Listonosz zapukał dwa razy…

9 PAŹDZIERNIKA, w Dzień Pisania Listów (podobno to nawet powinien być TYDZIEŃ) marzyłam sobie o PRAWDZIWYM LIŚCIE. Dawno takiego nie dostałam, co w dobie współczesnych komunikatorów jest, oczywiście OCZYWISTE, ale…czasem…chciałoby się…i … patrzcie no…po prawie dwóch tygodniach, czyli dziś 21 PAŹDZIERNIKA 2020r. trzymam papierową kopertę, z autentycznym znaczkiem i szeleszczącym liścikiem w środku.

IMG_1572

Patrzyłam sobie właśnie przez okno na nieco zszarzały świat i nadjechał PAN LISTONOSZ. I mam LIST. Ze Szwecji. Od WANDY. Oto dowód::

InkedIMG_1578_LI

Autentyk. Nawet moje imię jest prawdziwe , więc już wiadomo skąd początek ksywki  KRY . . .no i dobrze.

InkedIMG_1575_LI

Dziękuję. Dziękuję. A dla Ciebie stara piosenka z prośbą  do listonosza o przeszukanie torby. Może znajdzie tam list do ciebie, do niego od niej, od kogoś miłego. ( 1963 r):

I jeszcze odpowiedź:

WANDO DROGA ! 

( ale nie ta, zwana RYBKĄ*)

Chcę Ci bardzo podziękować i to  szybko,

więc odpiszę  (ech,wybaczysz mi to przecie?),

umieszczając rymowankę w internecie.

Nie jest ważna długość listu – słów wiele, czy też za mało,

najwspanialsze jest to, Miła, że napisać Ci się CHCIAŁO!! 

                                         *

PS. Mam nadzieję, że oko widzi już lepiej niż kiedykolwiek.

      Mam nadzieję, że niedługo znów zobaczysz dzieci.

      Mam nadzieję, że słońce nie świeci po raz ostatni.

      Mam nadzieję, że spacery pod chmurą też się udadzą.

IMG_1538                                  

*  „Rybka zwana Wandą”, była to popularna komedia brytyjska z roku 1988r.

A znaczki też były prawdziwe. JEŻ był za 1 koronę. Królowa – droższa, za 21 koron. Wolę tańszego jeżyka. Królową może i trzeba szanować, ale jeżyka łatwiej pokochać.

InkedIMG_1578_LI

IMG_1582

PS. Przeleciałam przez Kalendarz Świąt Nietypowych, w którym znajduję tematy do niektórych rymowanek i okazało się, że  DZIEŃ 18 PAŹDZIERNIKA był DNIEM LISTONOSZA. Przekazuję tu serdeczne, aczkolwiek spóźnione życzenia wszystkim LISTONOSZOM, DOSTARCZYCIELOM, KURIEROM i DORĘCZYCIELOM. Doręczajcie bezpiecznie!  (do rąk, często dziś mytych, mam nadzieję)

Rdzewiejący krajobraz – 20 październik

Inkedtu też drzewo_LI

20 październik – Święto, a poprawniej będzie DZIEŃ KRAJOBRAZU – podobno obchodzony jest w naszym kraju piąty raz. Zatem – święto – nówka.. Nic to. W tym roku „bohaterem” tego dnia ma być DRZEWO. Jako takie. I dobrze, bo jak się człowiek dokładniej rozejrzy przechadzając się po znanym lesie, to widzi łyse polanki, których jeszcze miesiąc temu, dwa – nie było, a teraz coraz ich więcej. A krajobrazy jesiennieją. Na górnym zdjęciu widzicie wytapetowany na nowo płot sąsiadów. Rdza i minia. Dziś dla tych, co od dawna w mieście – jesienna rdza w kilku krajobrazach i nie tylko.

ostatnia rdzawa dynia

                               OSTATNIA, RUDZIEJĄCA DYNIA

  IMG_1385

             WINOROŚL  RUDZIEJE NA PODRDZEWIAŁYM JUŻ PNIU    

nowy folder 019     LEŚNY, ZARDZEWIAŁY  KRAJOBRAZ Z PRAWIE CZARNYM PSEM.   

nowy folder 021

   DRUGI, PODRDZEWIAŁY KRAJOBRAZ LEŚNY   Z CZARNYM PSEM

rdzawy krajobraz z psem

TRZECI PIES W ZRUDZIAŁYM KRAJOBRAZIE LEŚNYM I  Z CZAJĄCĄ SIĘ MGŁĄ. WSZĘDZIE RDZA.

rdzewiejące paprocie leśne

RDZEWIEJĄCE, UKŁADAJĄCE SIĘ DO ZIMOWEGO SNU –  LEŚNE PAPROCIE

nowy folder 018

TUTAJ – ZARDZEWIAŁA,  LEŚNA PATYCZKARNIA

   leśna, jesienna rdza

JASNO- RUDY  KAWAŁEK LASU BEZ PSA

Drzewa 1

                    A TU JESZCZE TRICOLOR (?) OGRODOWY

jesienna rdza rzeczna

                        A NAD RZEKĄ JESZCZE PASTELOWO

IMG_1408

A TU, KARMINOWY OWOC TRZEMIELINY POSPOLITEJ. ŁADNY. BEZ RDZY, ALE TRUJĄCY.

documnts and Setting Moje dokumenty zdjęcia 2015 WPK 2015 009

I JESZCZE PASECZEK RDZEWIEJĄCYCH WRZOSÓW Z RUDZIEJĄCYM PSEM.

U mnie też coś podrdzewiało i dlatego nie ma dziś  jesiennej rymowanki. Może to i lepiej. Lepiej? Lepiej?

No, to LEPIEJ : Lepsza rdza jesienna w kraju,

                         niż krowy w parkach Bombaju.

Apel (nierządowy, ale nierządny)

InkedIMG_8734_LI — kopia

Polka – Patriotka wie:

NIE POWINNA MÓWIĆ:  NIE,

tylko rodzić, rodzić, rodzić, no i szlus.

Rząd nie po to supłał grosze,

by jeździła w Karkonosze,

tak marnując otrzymane pięćset plus.

Albo jeszcze, nie daj Boże,

kupowała za to może

jakieś szminki, torebeczki, czy stos bluz.

Ee, blues.

InkedIMG_8734_LI — kopia (2)

A więc, każda patriotka,

nawet słabsza, czy też wiotka,

winna wiedzieć, że rodzenie to jest MUS.

Niepotrzebne żadne bodźce,

babki, wy dla kraju – rodźcie,

bo nas wyludnieniem straszy znany GUS.

Z tabel jasno tam wynika,

polski naród już zanika,

a wie o tym i potwierdza nawet ZUS.

Ee, blues.

wilno,szkoła,maj2011 009

Lecz o jednym pamiętajcie,

żadnych obcych nie szukajcie,

nawet gdyby miał bitcoiny i cud- wóz.

Niech wam dzieci da Lech – Polak:

Nowak, Wolski, czy Karolak,

a nie żaden Jożka – Czech, czy Iwan – Rus.

Patrioci! Sami wiecie,

ilu OBCYCH jest na świecie,

którzy kraj nasz chcą rozwalić w pył i gruz.

Ee, blues.

InkedIMG_8734_LI — kopia (3)

InkedIMG_8734_LI

Szafa

Jedna z miłych mi BLOGEREK, do której dosyć często zaglądam ( MMZD – „Pomiędzy patrzę a widzę”) zamieściła kiedyś fotkę swojej SZAFY. Zatytułowała ją co prawda, znamiennym słowem OBSESJA, ale i tak doprowadziła tym wpisem i obrazem do rozwinięcia się u mnie, krótkotrwałego co prawda, ale dziwnego poczucia winy, połączonego z wątpliwościami dotyczącymi samooceny. Nie mogę pokazać tu JEJ SZAFY, mogę natomiast SWOJĄ. WNĘTRZE JEJ SZAFY wyglądało , no, w przybliżeniu TAK:

IMG_1422_LI

A to moja szafa. Jeszcze zamknięta. Uchylę jej drzwi za chwilę.

IMG_1423

Są najrozmaitsze mafie,

które chcą nam zniszczyć życie,           IMG_1275

ja mam taką mafię w szafie

i ta , przyznam,  działa skrycie.                           

Otóż zawsze, gdy ułożę

treść tej szafy w równym rządku,

mija dzień, no…cztery, może…

i…znów muszę, od początku –

złożyć majtki w schludny stosik,

„sparować”skarpety w kulki,

(a kłąb swetrów głośno prosi,

by je przenieść z dolnej półki,

bowiem na niej leży w kupce

wszystko to, czego nie noszę,                                 

a, co może…po przeróbce…).                                          

Zresztą, spójrzcie, bardzo proszę.  

IMG_1279

                                  Nie, nie mam zamiaru wmawiać tu nikomu,

                                  że ja jestem  PERFEKCYJNĄ PANIĄ DOMU.

Ale na wszelki wypadek, zapytałam właścicielki tej perfekcyjnej szafy, czy  wierzy w następujące powiedzenia:

POKAŻ MI SWOJĄ SZAFĘ – POWIEM CI JAKA JESTEŚ.

JAK MASZ W SZAFIE – TAK MASZ W GŁOWIE.

Odpisała: „Hmm, nawet jeśli  tak jest – to ja jestem wyjątkiem potwierdzającym regułę” –  a ja zrozumiałam to dopiero po dłuższej chwili. Czyli wszystko się zgadza.

A jak wyglądają wasze szafy? Nie. kochani, nie pokazujcie mi. To nie powinno mnie obchodzić.

                        

 

Z okazji…Dnia Poczty, Znaczka Pocztowego i Dnia Pisania Listów

IMG_1364      IMG_1365      IMG_1367

9 Październik – Międzynarodowy Dzień Pisania Listów – obchodzony jest na świecie od 1953 roku. U nas od roku 2009, czyli raptem od jedenastu lat. ZA PÓŹNO! SZKODA! Z każdym rokiem prawdziwych LISTÓW jest coraz mniej i mniej…i kto dziś pisze LISTY i po co? Przecież są nowe sposoby kontaktu i Listów Prawdziwych już nie ma. Dziś są PISMA URZĘDOWE, WEZWANIA i ZAWIADOMIENIA. Zdarzy się czasem POCZTÓWKA* przysyłana najczęściej z egzotycznych miejsc z treścią: „TU jest cudownie. Żarcie drogie, ale palmy przepiękne, no i ta błękitna woda. Pozdrowienia. Władek z Lusią”

IMG_1371

*POCZTÓWKA, WIDOKÓWKA, KARTKA POCZTOWA  zwana też ODKRYTKĄ,(ponieważ najczęściej nie pakowano jej do koperty) IMG_1366 Śmiejecie się? Pytacie, czy zwariowałam, że opisuję tak dobrze znane rzeczy?  Przecież wszyscy wiedzą, że istnieją nadal najrozmaitsze karty pocztowe, okolicznościowe, z…okazji…,świąteczne…Tak, wiem, a większość z nich ma już nawet gotowe, wdrukowane piękne teksty, żebyśmy czasem nie musieli się męczyć z wymyśleniem kilku odpowiednich, ciepłych i miłych zdań. A może warto spróbować i napisać coś  OD SIEBIE, samemu?     WIDOKÓWKA  KLASYCZNA –  26 lat temu:

IMG_1352

InkedIMG_1354_LITEKST NA ODWROCIE – pisany zresztą przez pewnego osobnika z lekkimi objawami dysgrafii.

IMG_1362

Inna pocztówka z widokiem, z jakimiś startymi już dopiskami i z szalenie dziwaczną treścią po drugiej stronie:

IMG_1361_LI

A oto prawdziwa koperta ze znaczkiem i z listem w środku. Jaka mogłaby być  treść? (kodów wtedy nie było)

IMG_1348_LI

Przykład:

Kochana Mamo,

Mam nadzieję, że nieźle się bawisz na tych swoich wczasach z kablami. Łazicie chociaż do lasu, czy nad rzekę? Grywacie w kanastę, czy może ktoś zaproponował brydżyka? Czy ciocia Ziuta daje ci trochę wypocząć, czy ciągle zmusza do wycieczek? A jedzenie znośne? Chcesz pewno wiedzieć jak się czuje twoja wnusia zmuszona do wyjazdu pod namiot przez potwornych rodziców ( czyli mnie głównie)). Otóż czuje się świetnie i żyje pomimo wielokrotnych pogryzień przez komary, oparzeń pokrzywą, łażenia po mokrej trawie, a nawet ość, która jej utkwiła w gardle i którą pincetą wyciągnął jej wujek Piotr nie zrobiła jej żadnej krzywdy, nie wbiła się na szczęście, tylko leżała na migdałku. Ostatnio padał deszcz przez dwa dni, a ta twoja wnuczka łaziła w kaloszkach i pelerynce po całym lesie, aż w pewnej chwili wlazła do jeziora ( nie, nie cała, tylko do kolanek) i musieliśmy się suszyć przy ognisku. Twój zięć zdobył wczoraj, to znaczy kupił na wsi od kogoś 20 jaj prosto od kury i córuchna raczy się koglem-moglem – czasem, tak jak Ty – mi, dodaję jej ciut kakao i gorącego mleczka. Mamo, pobędziemy tu jeszcze z tydzień, bo potem skończy się nam pozwolenie z leśnictwa na biwakowanie w tym rejonie i gdzieś się przeniesiemy. Fajnie, że zdecydowałaś się przyjąć mi małą na resztę wakacji, a na szczęście mamy to miejsce w przedszkolu od września. Chyba ogólnie dobrze się czujesz? Pozdrów ode mnie ciotkę Ziutę i nie rozrabiaj tam za bardzo. Uściski. Twoja córeczka ( ha!)

IMG_1349_LI Napisz do mnie list, no, napisz, bardzo proszę,

taki prawdziwy, w kopercie, koniecznie z ładnym znaczkiem

i bez stempla „OPŁACONE” (tych stempli nie znoszę),

i możesz pisać krzywo, kulfonami, albo  drobnym maczkiem.

Opisz mi w nim pogodę, swój dzień, jakąś scenkę,

opis może być smutny, śmieszny lub złowrogi,

bo chcę raz jeszcze usłyszeć tę starą  piosenkę:

Hej, jedzie pan listonosz, ludzie zejdźcie z drogi!          IMG_1350_LI

Co jeszcze możesz opisać? No, sama nie bardzo  wiem?

może to, na co patrzysz w tej właśnie chwili,

albo zdradź mi, czy nadal wymyślasz sobie przygody przed snem,

lub, co sądzisz o ludziach wokół, źli są, czy raczej mili?

Napisz, czy też uważasz, że to lato było pełne słońca, 

lub o tym, że świat  twym zdaniem utknął w  dziwnej matni,

i że podobno siedem lat tylko dzieli nas od końca,

i że to prawdopodobnie twój  list już ostatni.

https://www.youtube.com/watch?v=Qy8MylHlD08&list=RDQy8MylHlD08&index=1

Z okazji…Europejskiego Dnia Ptaków – 1 Październik

            Przyśpiewka Ptaka – Dziwaka

nowy folder 093

InkedInkedIMG_8735_LI

Oj,tak, tak                         

Oj, tak tak,                                            IMG_9194

leży sobie ptak na wznak.

Egzystencja już mu zbrzydła?

Ktoś mu nagle podciął skrzydła,

że od rana leży tak,

jak kompletny wrak?

IMG_8470

Oj, tak, tak,

Oj tak tak,

smutny,osowiały  ptak.

Nie podfrunie, nie podskoczy,   IMG_9198

zwiędły ogon, mętne oczy,

czuje, że mu czegoś brak,

życie traci smak.

 

Oj, tak, tak,

oj, tak, tak,

czeka ptak na jakiś ZNAK,

pewien jest, że właśnie jego

już nie spotka nic  dobrego –

ten stan zna też każdy ssak.

Chcą żyć, a nie wiedzą JAK.

 

IMG_8510

OJ, NIE, NIE!  

OJ, NIE, NIE!

Ktoś tu zmyśla, a to źle!

Więc publicznie wam się zwierzę:

W Święto Ptaków ZAWSZE leżę

i zrozumieć może  mnie,

ten, co fruwa całe dnie,

czyli TAK, czyli TAK – jakiś inny PTAK

nowy folder 139

 

 

 

Szyszka – party

IMG_1332

Tydzień temu we wpisie CZAS NA LAS wspomniałam o twórczych ( bo takie są!) zabawach, polegających na budowaniu świata z tego, co się znajdzie w lesie i nie tylko. I przypomniałam sobie, że gdzieś, kiedyś, mieliśmy starą książeczkę, w której pokazano jak i co można zrobić. Znalazłam ją. Oryginalnie wydana była W Niemieckiej Republice  Demokratycznej ( HA!)  Powinno się ją spalić? Niektórzy chętnie by się do tego zabrali, li tylko z tego powodu, w jakich czasach i przez kogo była wydana (oczywiście, przy okazji burzenia Pałacu Kultury w Warszawie, czy unicestwiania innych elementów naszej historii w ramach dekomunizacji). Nie, dziś nie palimy, nie burzymy. Budujemy.

IMG_1308   IMG_1323

To okładka i pierwsza strona. A może ta książeczka istnieje nadal, a ja nic o tym nie wiem? Ktoś ją zna?

IMG_1312

Zawsze strugało się łódeczki z kory i nie zależało to od czasów, w których się żyło.

IMG_1315

Kolejka ŻOŁĘDZIAKÓW  jak do dzisiejszych AQUAPARKÓW!

IMG_1310

    Ten żołędziowy wąż i pająk szalenie  mi się spodobały. Chyba poświęcę kilka godzin i…

       IMG_1314

A w ZOO – jest bardzo wesoło, kiedy lew szoruje zlew, a żyrafy myją szafy…

     IMG_1317

Taką sowę KAŻDY potrafi zrobić!

IMG_1313

   Nie zrobię gęsi, zawsze się ich bałam. 

IMG_1311

       My jesteśmy zajączki DWA, nie boimy się nawet LWA! ( kto zgadnie, skąd pochodzi to oświadczenie?)

IMG_1316

Dyskoteka !

IMG_1339 IMG_1333  IMG_1335

W ten weekend – wyprawa po materiały, w następny – organizacja SZYSZKA – PARTY. Dla rodziców odrobina nalewki na głogu i DO ROBOTY.

IMG_1330                       IMG_1342

IMG_1338            IMG_1340

Dowodem na to, że są jeszcze ludzie, którzy urządzają sobie  żołędziowo – kasztanowo – szyszkowe warsztaty domowe jest poniższa fotka, którą otrzymałam ostatnio od kuzynki z dołączonym zapewnieniem, że zabawa była świetna. Cała scena z dyniami w tle. Dziękuję. Czy ktoś jeszcze mi coś przyśle? 

IMG_4162

 

Czas na LAS

Z okazji…Pierwszego Dnia Jesieni – 22 Wrzesień

     P1020472

No było, było i minęło. Jak wszystko. Mam na myśli LATO, oczywiście. Przygotowywałam na to zdarzenie i siebie, i was. Stopniowo, prawda? Ostatnimi wpisami. Niech nikt więc nie śpiewa ” A mnie jest szkoda lata…” Po co? Będą następne, w których znów się zdarzy to i owo, znów będą burze, upały, które się zaczną, pobędą, a potem skończą i miną. I nie słuchajcie tej starej piosenki! Włączcie i wyłączcie. I zanurzmy się w innej porze.

Bo mamy teraz JĄ. Przyszła, a razem z nią pierwsze grzyby i pierwsze grzybobrania. I tu mamy problem. Matko Miła! Mówię o JESIENI oczywiście i o związanym  z nią wzroście liczby śmiertelnych zatruć GRZYBAMI. Skończyło się lato i zmniejszy się liczba utonięć, zaczęły się inne możliwości robienia sobie KUKU przez własną niefrasobliwość, niewiedzę i wiarę, że to co się zdarza innym, nie może zdarzyć się nam ( jak wszyscy wiemy, nie ma sezonu na wypadki samochodowe i nie ma dnia w ciągu CAŁEGO roku, żeby ktoś nie zginął). Ale zostańmy przy grzybach. Kiedyś, podczas pobytu na Dolnym Śląsku trafiłam na festyn w Lwówku Śląskim, gdzie nadleśnictwo przygotowało grzybową ekspozycję. Świetny pomysł. Czy są takie lekcje w szkołach? No… nie wiem.

pławna 2013 023

pławna 2013 026

pławna 2013 024

Daję większe obrazki, łatwiej będzie się w tych grzybkach rozeznać. Jeśli się nie udaje – polecam zakup jakiegoś dobrego atlasu ze zdjęciami i opisami wyglądu dobrych grzybów i trucicieli. Zobaczcie, wydano też POCZET GRZYBÓW ( nie tylko KRÓLÓW!) POLSKICH na  podkładce.Też można popatrzeć.

IMG_1285       IMG_1287

 Ci z was, którzy  którzy się odważą na skok do lasu, w ten, ha, gąszcz pełen kleszczy, komarów i czegoś tam jeszcze, niech po prostu będą czujni i nie podnoszą  każdego grzyba, jaki się napatoczy, a również niech obserwują, czy na odzieniu nie przysiadł czasem jakiś podejrzany robal.  Sama nie wiem, czy ci, którzy opisują te wszystkie straszne rzeczy, na jakie można się natknąć w lasach – chcą nas odstręczyć od wejścia do nich, czy po prostu namówić na zakup trucizn, maści, kremów, szczypców do usuwania tego, co nam wejdzie w skórę, w ucho, czy za paznokcie. Ja tam chodzę. Raz się żyje.

pławna 2013 025

U mnie –  z traw jesienią się wyłania

 jedna, druga, czasem trzecia KANIA.

I pytacie, co z niej robię? Nie wiecie? O, rety!

Chrupiące i soczyste, grzybowe kotlety.

nowy folder 003

Bardziej lękliwym radzę nie  ryzykować, nie zbierajcie grzybów, ale szyszki, żołędzie i różne śmieszne gałązki, czy korzonki. Ten poniżej wyciągnął w moim kierunku swoje cztery (!) paluchy, przywitałam się, ale go zostawię. Często spotykam w lasach takie właśnie stwory.

IMG_1249                   IMG_1259

Jeśli już uzbieraliście szyszki i inne leśne drobiazgi, a macie  w domu trochę dobrego kleju – zawsze możecie zrobić dla dzieci, wnuków, czy nawet sąsiadów –  Szyszka-Party z Tworzeniem Tego, Co się Komu Podoba.

pławna 2013 031

            IMG_1239

IMG_0068

             Ten wczesnojesienny las jest, jak wiecie, jeszcze zielony.

 I jeszcze jedno: W lesie jest bardzo trudno zetknąć się z panem Koronawirusem.

Dzień Geologa – 18 Wrzesień

Do końca LATA TRZY DNI. Wyskoczmy jeszcze poza miasto, poza wieś. Nie, nie – LAS odwiedzimy jeszcze później. Wyskoczmy na pola, najlepiej takie świeżo zaorane, albo powłóczmy się po zapiaszczonych ścieżkach. Zobaczcie ile można wypatrzeć ślicznych, albo ciekawych, albo dziwnych i niezrozumiałych KAMIENI. Nie trzeba być geologiem, by polubić urodę kamieni. Warto jednak czasem geologa spytać : – A ten, to co to? Odpowie : – „To kawałek krzemienia, czyli skały osadowej, utworzonej z chalcedonu z domieszką kwarcu lub opalu. Spójrz na poniższą fotkę – powie ci dalej – to KRZEMIEŃ PASIASTY. Występuje w części Gór Świętokrzyskich. I tylko w nich.Piękny!” I już wiesz.

 

Dawno temu – może dzicy spod Nidzicy,

a obecnie całkiem zwykli podatnicy,

ekspedientki, dyplomaci, cukiernicy

czyli, jak widzicie , różne ludzkie grupy

mają zwyczaj znosić łupy do chałupy.

img_6287-1   IMG_7410

IMG_6073

wilnoszkolamaj2011-019-1

Lecz co dzisiaj zbiera zbieracz, gdy zawzięty?

Znaczki? Fajki? Czy lecznicze suplementy?

Kości? Noże? Piórka? Czy raczej diamenty?

Bo ja, włócząc się po polach mam jedno pragnienie:

WYŁUSKAĆ Z ZIEMI KAMIENIE.

img_1184-1

IMG_1208

NIEKTÓRYM WARTO, PRZY POMOCY TAKIEGO  MŁOTKA –  zajrzeć  do środka

img_1198IMG_1124

IMG_1181

Ten mały, walec w kolorze bursztynu został znaleziony na plaży, ale bursztynem nie jest. To podobno wytopiony w takiej właśnie formie piasek – podczas uderzenia pioruna. Wiecie coś o tym?

IMG_1117

      Skąd te dziurki? Czekam na wyjaśnienie

IMG_1112            IMG_1111

TAK. Te znam. To krzemienie.

  IMG_1109

IMG_1110      IMG_1119

Kiedyś, jeśli ktoś nie wyrażał wielkiej  ochoty do zdobywania wiedzy był częstowany takim porzekadłem : NIE UCZYSZ SIĘ? BĘDZIESZ KAMIENIE ŁUPAŁ PRZY DRODZE !

NO i DOBRZE!  IDŹCIE I SOBIE POŁUPCIE. !

IMG_1079         IMG_1153