyłam żadnych poważnych kwiatów, ale ŚWIATŁO JUŻ JAKIEŚ INNE, jaśniejsze jakby, głębsze, ostrzejsze i to pomimo zachmurzonego trochę nieba.

IMG_2493

Jeszcze w wilgotnych zagłębieniach siedzi o poranku taki niby-lodek, jeszcze stare trawy powiewają kitkami w chłodnym wietrze, ale..

IMG_2555

…poszłam na spacer, natknęłam się na nowe, pełne odświeżonych wzgórków Krecie Osiedle „ZAUŁEK DŻDŻOWNIC.” Zachęcająca nazwa, deweloper wiedział, co robi. Taki kret, przypomnę, zjeść musi dziennie około 50 dżdżownic i poluje na nie biegając po swoich licznych korytarzach około 4 godzin – kolejne 4 godziny przesypia w podziemnym gnieździe. Wzruszone krecie kopce świadczą o tym, że nadchodzi ocieplenie, bo kto by zaczynał roboty remontowe, jeśli miałby jeszcze nadejść wielki mróz?

IMG_2540

Jak się mieszka tutaj, panie krecie,

znośnie?

Kiwnął łebkiem i wycofał się

bez słów,

a to znaczy, że spotkałam się

z przedwiośniem

i się zacznie od początku,

czyli znów:

będą szybko nabrzmiewały w ciepłym słońcu

pączki klonów, brzóz, a wszystkie pełne soku,

i okryją nas zieloną falą liści, w końcu

jak co roku, jak co roku, jak co roku.

IMG_2658      IMG_2673

pączki FORSYCJI                                      pąk KLONU

 

IMG_2563

                                                     pąk BZU

                             

IMG_2660

            Pierwsze kwiatuszki WRZOŚCA CZERWONEGO

IMG_2667

                              i (też pierwsze) – WRZOŚCA BIAŁEGO

IMG_2621

Czyżyk kląska do czyżyka : – Jedno w dziób i zaraz znikaj,

to ostatnie wysypane dla nas ziarna!

Czekają w kolejce sójki i wiesz? Może dojść do bójki,

gdy przyleci  coś przekąsić  sroka biało-czarna.                      IMG_2681

Gdy usłyszysz krzyki sroki, weź po prostu się pod boki

i odfruwaj, ile tylko sił masz w skrzydłach,

bo ta walka:  – Czy to twoje? Zostaw! To jest moje! MOJE! – 

Wszystkim ptakom w okolicy dawno zbrzydła !!

IMG_2532              IMG_2530

Znalazłam też takie „KutaskI”, Kitki, Paluszki, Wisiorki, Baźki – i podejrzewam, że to LESZCZYNA, ale pewności nie mam. Kto wie?

I ŻEGNAM SIĘ Z WAMI TERAZ POGODNIE, A MOŻE WRĘCZ RADOŚNIE –

LUBIĘ WIDZIEĆ, LUBIĘ WĄCHAĆ, LUBIĘ WDYCHAĆ PRZEDWIOŚNIE

IMG_2640

Cho, cho, dopuścili i gołębia do kilku ziarenek!

IMG_2570

Temu też pozwolono podziubać! Ciekawe, czy są w mojej okolicy jakieś ptaki, które chciały, a się nie załapały nawet na jedno ziarenko? Bo, o ile wiem wśród ludzi takie sytuacje są dosyć częste.