W sprawie JAJEK

PRAWIE KAŻDY DZIŚ SIĘ STARA,

BY MIEĆ (MUST HAVE) JAJOWARA!

JA NA PRZYKŁAD, OWSZEM, MARZĘ,

BY GOTOWAĆ W JAJOWARZE

JAJKA RANO I WIECZOREM.

(ZRESZTĄ, BEZ WZGLĘDU NA PORĘ!),

MAJĄC W DOMU JAJOWARA,

NIE WRZUCASZ JAJ DO GAR-WARA*,

ZAMIAST W WODZIE, CZY NA PARZE,

WARZYSZ JAJKA W JAJOWARZE:

PROSTYM PSTRYCZKIEM WŁĄCZASZ CZAS

JAKIE CHCESZ MIEĆ JAJKA – MASZ.

* garwar, czyli gar do warzenia wszystkiego.

ŻYCZĘ KAŻDEJ MŁODEJ PARZE,

ŻEBY MOGŁA W JAJOWARZE

WARZYĆ JAJKA IDEALNIE,

OSOBIŚCIE ALBO ZDALNIE.

TO NIE WADA, NIE PRZYWARA

MIEĆ W MAŁŻEŃSTWIE JAJOWARA.

NIEWAŻNE SĄ TAKIE BZDURY

JAK CHARAKTER, KOLOR SKÓRY,

ZAWÓD, MIASTO, NAWET WIARA,

BO, GDY MASZ JUŻ JAJOWARA

KULINARNIE JESTEŚ „NAJ”…

W KUCHNI MASZ SWÓJ WŁASNY RAJ!

I JA, CHOCIAŻ JESTEM STARA

CHCĘ MIEĆ SWEGO JAJOWARA!

IDĘ KUPIĆ. NO…TO…”NARA”…

Zdrowych, spokojnych i jak się uda, to też radosnych Świąt Wielkanocnych WAM życzę.

IMG_6767

Światowy Dzień Gołębia – 9 kwiecień

Światowy Dzień Gołębia –  na dowód uznania wszelkich zasług pocztowo- komunikacyjnych jakie oddały ludzkości te ptaki, obchodzimy właśnie dziś 9 kwietnia. W Stanach Zjednoczonych WORLD  PIGEON DAY to 13 czerwiec. Skąd te rozbieżności? Nie wiem. Nieważne. JEST TEŻ GOŁĄBEK POKOJUSYMBOL POKOJU MIĘDZY NARODAMI

                                                      JEST?

Co się stało z GOŁĘBIAMI POKOJU ?

Nie widuję ich ostatnio. Już ich nie ma?

Wyginęły? Odfrunęły w niepokoju,

czy też zeszły do ptasiego podziemia?

Przecież, gdyby były, gdyby tylko były

i się dowiedziały o tym, co się stało,

tę wojnę potworną szybko by skończyły??

Lecz ich nie ma, albo jest ich za mało.

Zimowa wiosna – aneks do 2.04.2022r

                    Tylko dla zainteresowanych tematem przetrwania

Data opisanego wcześniej zjawiska wiosennego : 2 kwiecień 2022

Kto wpadł do mnie 2 kwietnia, to wie że było TAK:

Warstwa śniegu : +- 20 – 25 cm.

Trwałość : +- 24 godziny. Topniał powoli chlastany kolejnymi wiatrami, podgrzewany krótkimi momentami bladawego słońca

Losy roślin:  Wspaniałe, kochane, urocze smarkate cebuliczki, bukietowe wrzośce  oraz pojedyncze, dzbaniaste i wiotkie krokusy  przetrwały!! I po otrzęsieniu się z tego białego, zimnego, lekko przyduszającego je śniegu żyją nadal !

Pozwólcie, że dzisiaj wam  przytoczę bardzo uroczy wiersz (Nie mój! Nie mój!) z jakże aktualnym westchnieniem:

Paweł Gołuch

Byle do wiosny

W grube, zimowe płaszcze ubrane,
Na skraju lasu dwie stare sosny,
Zmęczone długim śniegu dźwiganiem,
Szepczą do siebie: „Byle do wiosny”.

Śpią, białym kocem przykryte pola,
A strach na wróble patrzy zazdrosny
Jak rośnie bałwan obok przedszkola,
I wzdycha ciężko: „Byle do wiosny”.

Sikorki mocno w siebie wtulone
Próbują przetrwać mróz bezlitosny.
Póki nie wróci do nich skowronek
Powtarzać będą: „Byle do wiosny”.

I chociaż bardzo ważna jest zima,
Jak słowo „kocham” w wierszu miłosnym,
To chyba każdy w końcu zaczyna
Nucić pod nosem: „Byle do wiosny”.

NUCIĆ??  JA JUŻ RYCZĘ GRUBYM GŁOSEM!!!

 

 

 

4 kwiecień – czyje to święto?

                                                        PRZYPOMNIENIE

Rok 2002 – Wielcy szczurów miłośnicy, ( wiemy, że to Brytyjczycy)

                     ogłosili Święto Szczura, krzycząc po angielsku:

                                                        HURRA!

IMG_6427

Uwaga: fotki ilustracji pochodzą ze starego dwutygodnika dla dzieci „Moje Pisemko.” Nazwiska autora nie podano. 

Wiecie, co mój niesmak budzi?

Rzecz to dla mnie niepojęta:

Szczurów więcej jest niż ludzi!

I do licha, mają ŚWIĘTA!

 

Czy w Szwajcarii, czy na Jawie,

w Nowym Yorku, czy w Madrycie,

gdzieś w piwnicach, w rowach, w trawie,

szczury pędzą  szczurze życie.

IMG_6429

Czy w Paryżu, czy w Otwocku,

w Rzymie, w Oslo, czy w Wąchocku,

w Pile, czy w Zielonej Górze –

wszędzie znajdziesz ślady szczurze.

W chacie, w daczy, czy w hotelu,

w każdym domu, w każdej z rur,

gdzieś w piwnicy, czy w tunelu

może mieszkać tłusty szczur.

IMG_6420_LI

Drugi  fakt (też niesmak budzi):

Szczur co zechce, to pożera,

(zwłaszcza wtedy, gdy się nudzi)

a więc: łącza komputera,

stare suknie, nowe buty,

kafle (bo ma ząbki zdrowe),

może przegryźć różne druty

i przewody hamulcowe.

IMG_6424

Wygryźć dziurę w jakimś murze?

Żuć, aż wreszcie runie  mur?

Leży to w jego naturze.

On nie zając,  tylko SZCZUR!

Więc, ze szczurami, szanowny narodzie, choć bez czułości – żyjmy raczej w zgodzie.

A ponieważ wszystkie szczury mają  Święto dzisiaj,

niech im zagra szczurzą sambę TA orkiestra MYSIA.

InkedIMG_6245_LI

Mysią kapelę rysowała sobie kiedyś najstarsza córka w naszej rodzinie. Ot i się przydało.

Wiosna – 2 kwiecień 2022r.

„Kwiecień – plecień, bo przeplata.

trochę zimy, trochę lata.”- czyli

 FOTOREPORTAŻ Z PODWARSZAWSKIEJ WSI – godziny 9 – 12

Pa, pa, moje pierwsze kwiaty, żegnam się z wami na wypadek gdybyście nie przetrwały. Słyszycie mnie?

” W kwietniu posucha, niknie rolnikom otucha”

„Kwiecień, kiedy deszczem plecie, to się maj wystroi w kwiecie”

Biorąc pod uwagę powyższe przysłowia to może i dobrze się stało, bo sucho już było okrutnie, a teraz topniejący śnieg coś tam nawilży.

 

1 kwiecień

 ZACHĘTA ZADZIAŁAŁA. KUPIŁ.

               A TYMCZASEM:

                                    CZYLI

    KLASYCZNY PRIMA APRILIS!!

        NIE KUPUJ BEZMYŚLNIE,

           BO SIĘ  POMYLISZ!!   

Uważajcie prima aprilisy zdarzają się ciągle, na wielu polach i nie   tylko 1 KWIETNIA!!

Mogą dotyczyć  ilości mięsa w kiełbasie, ilości szynki w szynce, ilości masła w „ciasteczkach maślanych”, liczby kochanków znanej osoby, szybkości chudnięcia po diecie – cud,  itp. itd.

Wiem, wiem, wy nazwalibyście to OSZUSTWAMI, ale  dzisiaj jest PRIMA APRILIS i ja ujmuję to tym razem inaczej. Jutro nadam temu zjawisku nazwę prawidłową. Niech tam….!!.

Z ostatniej chwili:  1 kwiecień, godzina 10.30, WIOSNA, Prima Aprilis

No, coś się pojawiło, ale…

Żeby była jasność – mieszkam w podwarszawskiej wsi. W Warszawie – ciepło, widać wiosenkę w forsycjach między murami, a tu, u mnie – zimno. Zimno i sucho, a które rośliny to lubią? Pozwólcie mi zatem odrobinę znów pojęczeć, bo po kolejnej wyprawie  pt: „SZUKAM WIOSNY”  na drodze prowadzącej nad rzekę i do lasu znalazłam  PUSTKĘ. Nic się jakoś nie zieleni, ani nawet nie seledyni (chyba nie ma w użyciu takiego określenia!? Ale, co tam!

 Coś się jednak wykluło na moim, ha, areale, więc właściwie nie powinnam biadolić, chyba…że….sprawdzi się zapowiedź  incydentu o charakterze zimowym i oprócz mnie, zmarzną jakieś kolejne miłe mi, chociaż ubogie okazy  flory. 

Pytają się czasem moi mili  goście:

JUŻ CI KWITNĄ  WRZOSY?? ALEŻ SKĄD! TO WRZOŚCE!

(Wrzosy, owszem, też mam, ale kwitną przykładnie we wrześniu)

( Wrzosiec – Erica, to wieloletnia krzewinka, owszem, z rodziny wrzosowatych, ale trochę mniejsza. Na łodyżkach wyrastają listki jak drobne igiełki  i kolorowe kwiatki o kształcie zwisających dzbanuszków. Kwitną od końca lutego lub od początku marca i można je czasem podziwiać aż do maja.)  

I co jeszcze?

KRZAK TAWUŁY NIEŚMIAŁO WYPUŚCIŁ LISTKI Z RÓŻEM, A KWITNIE BIELĄ.

WYSKOCZYŁY KULKI HIACYNTÓW (mam małą grupkę) OBY ZAKWITŁY PRZED MROZEM!!

CEBULICZKI ODWAŻNIE SIĘ PRZEBIŁY PRZEZ STARE LIŚCIE – same się rozchodzą po działce.

PAN BEZ ( ten OD ŁEZ) TEŻ WYPUŚCIŁ OBRZMIAŁE PĄKI

Nie będę już się  bać, że będzie u mnie pusto, więc się do wszystkich wiosennie i ciepło-babciowo uśmiecham, mając nadzieję, że zapowiadane burze śnieżne otulą tylko miło moje początkujące roślinki i krzywdy im nie zrobią ! Hej!

W zapamiętaniu…

KU PRZESTRODZE!

Dobrze wiecie, że wbrew pozorom określenie „ZAPAMIĘTAĆ SIĘ” nie dotyczy bezpośrednio spraw związanych z pamięcią czy zapamiętywaniem, a określa stan łączący się często z wykonywaniem przez nas pewnych czynności. W/g SŁOWNIKA:

zapamiętanie – definicja, synonimy, przykłady użycia – Słownik ...

https://sjp.pwn.pl › slowniki › zapamiętanie

Słownik języka polskiego PWN* · zapamiętanie «stan intensywnego zajęcia się czymś» · zapamiętały. 1. «oddany czemuś całkowicie». 2. «będący wyrazem lub objawem …

Jestem przekonana, że znacie ten stan, kiedy nagle zaświtał wam jakiś pomysł na wpis i siadacie do komputera ( inaczej, dawniej: DO PIÓRA)

NO, to tak mi się zrobiło, a wstawiłam właśnie na gaz rondelek z wodą i garścią  mrożonego groszku i dosłownie na chwilę wyszłam z kuchni, bo przyszedł mi do głowy pomysł i chciałam go szybko zapisać, żeby nie umknął, więc zaczęłam go rozwijać bystrym opisem i się w  W TYM ZAPAMIĘTAŁAM !!

Świadomość wróciła mi w momencie, kiedy mój zmysł powonienia wyczuł coś odbiegającego od normalnych otaczających mnie domowych zapachów.

PONIŻEJ SKUTKI :

                          A  SMRODEK I DYM UTRZYMYWAŁY  SIĘ KILKA GODZIN.

Moi drodzy i bliscy sercu memu BLOGERZY ! UWAŻAJCIE NA STAN ZAPAMIĘTANIA SIĘ!  Proszę o przykłady z waszego życia!

LAS. Jeszcze jest.

21 marzecŚWIATOWY DZIEŃ LASU, a las, Drodzy Państwo, jak podaje WIKIPEDIA, to:

„Las (biocenoza leśna) – kompleks roślinności swoisty dla danego kontynentu geograficznego, charakteryzujący się dużym udziałem drzew rosnących w zwarciu, wraz ze światem zwierzęcym i różnymi czynnikami przyrody nieożywionej oraz związkami, które między nimi występują.”

Pójdźmy do lasu. Las jak las – drzewa, drzewa, drzewa, drzewa – sosny, świerki, buki, dęby, pobielane brzozy ,opadłe. szeleszczące liście, trzeszczący dywan igieł, miękkie materacyki mchu, jeżowate szyszki, ostre krzaki jałowców, suche gałęzie, grzyby, a wśród nich ogrom różnorodnych istnień i wszystko ze sobą współpracuje. Las, to las, niby jeden do drugiego podobny, a jednak inny  w każdej porze roku, w każdej porze dnia i nocy.

A, że dziś jest także kalendarzowy początek wiosny i dzień wagarowicza, to zwiejcie od obowiązków i dajcie nura do lasu!

                      IDŹMY DO LASU. PÓKI JEST.

Jako ten ptak niebieski…

Dlaczego u mnie NIC nie rośnie??????

Przecież już wiosna ! Czy też  przedwiośnie?

Wykluł się, owszem, kiełek zielony,

chudy, bladawy, niedożywiony

i zerka na mnie wręcz z niechęcią,

więc chyba jasne, że mnie dręczą

brzydkie, gwałtowne zazdrości fale –

wszędzie coś kwitnie, a u mnie wcale!

Oglądam  w „sieci” kwietne  dywany:

u kogoś kwitną już tulipany,

ktoś sportretował swego narcyza,

( paskudna  zawiść we mnie się wgryza!),

gdzie indziej  pola żółtych żonkili,

( we mnie ze złości coś cienko kwili),

o, u sąsiadki  krokusów kłąb,

(a u mnie JEDEN zielony ZĄB!),

I nagle wnuczka  głośno spytała:

Babciu, a czy coś wcześniej zasiałaś?

NIE,  ALE JEDNAK COŚ ZNALAZŁAM:

A te poniżej to podobno jakieś krewne frezji. Z kwiaciarni. Na pocieszenie dostałam. Od męża.

Nie masz się czym martwić kobieto?!