Sesja z lubaszką, ałyczą i mirabelką

W mojej okolicy rosną wszystkie. Nie umiem ich odróżnić w porze kwitnienia. Owoce mają różne, żółte, różowe, czerwono-fioletowe. Niektóre pamiętam z dzieciństwa – wtedy były żywopłotami. Dziś obok wyrośniętych i starych już prawie łysych drzew rosną różne młódki. Podobno wszystkie są wielką rodziną LUBASZEK  z takimi odmianami jak : mirabelka (żółta, słodka), prunelka ( z meszkiem na skórce), damaszka ( czerwona i fioletowa) i psiarka (z gorzkawą skórką)

Wszystkie ubrane w białe, mniej lub bardziej bogate kwieciste sukienki

I wszystkie o perfumowanych słodkim zapachem kwiatach

A to, co słyszę, to nie jest ich śpiew. To rozkoszne mruczenie uwijających się w pyłku pszczół

korzenie, pnie i gałęzie

Nie, nie, rzecz nie dotyczy  ani  pnia mojego, czy waszego rodu, ani jego takich czy innych odgałęzień, ani też rodzinnych korzeni. Chodzi o prawdziwe korzenie, korzonki, te wystające z ziemi i te ukryte, te leżące na drodze i spłaszczone na placek  ciężkim pojazdem i o te wyławiane z różnych wód, a także o te wykopywane z różnych powodów i pozostawione. Ja je lubię i czasem zabieram do domu. Niektóre wiszą sobie na ścianie, inne podpierają ściany domu, jeszcze inne nic nie robią, tylko sobie sterczą obok  różnych pni wśród moich roślinek.

Oglądając je z różnych stron i w różnym, własnym nastroju, raz  widzę  kosmitę, raz leniwca wiszącego na drzewie, raz morskie fale, albo  aligatora, albo bijące się dziwadła, albo ptaki. Są też dni w których widzę po prostu tylko korzenie i wtedy wiem, że nie jestem w najlepszej formie, że  zamiast rozglądać się z ciekawością po świecie, coś wymyślać, tworzyć, analizować powinnam usiąść w kącie, sięgnąć do moich zapasów folii bąbelkowej i rozgniatać, „wypstrykiwać” z tych cholernych bąbelków wszystko, co się da. Czasem potrafię wypstrykać metr kwadratowy, ale chyba lepsze to niż pstrykanie w coś innego, lub nie daj Boże, w kogoś.!?

Zbliża się tak, czy owak sezon letnich wypraw do lasów, nad jeziora, czy gdzie tam nas nogi, auta, pociągi czy samoloty poniosą, więc kto lubi, niech przeszukuje brzegi wód wszelkich, gąszcze, piachy, zagajniki i bory. Ręczę, że  na COŚ się natknie. 

Czy ktoś z was też czasem pstryka w foliowe bąbelki?

W sprawie JAJEK

PRAWIE KAŻDY DZIŚ SIĘ STARA,

BY MIEĆ (MUST HAVE) JAJOWARA!

JA NA PRZYKŁAD, OWSZEM, MARZĘ,

BY GOTOWAĆ W JAJOWARZE

JAJKA RANO I WIECZOREM.

(ZRESZTĄ, BEZ WZGLĘDU NA PORĘ!),

MAJĄC W DOMU JAJOWARA,

NIE WRZUCASZ JAJ DO GAR-WARA*,

ZAMIAST W WODZIE, CZY NA PARZE,

WARZYSZ JAJKA W JAJOWARZE:

PROSTYM PSTRYCZKIEM WŁĄCZASZ CZAS

JAKIE CHCESZ MIEĆ JAJKA – MASZ.

* garwar, czyli gar do warzenia wszystkiego.

ŻYCZĘ KAŻDEJ MŁODEJ PARZE,

ŻEBY MOGŁA W JAJOWARZE

WARZYĆ JAJKA IDEALNIE,

OSOBIŚCIE ALBO ZDALNIE.

TO NIE WADA, NIE PRZYWARA

MIEĆ W MAŁŻEŃSTWIE JAJOWARA.

NIEWAŻNE SĄ TAKIE BZDURY

JAK CHARAKTER, KOLOR SKÓRY,

ZAWÓD, MIASTO, NAWET WIARA,

BO, GDY MASZ JUŻ JAJOWARA

KULINARNIE JESTEŚ „NAJ”…

W KUCHNI MASZ SWÓJ WŁASNY RAJ!

I JA, CHOCIAŻ JESTEM STARA

CHCĘ MIEĆ SWEGO JAJOWARA!

IDĘ KUPIĆ. NO…TO…”NARA”…

Zdrowych, spokojnych i jak się uda, to też radosnych Świąt Wielkanocnych WAM życzę.

IMG_6767

Światowy Dzień Gołębia – 9 kwiecień

Światowy Dzień Gołębia –  na dowód uznania wszelkich zasług pocztowo- komunikacyjnych jakie oddały ludzkości te ptaki, obchodzimy właśnie dziś 9 kwietnia. W Stanach Zjednoczonych WORLD  PIGEON DAY to 13 czerwiec. Skąd te rozbieżności? Nie wiem. Nieważne. JEST TEŻ GOŁĄBEK POKOJU–SYMBOL POKOJU MIĘDZY NARODAMI

                                                      JEST?

Co się stało z GOŁĘBIAMI POKOJU ?

Nie widuję ich ostatnio. Już ich nie ma?

Wyginęły? Odfrunęły w niepokoju,

czy też zeszły do ptasiego podziemia?

Przecież, gdyby były, gdyby tylko były

i się dowiedziały o tym, co się stało,

tę wojnę potworną szybko by skończyły??

Lecz ich nie ma, albo jest ich za mało.

Zimowa wiosna – aneks do 2.04.2022r

                    Tylko dla zainteresowanych tematem przetrwania

Data opisanego wcześniej zjawiska wiosennego : 2 kwiecień 2022

Kto wpadł do mnie 2 kwietnia, to wie że było TAK:

Warstwa śniegu : +- 20 – 25 cm.

Trwałość : +- 24 godziny. Topniał powoli chlastany kolejnymi wiatrami, podgrzewany krótkimi momentami bladawego słońca

Losy roślin:  Wspaniałe, kochane, urocze smarkate cebuliczki, bukietowe wrzośce  oraz pojedyncze, dzbaniaste i wiotkie krokusy  przetrwały!! I po otrzęsieniu się z tego białego, zimnego, lekko przyduszającego je śniegu żyją nadal !

Pozwólcie, że dzisiaj wam  przytoczę bardzo uroczy wiersz (Nie mój! Nie mój!) z jakże aktualnym westchnieniem:

Paweł Gołuch

Byle do wiosny

W grube, zimowe płaszcze ubrane,
Na skraju lasu dwie stare sosny,
Zmęczone długim śniegu dźwiganiem,
Szepczą do siebie: „Byle do wiosny”.

Śpią, białym kocem przykryte pola,
A strach na wróble patrzy zazdrosny
Jak rośnie bałwan obok przedszkola,
I wzdycha ciężko: „Byle do wiosny”.

Sikorki mocno w siebie wtulone
Próbują przetrwać mróz bezlitosny.
Póki nie wróci do nich skowronek
Powtarzać będą: „Byle do wiosny”.

I chociaż bardzo ważna jest zima,
Jak słowo „kocham” w wierszu miłosnym,
To chyba każdy w końcu zaczyna
Nucić pod nosem: „Byle do wiosny”.

NUCIĆ??  JA JUŻ RYCZĘ GRUBYM GŁOSEM!!!

 

 

 

4 kwiecień – czyje to święto?

                                                        PRZYPOMNIENIE

Rok 2002 – Wielcy szczurów miłośnicy, ( wiemy, że to Brytyjczycy)

                     ogłosili Święto Szczura, krzycząc po angielsku:

                                                        HURRA!

IMG_6427

Uwaga: fotki ilustracji pochodzą ze starego dwutygodnika dla dzieci „Moje Pisemko.” Nazwiska autora nie podano. 

Wiecie, co mój niesmak budzi?

Rzecz to dla mnie niepojęta:

Szczurów więcej jest niż ludzi!

I do licha, mają ŚWIĘTA!

 

Czy w Szwajcarii, czy na Jawie,

w Nowym Yorku, czy w Madrycie,

gdzieś w piwnicach, w rowach, w trawie,

szczury pędzą  szczurze życie.

IMG_6429

Czy w Paryżu, czy w Otwocku,

w Rzymie, w Oslo, czy w Wąchocku,

w Pile, czy w Zielonej Górze –

wszędzie znajdziesz ślady szczurze.

W chacie, w daczy, czy w hotelu,

w każdym domu, w każdej z rur,

gdzieś w piwnicy, czy w tunelu

może mieszkać tłusty szczur.

IMG_6420_LI

Drugi  fakt (też niesmak budzi):

Szczur co zechce, to pożera,

(zwłaszcza wtedy, gdy się nudzi)

a więc: łącza komputera,

stare suknie, nowe buty,

kafle (bo ma ząbki zdrowe),

może przegryźć różne druty

i przewody hamulcowe.

IMG_6424

Wygryźć dziurę w jakimś murze?

Żuć, aż wreszcie runie  mur?

Leży to w jego naturze.

On nie zając,  tylko SZCZUR!

Więc, ze szczurami, szanowny narodzie, choć bez czułości – żyjmy raczej w zgodzie.

A ponieważ wszystkie szczury mają  Święto dzisiaj,

niech im zagra szczurzą sambę TA orkiestra MYSIA.

InkedIMG_6245_LI

Mysią kapelę rysowała sobie kiedyś najstarsza córka w naszej rodzinie. Ot i się przydało.

Wiosna – 2 kwiecień 2022r.

„Kwiecień – plecień, bo przeplata.

trochę zimy, trochę lata.”- czyli

 FOTOREPORTAŻ Z PODWARSZAWSKIEJ WSI – godziny 9 – 12

Pa, pa, moje pierwsze kwiaty, żegnam się z wami na wypadek gdybyście nie przetrwały. Słyszycie mnie?

” W kwietniu posucha, niknie rolnikom otucha”

„Kwiecień, kiedy deszczem plecie, to się maj wystroi w kwiecie”

Biorąc pod uwagę powyższe przysłowia to może i dobrze się stało, bo sucho już było okrutnie, a teraz topniejący śnieg coś tam nawilży.

 

1 kwiecień

 ZACHĘTA ZADZIAŁAŁA. KUPIŁ.

               A TYMCZASEM:

                                    CZYLI

    KLASYCZNY PRIMA APRILIS!!

        NIE KUPUJ BEZMYŚLNIE,

           BO SIĘ  POMYLISZ!!   

Uważajcie prima aprilisy zdarzają się ciągle, na wielu polach i nie   tylko 1 KWIETNIA!!

Mogą dotyczyć  ilości mięsa w kiełbasie, ilości szynki w szynce, ilości masła w „ciasteczkach maślanych”, liczby kochanków znanej osoby, szybkości chudnięcia po diecie – cud,  itp. itd.

Wiem, wiem, wy nazwalibyście to OSZUSTWAMI, ale  dzisiaj jest PRIMA APRILIS i ja ujmuję to tym razem inaczej. Jutro nadam temu zjawisku nazwę prawidłową. Niech tam….!!.

Z ostatniej chwili:  1 kwiecień, godzina 10.30, WIOSNA, Prima Aprilis

No, coś się pojawiło, ale…

Żeby była jasność – mieszkam w podwarszawskiej wsi. W Warszawie – ciepło, widać wiosenkę w forsycjach między murami, a tu, u mnie – zimno. Zimno i sucho, a które rośliny to lubią? Pozwólcie mi zatem odrobinę znów pojęczeć, bo po kolejnej wyprawie  pt: „SZUKAM WIOSNY”  na drodze prowadzącej nad rzekę i do lasu znalazłam  PUSTKĘ. Nic się jakoś nie zieleni, ani nawet nie seledyni (chyba nie ma w użyciu takiego określenia!? Ale, co tam!

 Coś się jednak wykluło na moim, ha, areale, więc właściwie nie powinnam biadolić, chyba…że….sprawdzi się zapowiedź  incydentu o charakterze zimowym i oprócz mnie, zmarzną jakieś kolejne miłe mi, chociaż ubogie okazy  flory. 

Pytają się czasem moi mili  goście:

JUŻ CI KWITNĄ  WRZOSY?? ALEŻ SKĄD! TO WRZOŚCE!

(Wrzosy, owszem, też mam, ale kwitną przykładnie we wrześniu)

( Wrzosiec – Erica, to wieloletnia krzewinka, owszem, z rodziny wrzosowatych, ale trochę mniejsza. Na łodyżkach wyrastają listki jak drobne igiełki  i kolorowe kwiatki o kształcie zwisających dzbanuszków. Kwitną od końca lutego lub od początku marca i można je czasem podziwiać aż do maja.)  

I co jeszcze?

KRZAK TAWUŁY NIEŚMIAŁO WYPUŚCIŁ LISTKI Z RÓŻEM, A KWITNIE BIELĄ.

WYSKOCZYŁY KULKI HIACYNTÓW (mam małą grupkę) OBY ZAKWITŁY PRZED MROZEM!!

CEBULICZKI ODWAŻNIE SIĘ PRZEBIŁY PRZEZ STARE LIŚCIE – same się rozchodzą po działce.

PAN BEZ ( ten OD ŁEZ) TEŻ WYPUŚCIŁ OBRZMIAŁE PĄKI

Nie będę już się  bać, że będzie u mnie pusto, więc się do wszystkich wiosennie i ciepło-babciowo uśmiecham, mając nadzieję, że zapowiadane burze śnieżne otulą tylko miło moje początkujące roślinki i krzywdy im nie zrobią ! Hej!

W zapamiętaniu…

KU PRZESTRODZE!

Dobrze wiecie, że wbrew pozorom określenie „ZAPAMIĘTAĆ SIĘ” nie dotyczy bezpośrednio spraw związanych z pamięcią czy zapamiętywaniem, a określa stan łączący się często z wykonywaniem przez nas pewnych czynności. W/g SŁOWNIKA:

zapamiętanie – definicja, synonimy, przykłady użycia – Słownik ...

https://sjp.pwn.pl › slowniki › zapamiętanie

Słownik języka polskiego PWN* · zapamiętanie «stan intensywnego zajęcia się czymś» · zapamiętały. 1. «oddany czemuś całkowicie». 2. «będący wyrazem lub objawem …

Jestem przekonana, że znacie ten stan, kiedy nagle zaświtał wam jakiś pomysł na wpis i siadacie do komputera ( inaczej, dawniej: DO PIÓRA)

NO, to tak mi się zrobiło, a wstawiłam właśnie na gaz rondelek z wodą i garścią  mrożonego groszku i dosłownie na chwilę wyszłam z kuchni, bo przyszedł mi do głowy pomysł i chciałam go szybko zapisać, żeby nie umknął, więc zaczęłam go rozwijać bystrym opisem i się w  W TYM ZAPAMIĘTAŁAM !!

Świadomość wróciła mi w momencie, kiedy mój zmysł powonienia wyczuł coś odbiegającego od normalnych otaczających mnie domowych zapachów.

PONIŻEJ SKUTKI :

                          A  SMRODEK I DYM UTRZYMYWAŁY  SIĘ KILKA GODZIN.

Moi drodzy i bliscy sercu memu BLOGERZY ! UWAŻAJCIE NA STAN ZAPAMIĘTANIA SIĘ!  Proszę o przykłady z waszego życia!