9 lipca – Dzień Chodzenia do Pracy Inną Drogą

ZMIENIAJMY SOBIE DROGĘ ZNANĄ NA INNĄ, PRZYNAJMNIEJ OD CZASU DO CZASU. I niekoniecznie do pracy, czy z pracy, bo jaki w tym sens? Idąc gdzieś dookoła możemy wydłużyć czas dojścia i jesteśmy spóźnieni, idąc jakąś nową, krótszą przyjdziemy za wcześnie, a po co?

A  JUŻ GROZĄ NAPAWA FAKT, ŻE JESZCZE INNA, NOWA DROGA MOŻE NAS SPROWADZIĆ NA MANOWCE, NA JAKIEŚ WREDNE ROZSTAJE i CO WTEDY? MOŻEMY BYĆ ZGUBIENI.

Więc, to za dziwaczny DZIEŃ w tym Kalendarzu Świąt Nietypowych? I to na dokładkę – W LIPCU!!! W porze, kiedy większość zaharowanych  całoroczną pracą Polaków ( do tego  potwornie męczącą, bo wykonywaną cały rok w pieleszach domowych ) i tak już, mam nadzieję chodzi, biega, snuje się, spaceruje raczej po takich DROGACH?

2013 przym. 114

ferie 2015 055

I nawet, jeśli ktoś trafi na taką mniej przyjemną drogę jak ta:

IMG_8346

I nawet jak zgubi jeden z nowo zakupionych butów…

I nawet jeśli ktoś inny go znajdzie i zatknie w dziurę słupa…

I nawet jeśli ja go zauważę i tylko sfotografuję,

to przecież to jest dosyć fikuśna przygoda na nowej drodze??! Oby były tylko takie.

A, czy ci, którzy z kolei chodzą takimi jak wyżej DROGAMI DO PRACY, nie powinni czasem, w tym lipcu zwłaszcza zmienić sobie tych dróg na inne? Z ciekawości. Chociaż przez chwilę mogliby zerknąć na odbicie warszawskiego Pałacu Kultury i Nauki, który świetnie wygląda, wręcz jak pałac trolli, kiedy przegląda się w szybach takiego straaaasznie wysokiego bloku? A może pojeździć, pochodzić  ulicami nie znanych nam w ogóle miast?

nowy folder 002

Albo – Pojechać nie wiadomo gdzie przez jakieś miasto, albo połazić po uliczkach tu, czy tam?

Czyli, ZAMIENIAJMY SIĘ NASZYMI CODZIENNYMI DROGAMI, ale nie tymi do i z pracy, bo to bez sensu. W wolnym, lipcowym czasie poznajmy kilka  innych dróg, tych do nas na co dzień nie należących.

A jeśli jesteście w trakcie podróży, na większej lub mniejszej drodze, znanej bardziej lub mniej – życzę wam wszystkim SZCZĘŚLIWEJ  DROGI. Dojedźcie do celu.

wigilia 2012 + ferie 2013 192

ferie 2015 106

Co z ciebie wyrośnie?

Ostatni piątek czerwca, czyli dziś 25-go  – zakończenie roku szkolnego. Czyż to nie  był jeden z najwspanialszych dni w roku?  Zmieniały się dzieci w szkołach, zmieniali się nauczyciele, zmieniały się też same szkoły, ale  ten ostatni dzień przed wakacjami zawsze był naładowany potężną energią i różnymi, niesamowitymi  oczekiwaniami. Inny ważny  dzień – to kończenie kolejnych etapów edukacji. I pierwsze zasadnicze i niepokojące pytania związane z przyszłością – gdzie dalej, co dalej, co wybrać, gdzie się dostanę, czy w ogóle gdzieś mnie przyjmą, a co zrobię, jeśli nie….Niezależnie kto, kiedy, w jakiej szkole – te dylematy miał i ma każdy. Ok, pewnie były wyjątki.

IMG_4092

Dawno temu – Szkoła Podstawowa, KLASA I b – Dzieci były podobne do dzisiejszych, prawda?

Lektury uzupełniające – czy któraś z tych książek nadal jest w spisie?

IMG_4089

Ta sama szkoła, te same dzieci, (no może ktoś tam przybył, bo mu coś się nie udało i musiał powtórzyć klasę) I tak, w fartuszkach, ale nikomu to nie przeszkadzało, nikt nie toczył o to walk, bo i po co? KLASA VII.  Może są jeszcze tacy, którzy pamiętają, że  była to właśnie ostatnia klasa szkoły podstawowej. I CO DALEJ?

                          Radość miesza się ze smutkiem,
                          a chichot ze szlochem.
                          Bo żegnamy ciebie – BUDO
                          I smętnie nam trochę.

                          Tysiąc pytań, już nie szkolnych

                          w głowę nam się wbija,

                          gdzie nas rzuci, co z nas zrobi

                          czas, co prędko mija.

TEŻ TAK MACIE?? – to pytanie kieruję oczywiście do dzisiejszych absolwentów różnych szkół.

Ktoś zostanie bankierem ? Premierem?

Ktoś się zgubi? Odpadnie za wcześnie?

Ktoś prowadzić będzie sklepik z serem,

ktoś hodować pod Ełkiem czereśnie?

Lekarz, żeglarz, szef gangu, księgowy ?

Kto kim będzie? Co się z nami stanie ?

Może Bartek wymyśli lek nowy ?

Może Jędrek Nobla dostanie ?

ŻYCZĘ  WSZYSTKIM, którzy ukończyli dziś jakiś kolejny etap nauczania, aby niezależnie  od tego, czy i gdzie się dostaną, co postanowią, ile razy zmienią decyzję, na co się zdecydują – żeby każdy z was, wcześniej lub później, znalazł  dla siebie dobre miejsce na tym świecie.

Życzę też bezpiecznego dotarcia tam, gdzie jedziecie na  wakacje

InkedIMG_7618_LI

Może nad piękne polskie morze?

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

IMG_7532

albo na spływ Bobrem ( to taka rzeka na Dolnym Śląsku)?

Pławna lipiec 2011 048

ALE… CZY MOGLIBYŚCIE, DO LICHA, ODROBINĘ WIĘCEJ CZYTAĆ ??

Słyszę czyjś głos, że zepsułam tym pytaniem cały wpis?  TRUDNO.

IMG_7549

Krótkonoc

Mija jak mgnienie oka i jak co roku zostawia po sobie świadomość okraszoną lekkim smutkiem, że od tej pory będzie coraz to dłuższa i dłuższa. To żadna nowina, po prostu tak ma być. W tę najkrótszą noc powinny być ogniska, radosne, wspólne zabawy, zbieranie ziół, jakaś bieganina po łąkach, lasach i  polanach świadcząca o chęci znalezienia Kwiatu Paproci i przy okazji „drugiej połowy,” a nad ranem pierwsze letnie kąpiele. Bo już o świcie po tej nocy przestają czyhać na nas  różne złe rusałki i wodnice. Tak, mogłaby to być noc miłości, przyjaźni i jednoczesnej adoracji przyrody.

JESZCZE NOC

,wiosna 2012,ferie,adam 077

A JUŻ WSCHÓD – i na przedsionku Karkonoszy i nad Zatoką Pucką. (pierwsza fotka cyknięta, przez szybę jadącego dosyć wolno na tym odcinku pociągu, tuż przed Jelenią Górą))

Pławna lipiec 2011 106

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

I ZNÓW ZACHÓD – tym razem nad jeziorem

I  PO ZACHODZIE. Hej, dziewczęta czas przygotować wianki do puszczenia  z wodą.Obserwujcie bacznie, który z młodzieńców czyj wianek bosakiem wyłowi – bo ten wam przeznaczony.

Przymuszewo 2011 070

Nadchodzi ta najkrótsza noc w roku, noc, której nie musimy spędzić w łóżkach. Kiedyś wśród Słowian była to NOC KUPAŁY ( KUPAŁA – prawdopodobne bóstwo solarne Słowian, ale rodowód ma niepewny, a ŁADA to bogini piękna i miłości.)  Zdania, jak zawsze, są podzielone.

                                  *  *  *

nowy folder 098

Hej Kupało, Łado, Łado, Łado, Łado!

Patrz, na leśnych polanach późne mgły się kładą.

Twoja pora, zejdź z góry, posiedź przy nas, blisko,

już  czas na ognisko.

Przymuszewo 049

Zawahał się się Kupała – czy mnie oko myli?

Nie skaczą przez płomienie, tylko wokół grilli!?

Przecież w tę najkrótszą noc ze wszystkich nocy

w dymie z kiełbas, zioła nie nabiorą mocy.

Przymuszewo 2011 110

Ktoś się kąpie? Bezmyślność! Bo mądry się liczy,

z tym, że może wpaść w łapy bladej Topielicy,

a dopiero od świtu bezpieczna jest woda.

Ta noc jest nocą Wodnic, życia wam nie szkoda?

InkedIMG_6887_LI

I nikt z was nie wyrusza tej dzisiejszej nocy

na poszukiwania Kwiatuszka Paproci?

Co was tak zmieniło? Przyznam, żem bezradny,

prędzej czegoś was nauczy Perun Gromowładny!!*

* (PERUN – to jeden z dosyć licznych,  ważniejszych, dawnych słowiańskich bogów. Można by rzec: – taki nasz Zeus.)

IMG_3423

                              *   *   *

Oj, Łado, Łado, Łado, Kupało!

Życie się skomplikowało!

Inne już nad nami moce

i w długie, i w krótkie noce. Hej!

                             *    *    *      

Hej, Łado, Łado, Łado, Kupało, Kupało!

Kupa gniewu w Słowianach, a miłości mało.

                                   *   *   *

I KONIEC TEJ NOCY.

ZARAZ WZEJDZIE KOLEJNY, DŁUGI JESZCZE DZIEŃ.

POWITAM GO Z WAMI.

IMG_4029

Oprócz Kupały, Łady i może innych jeszcze bóstw – ten dzień jest także DNIEM OJCA. Tak się złożyło. A więc:

Wszystkim aktualnym i przyszłym OJCOM życzę pełnej satysfakcji  z pełnienia teraz, czy potem tej roli. Moc ojcowska niech będzie z Wami wszystkimi. HA!

Kosma luty 2016 (78)

1 czerwca – DZIECI

ObrazWIOSNA 2O13 013

WSZYSTKIM, NAWET TROCHĘ NIEZNOŚNYM DZIECIOM, MAŁYM, DUŻYM, SMUTNYM, WESOŁYM, UPARTYM,  MARUDZĄCYM i POGODNYM, ŻYCZĘ W DNIU DZIECKA DUŻO, DUŻO RADOŚCI, I MNÓSTWO LODÓW, A NAWET KILKU TOREBECZEK NIEZDROWYCH CHIPSÓW. I ŻEBY NIKT Z WAS NIE MUSIAŁ SIĘ NICZEGO BAĆ.

(UWAGA: Fotografie dzieci są zrobione przeze mnie 10 lat temu, z okazji różnych okazji i uroczystości w których brałam udział. Mam nadzieję, że nikt się nie obrazi, nie oburzy, a kto wie, może i nie rozpozna. Robiłam je za zgodą zainteresowanych)

GŁ 064

,wiosna 2012,ferie,adam 094

 

,wiosna 2012,ferie,adam 084

 

Wszystkim RODZICOM Życzę…..jak to się kiedyś mówiło?…..POCIECHY Z DZIECI, ale nie tylko.

Limeryki – dogrywka

Mniszki już puszyste jak chmurki – więc niech będą ilustracją do małej powtórki z Dnia LIMERYKÓW.

IMG_3570

PRZYSZEDł, za pośrednictwem wspominanej tu nie raz znajomej Grażyny, kapitalny  USTKOLIK , którego autorką jest z kolei jej znajoma z Łodzi – pani IRENA (jest zgoda na upublicznienie)

cytrynka do langustki

                                                               cytrynka do langustki

U S T K O L I K

Pewna łodzianka na wczasach w Ustce

witaminy nie brała do ust „C”.

Wolę – rzekła – w mych ustkach langustkę,       

Piwko, winko, wódeczkę też chlus(t)nę,

choćby troszkę szkodziło to trzustce.

IMG_6833

Ktoś chce pociągnąć temat UST (ki)? Zapraszam. Mnie też wciągnęło i stąd taka „limerykowata” kolejna rymowanka:

Żołnierz w Ustce, czując w środku pustkę,IMG_3592

w barze „Orzeł” zamówił kapustkę.

Gdy ktoś krzyknął: – Są tylko buraki! –

żołnierz wpadł w szał straszny, jakiś taki,

że w mak drobny podarł swą przepustkę,

obrus, krawat i do nosa chustkę.

IMG_1916

IMG_3591

IMG_3567     

A teraz  wiersz samej GRAŻYNY  ( ze szczególnym przypisem!):

BALIA* O GOŚCIU

Pewien Bułgar, gość z oddali,

czarną dalię uprał w balii.                                      

Wykrochmalił i wysuszył,                                  IMG_6793

patrzy –  biała! Chciał się wzruszyć,

lecz nie zdążył. Noc zapadła.

Zasnął, chrapie w prześcieradłach,

śni, że tonie, tonie w pianie,

pierze w balii czarną dalię

pewien Bułgar, gość z oddali…

*balia – gatunek poezji międzymorskiej. Badacze upatrują jego genezę na Morzu Czarnym.

IMG_9564

                                             Kto jeszcze polimerykuje?

IMG_3621

Międzynarodowy Dzień Limeryków – 12 maja.

Lubię limeryki. Rytmiczne, zabawne i zwariowane. Jeśli też lubicie tak bawić się słowami, a piszecie tylko w głowie lub na kartkach –  przyślijcie. Chętnie zamieszczę je na tej stronie jako wpisy GOŚCI.

IMG_3380

Pewien radny z Łodzi – Bałuty    IMG_3377

całe życie chodził na skróty.

Gdy go ludzie pytali,

czy stopy nie rozwali,

szeptał, że ma NIEMIECKIE buty.

IMG_3374

We wsi Grabki – babunia Iwona         

pracowała w polu jak szalona.

Zawsze siała marchewki

dla dziadka, co był krewki

i wciąż wrzeszczał, że chce winogrona.

IMG_3388

Pewien sędzia – nie wiadomo jaki,       

na współbliźnich lubi zbierać haki.        

Nie wyjdzie to mu na zdrowie,

jak tylko bliźni się dowie,

sędzia będzie musiał zwiewać w krzaki.

IMG_3400     IMG_3392

IMG_3385

Zbych Kowalski – kelner spod Grudziądza      

w ogóle nie znał wartości pieniądza.

Nie wstydził się tego wcale,

odwiedzał różne lokale,

zwłaszcza wtedy, gdy brała go żądza.

IMG_3369

Żeglarz z Gdyni, pan Zenon Płatek  

permanentnie chodził bez gatek.                          

Mówił, że tak mu wygodnie                

i że przecież nosi spodnie.

Taki to był z niego gagatek.

Czarny Las 080

Ciotka Irka z powiatu puckiego

nie wiedziała co służy do czego.

Gdy wuj chciał jej pokazać,

zaczynała się mazać,

że i tak  wszystko jest do niczego.

Czarny Las 059

Dzień Jazzu 30 kwietnia

Część z Was zaraz ucieknie i nie otworzy żadnego z proponowanych tu utworów, ale może część włączy chociaż na moment, też fajnie. Rok temu napisałam w tym dniu nieco więcej na temat jazzu, bo go lubię i słucham od lat ( chociaż nie tylko). Wpisy na ten temat są oczywiście próbą zachęcenia, przynajmniej niektórych do sięgnięcia czasem po tego typu muzykę. Muzyka, jak i życie jest różnorodna i to jest wspaniałe, a jazz jako jedna z jej form jest również różnorodny i wspaniały Dziś będzie ciągle to samo, ale w różnej formie. 

IMG_3330

W dawnych latach chodziłam w Warszawie na jesienne koncerty Jazz Jamboree , które rok w rok zaczynano tym samym utworem. Jakim?  W roku 1852 Stephen Foster, nazywany przez niektórych ojcem amerykańskiej muzyki skomponował pieśń, która początkowo była znana pod tytułem „Old Folks At Home”, a która zyskała ogromną popularność.  Od wielu lat bardziej znana jako „Swanee River” stanowi jeden z najbardziej popularnych standardów jazzowych. Może uda mi się was namówić do wysłuchania ( nawet po kawałku) rozmaitych wersji i wykonań? 

A zaczęło się od tego: 

A potem POSZŁO!! Nic już nie dopiszę, tylko zachęcam, w celach doświadczalnych do  wysłuchania i porównania ( tak dla siebie) rozmaitych wersji i aranżacji tej PIEŚNI., Chociażby po 2 minuty każdego wykonania.

Dobry jazz band:

I zakochany w jazzie „Doktor House”:

I jeden z najlepszych pianistów jazzowych:

A to wersja, którą mogą polubić dzieci:

I młody pianista w rytmie boogie – woogie:

Uwaga, tylko dla seniorów!

Międzynarodowy Dzień Tańca25 Kwietnia. 

Rok w rok zaznaczam go tutaj jakimś wpisem, rok w rok namawiam, zwłaszcza seniorów, żeby potrzęśli się chociaż odrobinę we własnym tempie, ale w rytm ulubionej muzyki. A dlaczego niby nie?

                                *   *    *

Co tak dziwnie dzisiaj cieszy babcię Honoratę?

Syn z synową wyjechali i ma wolną chatę!

Dziadek też rozochocony i na wieczór czeka –

zaprosili kilku ziomków, będzie dyskoteka!

Choć w Dniu Tańca niech poskaczą kochani dziadkowie,

tych kilka wolnych numerów wyjdzie im na zdrowie.

Słychać tango – „przytulango,” a babcia się śmieje

i namawia dziadka, żeby – został disc-dżokejem.

Pierwszy twist, a zaraz po nim zatańczą beguine’a.

Pięknie w pląsach się wygina cioteczka Grażyna.

Wujek Henio laską stuka, przy nim tupie  Jola,

razem w stronę dziadka  krzyczą: – Dawaj rock and rolla!

Ciocia Ziuta nie ma szpilek, podryguje w kapciach.

Czas na swinga, mój kochany – piszczy głośno babcia,

a z kolei Janusz młodszy, czyli dziadek drugi

srogim basem nawołuje: Ja chcę boogie-woogie!

Każdy tańczył to, co lubi, teraz odrobinę dyszą,

aż tu nagle z kąta kuchni głos pradziadka słyszą: –

Dziś nie tańczę, myśl mnie naszła, choć dokucza mi podagra: –

Źle, gdy większość ludzi tańczy tak, jak jeden zagra.

Czy złe czasy, czy też lepsze, zdrowie czy pandemia,

kiedy tańczą  starzy ludzie – tańczy z nimi cała Ziemia

Dzień Ziemi – 22 Kwietnia

ŚWIATOWY DZIEŃ ZIEMI – w Polsce obchodzony od 1990roku, ustanowiony przez ONZ w roku 1971. Jak i czy my ją ochraniamy? Zanikają nam unikatowe tereny przyrzeczne, bagna, siedliska ptaków i zwierząt, drzewa już jak dawniej – „nie umierają stojąc,”padają pod ciosami pił. A, co tam….po nas choćby…..

IMG_3278
InkedIMG_3275_LI

O, laboga, o laboga, o laboga, o, laboga!!

Potrzebuję dziś do BLOGA  uczonego DENDROLOGA.

Będę go słuchać w skupieniu i grzecznie,

niech mnie nauczy naprawdę skutecznie,

 zanim wytną wszystkie lasy i zabetonują świat:

Jakie to drzewo, jak mu na imię i czyj to rozwinął się właśnie  KWIAT?

IMG_3176

Nie wiem, nie wiem, nie wiem. Co to za niby – kolczatka? Czy może to być jakiś gatunek wierzby? Kto wie? Uwaga: wszystkie fotki zrobiłam 21 kwietnia – taki jest stan pąków drzewnych w tym dniu.

IMG_3179
IMG_3180
IMG_3228

A te zwisające w kępkach niby – ziarenka to? Nie, wiem, o, matulu miła, nie wiem!

IMG_3230
IMG_3169

Rodzaj klonu? Jawor? Pojęcia nie mam i mam trudności ze znalezieniem w źródłach wiedzy wszelkiej. Czekam na podpowiedzi.

IMG_3241

Ha! Wiem, wiem, wiem, bo rośnie u mnie pod płotem – TO „PRAPĄCZKI” BZU!

IMG_3149

I jeszcze kilka znalezionych  w tym samym dniu roślinek:

Ta powyżej i poniżej to chyba Jasnota purpurowa ? Ktoś potwierdzi? Zaprzeczy? Poprawi?

IMG_3189
IMG_3148

Nie wiem, nie wiem…

IMG_3156

Kozibród łąkowy?

IMG_3151

Gwiazdnica pospolita?

A teraz kończę i idę pochodzić (jeszcze) PO ZIEMI:

IMG_3234

Pójdę przez łąkę, dojdę do stawu,

nazbieram sobie na zupę SZCZAWIU.  

IMG_3152

Serdecznie was pozdrawiam w DNIU ZIEMI i namawiam też na spacer. Na łące i  w lesie można ściągnąć maskę i stanąć twarzą w twarz z Matką Ziemią, czyż nie?

Wielka Noc

JAJKO – symbol odradzającego się NOWEGO ŻYCIA.

Światłość pokona Ciemność.

IMG_2950

Oj, chyba grozi mi z wiedzy powtórka!?

Temat ten nadal jest mi nieznany:

Co było PIERWSZE? JAJKO czy KURKA??

Czy problem ten został już rozwiązany?

 

 

Po lewej : JAJKO ZWYKŁE

poniżej: JAJKO PISANKA

IMG_2959

IMG_2963 Wszystkim Życzę na Te Święta i na Potem: ZDROWIA, SZYBKIEJ DOBREJ ZMIANY, POKOJU i SPOKOJU.

Obok: JAJKO NIEDBALE  NASZKICOWANE

 

 

 

 

Poniżej: JAJKA TEKSTYLNE.

IMG_2945

Myślicie, że wszystko poszło gładko? Ktoś, kto no…od kilkudziesięciu lat przygotowywał obowiązkowe zestawy kulinarne na różne ŚWIĘTA  nie powinien mieć chyba już żadnych trudności z tym związanych?!  Na wszelki wypadek zajrzałam do wiadomych mediów, żeby odświeżyć swoją gastronomiczną wiedzę i :

 – udało mi się NIE zajrzeć za wcześnie do sernika, ( a zawsze zaglądałam, ot, na momencik, żeby sprawdzić jak się upiekł) i owszem, NIE OPADŁ TAK BARDZO JAK ZAWSZE, ale piekłam za długo (chyba?), bo boczki mu sczerniały. Ożywienie go cytrynowym lukrem nie pomogło, zwłaszcza, że lukru nie powinien robić ktoś, kto nie wie, że ma za mało cukru pudru w stosunku do większej niż zwykle soku z połówki cytryny. Jak widzicie, wszystko wlało się na  środek i pływa.

IMG_2964

-Biust indyczy zawsze piekłam w rękawie foliowym i było dobrze, ale tym razem posłuchałam wskazówek  z kulinarnych blogów i tak, jak podobno trzeba, zrobiłam drobne dziurki. I właśnie w tych miejscach indyk bardzo wcześnie zaczął się przypalać. Jasny gwint, normalnie, rumieniłam go przez chwilę rozcinając folię pod koniec pieczenia.IMG_2969

Wiecie, co mi wyszło nieźle wyszło? ZAKWAS. I na żurek i na późniejszy chlebek  oraz wielkosobotnie placki ziemniaczane

IMG_2978

UDANYCH ŚWIĄT!! 

       IMG_2987