Z okazji…Europejskiego Dnia Ptaków – 1 Październik

            Przyśpiewka Ptaka – Dziwaka

nowy folder 093

InkedInkedIMG_8735_LI

Oj,tak, tak                         

Oj, tak tak,                                            IMG_9194

leży sobie ptak na wznak.

Egzystencja już mu zbrzydła?

Ktoś mu nagle podciął skrzydła,

że od rana leży tak,

jak kompletny wrak?

IMG_8470

Oj, tak, tak,

Oj tak tak,

smutny,osowiały  ptak.

Nie podfrunie, nie podskoczy,   IMG_9198

zwiędły ogon, mętne oczy,

czuje, że mu czegoś brak,

życie traci smak.

 

Oj, tak, tak,

oj, tak, tak,

czeka ptak na jakiś ZNAK,

pewien jest, że właśnie jego

już nie spotka nic  dobrego –

ten stan zna też każdy ssak.

Chcą żyć, a nie wiedzą JAK.

 

IMG_8510

OJ, NIE, NIE!  

OJ, NIE, NIE!

Ktoś tu zmyśla, a to źle!

Więc publicznie wam się zwierzę:

W Święto Ptaków ZAWSZE leżę

i zrozumieć może  mnie,

ten, co fruwa całe dnie,

czyli TAK, czyli TAK – jakiś inny PTAK

nowy folder 139

 

 

 

Czas na LAS

Z okazji…Pierwszego Dnia Jesieni – 22 Wrzesień

     P1020472

No było, było i minęło. Jak wszystko. Mam na myśli LATO, oczywiście. Przygotowywałam na to zdarzenie i siebie, i was. Stopniowo, prawda? Ostatnimi wpisami. Niech nikt więc nie śpiewa ” A mnie jest szkoda lata…” Po co? Będą następne, w których znów się zdarzy to i owo, znów będą burze, upały, które się zaczną, pobędą, a potem skończą i miną. I nie słuchajcie tej starej piosenki! Włączcie i wyłączcie. I zanurzmy się w innej porze.

Bo mamy teraz JĄ. Przyszła, a razem z nią pierwsze grzyby i pierwsze grzybobrania. I tu mamy problem. Matko Miła! Mówię o JESIENI oczywiście i o związanym  z nią wzroście liczby śmiertelnych zatruć GRZYBAMI. Skończyło się lato i zmniejszy się liczba utonięć, zaczęły się inne możliwości robienia sobie KUKU przez własną niefrasobliwość, niewiedzę i wiarę, że to co się zdarza innym, nie może zdarzyć się nam ( jak wszyscy wiemy, nie ma sezonu na wypadki samochodowe i nie ma dnia w ciągu CAŁEGO roku, żeby ktoś nie zginął). Ale zostańmy przy grzybach. Kiedyś, podczas pobytu na Dolnym Śląsku trafiłam na festyn w Lwówku Śląskim, gdzie nadleśnictwo przygotowało grzybową ekspozycję. Świetny pomysł. Czy są takie lekcje w szkołach? No… nie wiem.

pławna 2013 023

pławna 2013 026

pławna 2013 024

Daję większe obrazki, łatwiej będzie się w tych grzybkach rozeznać. Jeśli się nie udaje – polecam zakup jakiegoś dobrego atlasu ze zdjęciami i opisami wyglądu dobrych grzybów i trucicieli. Zobaczcie, wydano też POCZET GRZYBÓW ( nie tylko KRÓLÓW!) POLSKICH na  podkładce.Też można popatrzeć.

IMG_1285       IMG_1287

 Ci z was, którzy  którzy się odważą na skok do lasu, w ten, ha, gąszcz pełen kleszczy, komarów i czegoś tam jeszcze, niech po prostu będą czujni i nie podnoszą  każdego grzyba, jaki się napatoczy, a również niech obserwują, czy na odzieniu nie przysiadł czasem jakiś podejrzany robal.  Sama nie wiem, czy ci, którzy opisują te wszystkie straszne rzeczy, na jakie można się natknąć w lasach – chcą nas odstręczyć od wejścia do nich, czy po prostu namówić na zakup trucizn, maści, kremów, szczypców do usuwania tego, co nam wejdzie w skórę, w ucho, czy za paznokcie. Ja tam chodzę. Raz się żyje.

pławna 2013 025

U mnie –  z traw jesienią się wyłania

 jedna, druga, czasem trzecia KANIA.

I pytacie, co z niej robię? Nie wiecie? O, rety!

Chrupiące i soczyste, grzybowe kotlety.

nowy folder 003

Bardziej lękliwym radzę nie  ryzykować, nie zbierajcie grzybów, ale szyszki, żołędzie i różne śmieszne gałązki, czy korzonki. Ten poniżej wyciągnął w moim kierunku swoje cztery (!) paluchy, przywitałam się, ale go zostawię. Często spotykam w lasach takie właśnie stwory.

IMG_1249                   IMG_1259

Jeśli już uzbieraliście szyszki i inne leśne drobiazgi, a macie  w domu trochę dobrego kleju – zawsze możecie zrobić dla dzieci, wnuków, czy nawet sąsiadów –  Szyszka-Party z Tworzeniem Tego, Co się Komu Podoba.

pławna 2013 031

            IMG_1239

IMG_0068

             Ten wczesnojesienny las jest, jak wiecie, jeszcze zielony.

 I jeszcze jedno: W lesie jest bardzo trudno zetknąć się z panem Koronawirusem.

Dzień Geologa – 18 Wrzesień

Do końca LATA TRZY DNI. Wyskoczmy jeszcze poza miasto, poza wieś. Nie, nie – LAS odwiedzimy jeszcze później. Wyskoczmy na pola, najlepiej takie świeżo zaorane, albo powłóczmy się po zapiaszczonych ścieżkach. Zobaczcie ile można wypatrzeć ślicznych, albo ciekawych, albo dziwnych i niezrozumiałych KAMIENI. Nie trzeba być geologiem, by polubić urodę kamieni. Warto jednak czasem geologa spytać : – A ten, to co to? Odpowie : – „To kawałek krzemienia, czyli skały osadowej, utworzonej z chalcedonu z domieszką kwarcu lub opalu. Spójrz na poniższą fotkę – powie ci dalej – to KRZEMIEŃ PASIASTY. Występuje w części Gór Świętokrzyskich. I tylko w nich.Piękny!” I już wiesz.

 

Dawno temu – może dzicy spod Nidzicy,

a obecnie całkiem zwykli podatnicy,

ekspedientki, dyplomaci, cukiernicy

czyli, jak widzicie , różne ludzkie grupy

mają zwyczaj znosić łupy do chałupy.

img_6287-1   IMG_7410

IMG_6073

wilnoszkolamaj2011-019-1

Lecz co dzisiaj zbiera zbieracz, gdy zawzięty?

Znaczki? Fajki? Czy lecznicze suplementy?

Kości? Noże? Piórka? Czy raczej diamenty?

Bo ja, włócząc się po polach mam jedno pragnienie:

WYŁUSKAĆ Z ZIEMI KAMIENIE.

img_1184-1

IMG_1208

NIEKTÓRYM WARTO, PRZY POMOCY TAKIEGO  MŁOTKA –  zajrzeć  do środka

img_1198IMG_1124

IMG_1181

Ten mały, walec w kolorze bursztynu został znaleziony na plaży, ale bursztynem nie jest. To podobno wytopiony w takiej właśnie formie piasek – podczas uderzenia pioruna. Wiecie coś o tym?

IMG_1117

      Skąd te dziurki? Czekam na wyjaśnienie

IMG_1112            IMG_1111

TAK. Te znam. To krzemienie.

  IMG_1109

IMG_1110      IMG_1119

Kiedyś, jeśli ktoś nie wyrażał wielkiej  ochoty do zdobywania wiedzy był częstowany takim porzekadłem : NIE UCZYSZ SIĘ? BĘDZIESZ KAMIENIE ŁUPAŁ PRZY DRODZE !

NO i DOBRZE!  IDŹCIE I SOBIE POŁUPCIE. !

IMG_1079         IMG_1153

Dzień Polskiej Żywności – 25 Sierpień

W 2013 roku z inicjatywy twórców Ogólnopolskiego Programu Promocyjnego „DOCEŃ POLSKIE”  – dzień 25 Sierpnia ogłoszono jako „Święto” Polskiej Żywności. Dzień ten stanowi przede wszystkim doskonały pretekst do przypomnienia sobie o zaletach rodzimych wyrobów kulinarnych.

img_0944

Mamy kolejny powód do szczerej radości,

spędźmy, proszę, te chwile zupełnie beztrosko –

DZISIAJ bowiem jest ŚWIĘTO POLSKIEJ ŻYWNOŚCI,

a wszystko, co pyszne, jest od ciebie, Polsko.

Polskie Pierogi były już w tym blogu,

więc dziś może schabik plus polska kapusta,

(bo kotleciki z polskich świń, dzięki Bogu,

zaspakajają prawie wszystkie gusta).

W tym dniu niech nikt z was już dłużej nie pości,

wnieście zatem brytfanny z polskim kurczaczkiem,

raz, dwa, trzy – zaproście w polskie progi gości

I zaserwujcie ptaszka z polskim ziemniaczkiem.

Może być (byle polska) kiełbaska z grilla,

kark, polska kaszanka i polskie serdelki.

Jedzmy, jedzmy, bo zbliża się ważna chwila –

w której podadzą piwka polskiego kufelki.

Wypijmy. Na zdrowie, te polskie dwa, szybkie,

I przegryźmy ukiszonym ogóreczkiem,

(albo polskim, zamarynowanym grzybkiem)

uśmiechając się do siebie choć troszeczkę.

A na deserek niech nam się przyśni

pachnący dziko dżem z porzeczek,

lub garstka polskich, kwaśnych wiśni,

bo dziś nie będzie włoskich ciasteczek.

Z okazji…Światowego Dnia Komara – 20 Sierpień

W roku 1897 sir Ronald Ross – Brytyjczyk odkrył, że paskudna choroba – malaria, dziesiątkująca jego rodaków w koloniach, jest roznoszona przez samice (!) komara. Dzień Komara ma upowszechniać tę wiedzę, co miało i ma ułatwić zabiegi zapobiegawcze. U nas, samice komarów na razie  malarii nie roznoszą, ale kto wie?

IMG_0376

No, sytuacja jest nie do wytrzymania !!! 

IMG_0611

Wiecie, że we wszystkich krajowych obradach

i w tych ważnych, które często trwają nocą,

nie debatowano dotąd o OWADACH?

A to ważne, co podkreślam z całą mocą.

 

IMG_0570

Polska ma być krajem wolnym od robaków,

od pluskiewek, karaluchów, nawet trzmieli!

Za granicą, myśl tę poprze tłum rodaków,

protestować nikt się nawet nie ośmieli.

IMG_0616 Niezależnie, kto się dotąd wypowiadał,

kto, co zmienić chciał, by wszystko było lepsze,

to problemów z owadami nikt nie badał,

w żadnej mowie nikt nie krzyknął choćby:  SZERSZEŃ!

 

A ten problem wciąż narasta w naszym kraju.IMG_0522

Wejdźcie, proszę, w pierwsze lepsze, gęste krzaczki,

lub posiedźcie na kocyku, przy ruczaju,

zaraz, zewsząd was oblepią złe „robaczki”:

 

 

IMG_0579Końska mucha, leśny giez i pajęczaki,

czyli kleszcze i krzyżaki, bączek szary,

pchły, ćmy nocne, tarantule i pluskwiaki,

dzikie osy, złe biedronki i  KOMARY !!!

 

 

IMG_9050

Siedzą w krzakach – BO, CO ZŁE, TO SZUKA CIENIA!

Czas najwyższy na państwowe wręcz działanie:

ZAGŁOSUJCIE, bo się nadal nic nie zmienia –

ZA GLOBALNYM  TEGO  KRAJU OPRYSKANIEM!!

Przymuszewo 2011 075

JAK OGRANICZYĆ WSTRĘTNE ROZMNAŻANIE SIĘ OWADÓW ??

 

IMG_9228

Jeden pomysł mam i to nie byle jaki,

rozwiązanie, sądzę – dla kraju wygodne:

Oprócz drzew, należy wyciąć wszystkie krzaki

i osuszyć przydomowe oczka wodne.

IMG_0382

 

 

 

 

Maska! To nie maskarada!

InkedPrzymuszewo 2015 046_LI

Z okazji…powrotu upartego wirusa

Kiedyś namawiałam:

Hej, ściągajcie  z siebie maski, zrzucajcie,

śmiechu, płaczu, ani smutku nie skrywajcie.

 Wszystko, co  się już zdarzyło, czy też zdarzy,

niech odciśnie ślad widoczny nam na twarzy.

Kto się wam za obcą maską chować każe?

Pokazujmy swe prawdziwe, ludzkie twarze.

 

Do tego chciałam namawiać wcześniej. A dziś? Wyszłam ze swojej kryjówki na zewnątrz, pojechałam po jakieś ogórki i czarną porzeczkę na czarną godzinę  ( Końcówka! Dużo owoców zmarzło!) – trzeba przecież zrobić chociaż 4 słoiczki na zimę, może znów będziemy siedzieć w domach, może ceny brzydko wzrosną, a może zdarzy się jeszcze coś innego?

IMG_7282             IMG_0544

No, więc wyszłam i widzę naród do cna ogołocony z masek. Oj!Oj! Nie o to mi chodziło! Nie, tak nie – nie, przy tych kolejnych atakach złośliwca – wirusa.

InkedIMG_8734_LI

Wcześniej, przy („raptem” 300 – 400 przypadkach zakażeń na dobę) – na ulicach było pusto. I w Rzymie, i w Wiedniu, i w Warszawie, i w Krakowie: dowody – u mnie na stronie we wpisie z dnia 21 Kwietnia 2020 – „ (70+) plus (Wirus+)” Przyzwyczailiśmy się? NAS nie złapie? Oby.

Czyli przestaliśmy się bać. Może nadal jednak powinniśmy?

      *

Znów rozstawił wstrętny wirus swe potrzaski.

Zadzwoniła ciocia Ziuta: – Ja mam  cztery,

więc i wy tam, w tej stolicy wiążcie maski,

nie wychodźcie bez nich z domu, do cholery!

Inked,wiosna 2012,ferie,adam 068_LI                *

Dzisiaj – Ziuty wyjątkowo posłuchałam,

przedsięwzięłam* pewne kroki wcześnie rano,

to, co mogłam, w domu już zamaskowałam

i was proszę ( w rymowance) o to samo. 

          *lubię to słowo po kabarecie Hrabi

InkedPławna_09_08_Kry 093_LI                       InkedIMG_0363_LI                        Inked,wiosna 2012,ferie,adam 009_LI

Wiem, że naród dziś unika przytulania,

lecz by nie wpaść wirusowi prosto w sidła

tulisz kogoś…to mam jedno do dodania:

masz natychmiast po uściskach użyć mydła!

InkedIMG_0554_LI                   InkedIMG_0556_LI

Moje stare laleczki też noszą maseczki.

InkedIMG_0551_LI                 InkedIMG_0547_LI

A na starych fotografiach, na wszelki wypadek

babcia jest zamaskowana, a razem z nią dziadek

APEL :  MASKĘ W SZAFIE  MASZ ?

              WCIĄGNIJ JĄ NA TWARZ !

 

 

 

Chmurobranie

Skowron podnióśł głowę (1)

Skowron, Bloger, niezłe Ptaszysko,

czasem, jak twierdzi głowę ma nisko.

A jednak , raz ją podniósł do góry –

zerknąwszy – pstryknął i stąd te chmury.

Skowron podnióśł głowę (2)

Śliczne są – jak sami widzicie, więc zamieszczam, jak obiecałam. I nie przerabiam ich, chociaż różności w nich widzę ( FOTO: SKOWRONPISZE  blog)

Reszta z Was ciągle z głową w dole?

15 Lipiec- Dzień bez Telefonu Komórkowego

Wyszłam znów na spacer. BEZ TELEFONU. Z kijem i z aparatem fotograficznym. Oto dowody:

IMG_9981                                    IMG_9985

ZATRZYMAŁAM SIĘ i ZOBACZYŁAM            ZDZIWIŁAM SIĘ

IMG_9984              IMG_9983

     ZADUMAŁAM  SIĘ                                          ZACHWYCIŁAM SIĘ

 „ZDJĘŁAM ” ( dawniej: zdjąć –  zrobić zdjęcie, czyli fotografię kogoś lub czegoś)

IMG_9996

PRZED

InkedIMG_9996_LI

PO

IMG_9993

PRZED

InkedIMG_9993_LI

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

PO

IMG_9994

PRZED

InkedInkedIMG_9994_LI

PO

I co tu rymować? Wszystko widać. Bez użycia słów.

Idźmy sobie na spacer, zabierając mamę, ciocię, dzieci, wujka, siostrę, brata, męża, kochanka i łapmy chmury. I  potem pobawmy się.  Podnieśmy głowy do góry. Często mamy je opuszczone  – bo jak inaczej sprawdzić co nowego u znajomych, (a czasem i z  innych powodów). Dzieciaki poćwiczą wyobraźnię, znajdą program graficzny do obróbki, ciotki już chichocą, ( co one zobaczyły w tych chmurach?)  Zupełnie niezła  zabawa i jakoś lżej się oddycha przy tej zadartej głowie. Chciałabym bardzo móc tu wstawić i Wasze przerobione chmury. Kto przyśle? Zapraszam na „chmurobranie”.

 

 

 

 

 

 

The Day After

InkedIMG_8734_LI

W dniu dzisiejszym, od pewnej bliskiej mi Grażyny z Łodzi, otrzymałam maila  z CYTATEM. Kto u mnie bywał, ten wie, że nie pierwszy raz tu o Niej wspominam, i nie pierwszy raz zamieszczam treści od niej otrzymywane. Jak zwykle – trafiła w sedno. Dziękuję. Spłyciła mi nieco MELANKOLIĘ. ( takim było to słowo w tamtych czasach)

InkedIMG_0231_LI

„Z głębokiej mojej melankolii studni

Wodę Nadziei uparcie dobywam,

Pokoju żądny, wszak często odkrywam,

Wody w niej nie masz, tylko echo dudni.

                            ( Charles d’Orléans (1394-1465)

                              Przeł. Jerzy Lisowski

IMG_0148

I nasunęła mi się myśl, która, niestety, nie jest CYTATĄ:

Gdybym sądził, że mój naród mi nie wierzy,

sam bym odszedł, wyszedł, poszedł – gdzie należy,

ale widzisz pan wyniki? To wyraźny znak,

że mam nadal podpisywać, mówiąc: – TAK, TAK, TAK.