Z okazji…World Dance Day – 29 Kwiecień

Let’s dance, let’s dance!

Odnajdź ruch, wpraw się w trans.

I tańcz.

Sambę, rumbę, może tango?

Nie masz pary, zatańcz sam go!

Smutek? Zginie!

Spleen? Przeminie!

Nie wedrze się chandra w serca,

gdy pulsują w megahercach.

Więc tańcz!

Masz problem? Ciśnij go na out.

Zatańcz w ogrodzie. Idź na raut.

I tańcz.

Smażysz placki? Tkwisz przy garach?

I codzienność twoja szara?

Stań prze lustrem, załóż kieckę,

zatańcz bluesa lub poleczkę.

Ale tańcz.

A gdy już mniej gibkie ciało?

Tańczyć czasem by i chciało,

lecz się boi – przy fokstrocie

trzeszczy coś przy każdym zwrocie.

Może tańczyć? Wszyscy mogą.

Senior w takt postuka nogą,

machnie laską, kiwnie palcem,

zna na pamięć tanga, walce,

i choć ciało źle się rusza,

w rytmie rocka drga mu dusza.

Tańczy.

Z okazji Dnia DNA – 25 Kwiecień

IMG_4233

Kwietniowe Jajka były, ale się skończyły, czas na temat „naukowy”

Międzynarodowy Dzień DNA jest obchodzony jako nieoficjalne święto biologów molekularnych od roku 2003, kiedy to wypadała 50 – ta rocznica  rozwiązania struktury łańcucha DNA.

Niezła okazja dla mnie do puszczenia tu SAMBY DNA. Napisałam ją, tak, tak, na któryś kolejny konkurs Probierczyka. Domagał się piosenki naukowej – bo jeśli istniało już słynne SPINOZA MAMBO ( Kabaret STARSZYCH PANÓW), to dlaczego nie pociągnąć tego dalej?… No, to ciągniemy…kto chce, niech sprawdzi tekst od strony merytorycznej. Zgadza się?

IMG_6489

                                      SAMBA PEŁNA DNA

Dezoksy – rybo – nukleina

nie ryba to, nie klej, nie grzyb.

Niteczka kwasu, ot, przyczyna

tendencji mej do częstych gryp.

 

A fakt, że oczy mam zielone

to genetyki sprytna gra.

Natury bębny grzmią szalone

w odwiecznej sambie De – En – A.

REFREN

Cza , cza, cza, zaufajmy naszym De – En – A,

pomieszajmy geny aż do dna,

zobaczymy, co to da !!

Cza, cza , cza, dwunitkowy łańcuch De – En – A

wszystkie informacje o nas ma,

chodź, podzielmy go na dwa !

W genach tkwi dziwna tajemnica różnic płci,

naszych matryc wzorek nam się śni,

Ja to wiem i wiesz to Ty !!

Cza, cza, cza, uch !!

Przypomnijcie sobie, proszę, to słynne kiedyś SPINOZA MAMBO!

A potem, zatańczcie ze mną ( lubię tańczyć) SAMBĘ w rytm starego standardu „SWAY”. Ot, tak, po prostu dla ruchu. Nikt nas nie widzi!

 

Z okazji…Międzynarodowego Dnia Matki Ziemi – 22 Kwiecień

ŚWIĘTO MATKI ZIEMI ZOSTAŁO UTWORZONE W 2009 ROKU PRZEZ ZGROMADZENIE OGÓLNE  ONZ. CEL – TO OCHRONA NASZEJ PLANETY I PROMOWANIE HARMONII Z NATURĄ I ZIEMIĄ. NA OBCHODACH W ROKU 2010 – SEKRETARZ GENERALNY ONZ TAK ZAKOŃCZYŁ SWOJE PRZESŁANIE:

” Wzywam rządy, przedstawicieli biznesu i wszystkich obywateli świata do okazania należnego szacunku Matce Ziemi oraz do dbania o nią w sposób, na jaki zasługuje.”

Hiszpania 04.2011 204

ZIEMIO –  PLANETO LUDZI. MATKO NASZA, PRZEPRASZAM!

IMG_0784

PRZEPRASZAM.

Za morskie fale pokryte ropą, zastygłe w bezruchu,

za skrzydła gęsi wędrownych obklejone smarem,

za twardy stos plastiku w wielorybim brzuchu,

za smród miast i powietrze duszące i szare.

ObrazWIOSNA 2O13 075

PRZEPRASZAM

Za kikuty wszystkich, ściętych w lasach drzew,

za ginące w nich ptaki i zwierzęta.

Przepraszam, i dobrze rozumiem twój gniew,

za  beton – tam, gdzie rosła dawniej  mięta.

IMG_5215

 

PRZEPRASZAM

Za zasnucie dymem czystych kiedyś, słońca wschodów,

za zatrucie rzek, jezior i zielonych pól

i za roztopienie twych odwiecznych lodów.

Przepraszam i rozumiem twój ból.

ferie 2015 059

ZIEMIO, PLANETO LUDZI, MATKO NASZA!

Skarć nas wreszcie, upomnij, póki jeszcze czas.

Wiemy, nie wystarczy powiedzieć:  PRZEPRASZAM.

Samo słowo nie ochroni ciebie, ani nas.

Hiszpania 04.2011 160

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Z okazji…Dnia patrzenia w niebo -14 Kwiecień

IMG_6519

Hej! Spójrzcie dziś w górę.

Widzicie tę chmurę?

Nie ? To gdzie jesteście?

Przypuszczam, że w mieście. ( czy coś tam widać?)  

jesień 2012 026

Zerknijcie dziś na niebo,

nie gapcie się na boki,

tylko w górze się pasą

wiosenne obłoki.                       ( tak po prostu jest!)

,wiosna 2012,ferie,adam 124

Tego olbrzyma przestraszyć się można,

gdy ciemną smugą odbija się w wodzie.

Chmura pochmurna, lecz całkiem niegroźna

i zniknie, ucieknie, zaraz po zachodzie.      ( naprawdę!)

,wiosna 2012,ferie,adam 128

Jak mówiłam, tak się stało,

niebo w głębi  pojaśniało,

i ta straszna, mroczna chmura

nie jest już taka ponura.

Kiedy słońce w końcu zajdzie,

nikt i nigdzie jej nie znajdzie.          ( uwierzcie!)

Mazury_08_Kry 048

Szaro, smutno, buro.

– Co tam niesiesz, chmuro?

– Jak to? Nie znasz mnie jeszcze?

Przecież wiesz, że niosę deszcze.       ( jasne, wszyscy wiedzą)

Przymuszewo 2011 023Czerwieni się zachód, przyjdzie jutro wielki wiatr.

Będzie hasał i furkotał od morza do Tatr.  (dobry dzień dla żeglarzy)

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Przymuszewo 2011 085

Nie ufaj czarnej chmurze,

nosi ze sobą burze.

O! Blask.

Błysnęła pierwsza strzała,

to znak, byś się schowała.

Trach. Trzask.            ( to nie strzała, tylko piorun oczywiście!)

Przymuszewo 2011 014

Przymuszewo 2011 132

Nie ma chmur i wcale ich dziś nie potrzeba.

Jak by miały płynąć, kiedy nie ma nieba?  (ale jest tajemniczo!)

2013 przym. 046

Patrzysz sobie w górę,

chcesz zerknąć na chmurę,

 a tu zero, pudło!

Lata dziwne frudło?!

( frudło –  nie ma takiego słowa, ale nasz kolega twierdzi, że śniły mu się kiedyś właśnie FRUDŁA) A ja mu wierzę.

Przymuszewo 151

 

 

 

Z okazji…Światowego Dnia Szczura i Myszy – 4 Kwiecień

Rok 2002 – Wielcy szczurów miłośnicy, ( wiemy, że to Brytyjczycy) –

                     ogłosili Święto Szczura, krzycząc po angielsku:

                                                        HURRA!

IMG_6427

Uwaga: fotki ilustracji pochodzą ze starego dwutygodnika dla dzieci „Moje Pisemko.” Nazwiska autora nie podano. 

Muszę przyznać, proszę Państwa,

(dla mnie, to rzecz niepojęta,

bo nie lubię tego draństwa):

SZCZURY mają swoje ŚWIĘTA!

 

Jest coś, co niepokój budzi:

Proszę sobie wyobrazić –

szczurów więcej jest niż ludzi,

więc łatwo się do nich zrazić.

 

Czy w Szwajcarii, czy na Jawie,

w Nowym Yorku, czy w Madrycie,

gdzieś w piwnicach, w rowach, w trawie,

szczury pędzą  szczurze życie.

IMG_6429

Czy w Paryżu, czy w Otwocku,

w Rzymie, w Oslo, czy w Wąchocku,

w Pile, czy w Zielonej Górze –

wszędzie znajdziesz ślady szczurze.

 

W chacie, w daczy, czy w hotelu,

w każdym domu, w każdej z rur,

gdzieś w piwnicy, czy w tunelu

może mieszkać tłusty szczur.

IMG_6420_LI

Inny fakt też niesmak budzi –

szczur co zechce, to pożera,

(zwłaszcza wtedy, gdy się nudzi)

a więc: łącza komputera,

stare suknie, nowe buty,

kafle (bo ma ząbki zdrowe),

może przegryźć różne druty

i przewody hamulcowe.

IMG_6424

Wygryźć dziurę w jakimś murze?

Żuć, aż wreszcie runie  mur?

Leży to w jego naturze.

On nie zając,  tylko SZCZUR!

IMG_6426

Więc, ze szczurami, szanowny narodzie, choć bez czułości – żyjmy raczej w zgodzie.

 

A ponieważ wszystkie szczury mają  Święto dzisiaj,

niech im zagra szczurzą sambę TA orkiestra MYSIA.

InkedIMG_6245_LI

Mysią kapelę rysowała sobie kiedyś najstarsza córka w naszej rodzinie. Ot i się przydało.

Po prostu Grażyna

Imię Grażyna pochodzi z Litwy.Wymyślił je Adam Mickiewicz (wszyscy wiedzą, kim był) dla bohaterki swego poematu  „Grażyna” – w roku 1823. GRAŻUS – znaczy PIĘKNA. Szczęśliwa liczba – 2. kamień – bursztyn.

IMG_6499

  Z OKAZJI…. DNIA IMIENIN  GRAŻYN – 1 Kwiecień

Według internetowej strony Ministerstwa Cyfryzacji,  w Lipcu  2018roku  było zarejestrowanych  240 498 osób noszących imię GRAŻYNA. A kto wie, ile z nich się jeszcze nie zarejestrowało i siedzi sobie gdzieś cichutko.

nowy folder 069

ŻYCZENIA DLA WSZYSTKICH GRAŻYN

Kilka Grażyn, owszem, znam.

Dobre zdanie o Nich mam

i zaliczam Je do DAM.

Bezwarunkowo!                                   

Zatem, życzę im STU LAT,

niech Im sprzyja cały Świat,

mają żyć bez żadnych strat,

długo i zdrowo!

A do jednej z bliższych mi Grażyn, o której było już kilka  rymowanych wspomnień, napisałam kiedyś tak:

nowy folder 015

W umyśle jeszczem rącza,

więc ściskam Cię przez „łącza”

GRAŻYNO !

Jeśli masz jakieś smutki –

ich żywot ma być krótki !

NIECH MINĄ !!

A wszystkie dobre chwile

niech przytyją na tyle,

BY TRWAŁY,

Hej, Grażyno Kwietniowa

niech Ci sprzyja od nowa

ŚWIAT CAŁY.

I moje ciepłe myśli                              

już lecą…( wcisnę : ” wyślij ” )

DO ŁODZI ,

A że wierszyk głupawy ?

Wybacz, to dla zabawy,

NIE SZKODZI ! ? !    

IMG_6508

I JESZCZE ŻARCIK:

Raz – Grażyna, czyli Babcia GRAŻKA

chciała fruwać nad wodą jak ważka.

Więc machnęła skrzydłami,

uniosła się nad domami,

pogryzając w locie fistaszka.

nowy folder 010

I ostatnie Życzenia:

Grażyno, ach, Grażyno,

radości świata bądź przyczyną,

omotaj śmiechu pajęczyną

swoich przyjaciół krąg.

Grażyno, och, Grażyno,

Jeśli masz wrogów, niechaj zginą.

Masz dni ponure? Szybko miną.

Niech Cię nie gryzie smutku bąk.

Wszystkim Grażynom – wszystkiego, co dobre.

IMG_4280

Czai się wiosna?

Z OKAZJI…NADCHODZĄCEJ WIOSNY – 21  Marzec

nowy folder 075

InkedIMG_6009_LI

Oj, nie jestem wiosennym motylem.

Nigdy nim nie byłam i co z tego?

Miałam, jak każdy, motyle chwile,

ale to przecież nic odkrywczego.

img_0613 Lecz, kiedy widzę kolejną wiosnę

w mym przecież dosyć już długim życiu,

dni znów są jasne, myśli radosne –

w zimie, jak larwa, żyję w ukryciu.

img_0569  Teraz, ochotę mam – w szybkich susach                                       

  wybiec na zewnątrz z samego rama,

  chwilę poleżeć w dzikich krokusach

  i objąć dłońmi łeb tulipana.

obrazwiosna 2o13 053

Chce zajrzeć w oczy prymulek kępie,

powąchać korę łzawiącej brzozy,

potańczyć w trawie, usiąść przy dębie,

zerknąć, czy róży nie zjadły mrozy.

img_6082

Słyszę! W gałęziach flirtują ptaki!

Trel operowy – ptaszek niewielki,

harcują kosy, sikorki, szpaki,

lecz kto, do licha wygnał wróbelki?

img_0577

Z okazji…międzynarodowego Dnia Teatru (będzie, tak, za 15 dni)

Święto Teatru uchwalono w roku 1961 na pamiątkę otwarcia TEATRU NARODÓW w Paryżu ( 27 Marzec 1957r). Dzień Teatru obchodzimy właśnie 27 Marca.

                               D L A        D Z I E C I

Marzą mi się KÓŁKA TEATRALNE w każdej szkole i placówce oświatowej.

Tu, u mnie Dzień ten przybierze postać trochę zakręconej sztuczki ( bo nie SZTUKI) teatralnej pod tytułem  „KOPCIUSZEK – INACZEJ”, którą napisałam kiedyś dla dzieci w wieku szkolnym (dla III – IV klas Szkoły Podstawowej). Wystawiliśmy ją dla rodziców i było sporo zabawy. Tak się złożyło, że uczniowie, którzy zostali wybrani do sztuki, to nie byli, oj, nie byli prymusami pod względem nauki. Nie byli to też ci najczęściej wybierani do szkolnych deklamacji. Na scenie sprawdzili się fantastycznie. Chcę wierzyć, że mieli z tego też trochę zabawy, a może któreś z nich uwierzyło też, że może więcej…? Chociaż święto Teatru jest za 15 dni – może ten tekst zachęci kogoś do  wystawienia go z dziećmi  27 marca, więc  wrzucam go wcześniej. A może, jeśli nie zdążycie – to na Dzień Wiosny, Dzień Matki,  w Dniu Dziecka?  Fatalne fotki ( cyknięte z wideo) mają być tylko dowodem na to, że sztuczka była grana. I nawet dobrze, bo nie widać twarzy moich aktorów – a szukać ich teraz i prosić o zgodę, ee… rzecz nie do wykonania.

KOPCIUSZEK – INACZEJ

IMG_6350 

 

 

 

 

 

 

  Narrator:

  Sto lat temu, może dwieście

  ni to na wsi, ni to w mieście,

  stał wdowiec na progu chaty,

  ni to biedny, ni bogaty

  i patrząc na letnie chmurki

  wsłuchiwał się w głos swej córki.

  Kopciuszek: –     Tato, mama już nie wróci,

                                 mnie to też szalenie smuci,

                                 lecz mówiłam wielokrotnie,

                                 że nie musisz żyć samotnie..

                                 Przebolej już dawną stratę,

                                 wyznacz wdowie ślubu datę.

                                 Wiem, że masz na to ochotę,

                                 więc to załatw. Już w sobotę.

Ojciec: –     No tak, chętna z niej niewiasta,

                    piecze też wspaniałe ciasta,

                    a z ciebie jest mądre dziecię,

                    i nie żadne ecie – pecie.

                    Może wdowa z córeczkami

                    będzie też szczęśliwsza z nami?

                   A mężczyzna bez kobiety

                   trudno w życiu ma, niestety.

( nadchodzi wdowa, córki, kilku gości, zaczynają obracać się w tańcu – cicha muzyka?)

Narrator:   Jak mówili, tak zrobili.

                        Na weselu się bawili,

                        trochę jedli, kawę pili

                        i…jak ludzie mi mówili,

                        wszyscy byli bardzo mili.

                        Ale sza, ale sza. . . . . . .

                        dalszy ciąg ta bajka ma.

( Goście się rozbiegają, ojciec stoi przy Kopciuszku, córki coś do siebie szepczą, pokazują palcami itp)

IMG_6368

Macocha: ( do widowni i do Kopciuszka): –

Tylko w bajce wszystko kończy się weselem,

a w życiu wszystko się dopiero zaczyna

i w życiu nie ma śmiechu wiele.

(ogląda ją) O, to twoja córka? Ta dziewczyna?

Mówiły mi mądre panie:

Najważniejsze jest ubranie!

Narrator poprawia: –   Wychowanie! Wychowanie!

Macocha: –  Sprzątnij! Naucz się gotować!

                       Masz nam suknie wyprasować!

                       Narąb drzewa! Wyczyść buty!

                       O! W gorsecie sterczą druty,

                       napraw mi to do wieczora.

                       Chodźcie dzieci, na nas pora,

                       czas na spacer, bo na zdrowie

                       spacer świetny – każdy powie!

                       A ty, mężu idź do pracy, och, mężczyźni to cudacy.!!

(ojciec zgaszony odchodzi, panie się przechadzają, Kopciuszek zakłada fartuch, czarną chustę, zamiata. Po chwili słychać głos trąbki posłańca królewskiego, na scenę wbiegają jeszcze 2-3 osoby. Posłaniec wyciąga pismo i czyta. Wszyscy zasłuchani.)

Posłaniec: –    Wszystkie młode panienki!

                         Szyjcie ładne sukienki,

                         a w najbliższą sobotę,

                         przerwijcie swoją robotę.

                         Nie wchodźcie już na fejsbuka,

                         nasz książę TU żony szuka.

                         Bal na zamku wydamy,

                         na was panny, czekamy.

                         Uśmiechajcie się ładnie,

                          gdy mu któraś w serce wpadnie,

                         czy biedna czy bogata,

                         żoną będzie przez lata !!

(Kopciuszek smutno sprząta, a panienki z mamą pokrzykują)

IMG_6349

Córka I: –  Ja! Ja będę jego żoną!

                   Suknię włożę, tę złoconą

                   i gdy perły doszyć zdążę,

                   mnie wybierze piękny książę!

Córka II: Kopciuszek niech ci przyszyje!

Córka I: –  Tylko niech łapy umyje!

Córka II:  Mnie wybiorą na tę żonę!

                    Ty masz oczy wytrzeszczone,

                    krzywe nogi, nos jak kluchę!

Córka I:   Zamorduję tę dziewuchę! ! !

                   Klucha? Co ciebie napadło?

                   Lepiej sama spójrz w zwierciadło:

                    biodra – zero. Rzęsy? – marne,

                    ząbki jak perełki! CZARNE !

                    Włosy….jak…ogon u myszy !!

IMG_6364

Macocha: –  Ech, panienki, ciszej, ciszej !

                      Ty, Kopciuszku, rób maseczki,

                      śliczne mają być córeczki.

                      Z coca-colą zmiel ogórki, (Kopciuszek notuje)

                      dodaj czosnku cztery wiórki,

                      krem nivea, kwiat rosiczki,

                      zmieszaj, obłóż im policzki!!

                      Jako matka – wiem. Na pewno

                      któraś z nich będzie królewną!!

IMG_6363

(córeczki wybiegają piszcząc, macocha dostojnie odchodzi, Kopciuszek coś tam robi przy stoliku, sala ciemnieje. Kopciuszek nuci smutno, machając miotłą)

Kopciuszek:    Żebym to ja wiedziała, żebym życie bardziej znała,

                             taty bym nie namawiała na ten ślub!

                             I to wszystko trochę złości, zero, zero przyjemności,

                             żadnych bali, żadnych gości, tylko wszystko rób i rób!

                             Inni chodzą na imprezki, mnie się w oczku kręcą

                              łezki, a rozrywek nie mam wcale, co tu kryć.

                              Czemu, czemu, ta macocha udawała, że pokocha,

                              trudno, trochę tu poryczę, ciężko żyć.

 (ryczy, szlocha. Światło punktowo oświetla wchodzącą na scenę Wróżkę)

IMG_6352

Kopciuszek: – Ktoś TY ??

Wróżka: – To ci zagadka!!

                   To ja, twoja chrzestna matka.

                   Różdżką jedno skinienie

                   i życie ci odmienię!

                   Pożyczyłam od Harry Pottera. ( do widowni)

                   No, niech się panna rozbiera!

                   Ściągnij wreszcie tę szmatę,

                   na tobie suknie bogate.

                  Jeszcze diadem, no i szal.      ( podaje obie rzeczy)

                  Na zamku cię czeka bal !

(Kopciuszek ściąga z siebie wierzchnie szmaty, pod spodem ma piękną suknię)

Kopciuszek – : Och!! Nie wierzę!! Jak to tak??

                           Miałam dziś przebierać mak…

                           bo mi ktoś pomieszał z ryżem……

Wróżka: –        Zrobią to ptaszęta chyże.

                           Zaraz wsiądziesz do karocy,

                           lecz pamiętaj, o północy,

                           nim godzinę dzwon wybije,

                           uciekaj na łeb i szyję.

                           Czar odejdzie, tak się stanie

                           Baw się dobrze! Pa, kochanie!

Kopciuszek: –    Oczom, uszom nie wierzę

                             i kareta mnie zabierze? (wygląda przez “okno”)

                             tak, już czeka! Serce fika!

                             TO MERCEDES !!! ALE BRYKA!!

                             LIMUZYNA ! Nie do wiary!

                             Bo przecież prawdziwe czary

                             w życiu są naprawdę rzadkie. . .

                             Teraz muszę wyjść przed chatkę

(Kopciuszek wychodzi, sala ciemnieje, po chwili “wsnuwają się” tańczące pary, słychać jakąś wybraną przez reżysera muzykę, pary nucą, śmieją się, siostry też z kimś tańczą, tylko Macocha gniewnie obserwuje tańczącego księcia z Kopciuszkiem. Ojciec stoi obok. Dźwięki cichną, wchodzi narrator)

Narrator: –  Ze sto panien z różnych stron!

                       Która z nich podzieli tron?

                       Część kołuje, część poguje,

                       każda wdziękiem nas czaruje.

                       Tańczą sambę? Czy to polka?

                       Żadnej dziś nie złapie kolka,

                       bo każda nadzieję ma:

                       Och! Księżniczką będę JA !       (odchodzi na bok)

IMG_6361

Kopciuszek: –    Teraz wiem, po co są bale!!

                             bawiłam się doskonale!

                             Książę, tańczysz wyśmienicie.

        Książę: –     Takie to książęce życie.

                            Lecz czas dojrzeć. Szukam żony,

                            Tobą jestem zachwycony,więc…   ( słychać zegar)

Kopciuszek: –  Och, nie!! Północ już wybija,

                           to, co piękne szybko mija

                           Muszę biec, pa, pa, mój książę!

IMG_6360

( Kopciuszek  wybiegając zrzuca jeden but, znika za sceną)

Książę (biegnąc w miejscu): –

                           Nie dogonię jej, nie zdążę!

                           Co to była za dziewczyna?

                           Czy tu mieszka jej rodzina?

                           Czy ktoś zna ją?

Goście razem: –   Nie, nie znamy!

Książę: –               Więc od dzisiaj jej szukamy.

                               Pantofelek zabierajcie,

                               Wszystkim pannom przymierzajcie.

                               Na którą pasować będzie,

                               ta mą żoną w zamku będzie ! ! !

(goście się rozchodzą, światło gaśnie, po chwili widać znów na scenie Kopciuszka. Przebiera mak, czy coś tam. Nadchodzi macocha z córkami, za nimi Ojciec)

Macocha: –  Skandal. Skandal nad skandale!!

                     Kiedyś z klasą były bale!!

                     Po zamku się szwenda jakaś przybłęda,

                     A książę, och, wpatrzony,

                     kompletnie zauroczony,

                     cały czas ją tylko niańczył!

                     Z wami nawet nie zatańczył!

Córeczki razem: –  Ale mamo, przyznaj sama,

                                   że to była piękna dama.

                                   Trudno, mamo, takie życie.

                                   Nie musimy być na szczycie!

 Córka I: –    Mnie… wpadł w oko główny krawiec

                     i choć mówią, że latawiec…

 Córka II: –  Cztery walce – handlarz złotem

                      tańczył ze mną…reszta… potem (tajemniczo)

Macocha: –    OOOOch !!

IMG_6367

Ojciec:   Ech, kochanie, już bez jęków,

                obaj mają zawód w ręku.

                Żaden kryzys ich nie zmyli,

                byleby się oświadczyli!          ( patrzy za scenę)

                Goniec z butem tu przybywa,

                Nic tu po nim, niech się zmywa.

Macocha :   Bzdury, bzdury, bzdury, bzdury!

                      Hej, posłańcu, tu są córy.

                      Przymierzcie im pantofelka.       (bierze but, ogląda)

                      Stópka faktycznie, niewielka…

                      Bucik jak z prawdziwej bajki,

                      i firmowe. Patrzcie. “NAJKI”.    

(uparcie próbuje córkom wcisnąć but, chociaż one się bronią, majtają nogamiposłaniec się rozgląda, zauważa Kopciuszka na ławie)

Posłaniec: A tam, ta osoba drżąca, to kto ?

Macocha: Ach, służąca …

Posłaniec: Ale panna? I to młoda!

Macocha:-    Tak, lecz czasu na nią szkoda.

                       Na balu nie była,

                       bo ogród plewiła i tyle. I tyle.

Posłaniec:   Droga Pani, daj mi chwilę,

                       przymierzyć tylko przecież mogę ?

                       Chodź panienko, pokaż nogę.

(Macocha wzrusza ramionami rzuca pantofel w stronę Kopciuszka, która mierzy, wstaje i tańczy.)

Wszyscy: –    OCH ! Och !

Posłaniec: –    UFF! Nareszcie. But pasuje.

                        Książę tak się denerwuje,

                        kolano mu lewe drgało,

                        bo szukanie długo trwało.

                        No, panienko, umyj rączki,

                        bo czekają dwie obrączki

                        i na zamku szybki ślub !!  

IMG_6359

Kopciuszek:   Będę wierna aż po grób.

                          I wcale nie chodzi o to,

                          że to książę i ma złoto.

                          Gdy go pierwszy raz ujrzałam,

                          już wiedziałam, już wiedziałam,

                          że go szczerze pokochałam.

Ojciec: –     Przyznaj teraz, moja żono,       

                  Tak na prawdę, nie wiadomo

                  kogo, jaki czeka los.

                  No, już dobrze, wytrzyj nos.       ( daje jej chusteczkę)

(MUZYKA. Na salę “wtańcowują” różne pary, książę z Kopciuszkiem, macocha z ojcem, siostry ze swoimi wybrańcami i kilka innych par. Zaczyna się cichy podkład muzyczny „Krakowiaczek jeden…” na scenę powraca narrator i oznajmia)

Narrator: MORAŁ NUMER JEDEN!

Grupa wybrana śpiewa:-

        Nigdy nie wiadomo, co się komu zdarzy,

        więc dlatego człowiek zawsze o czymś marzy.

        Jeden chciałby kasę, drugi gnać po świecie,

        drugi chce być wójtem w opolskim powiecie

        Nie wszystko się spełnia, rzecz to całkiem pewna,

        lecz czasem z Kopciuszka wyrasta królewna…

Wszyscy: – Szalejemy ?

(tańczą kawałek np. salsy i zatrzymują na chwilę rodziców wygłaszając drugi morał )

Narrator: – MORAŁ NUMER DWA!

Macocha i ojciec razem: –

 I wszystkim rodzicom dzisiaj dobrze radzę,

 Morał naszej bajki miejcie na uwadze.

 Morał dosyć prosty, a nawet banalny:

Nie tak ważne to na starcie, lecz produkt finalny!!

Kilka dni temu też sobie przebierałam mak. Zobaczcie, ile zostało mi popiołu. Mak zużyłam do tej strucli po prawej. Nie mogę pokazać od strony maku, bo go prawie nie widać.  Ubrałam się w sukienkę, zrobiłam kawę, zjadłam kawałek strucli. Księcia nie zauważyłam. Też dobrze.

IMG_6342IMG_6340

Z okazji…Dnia Kobiet – 8 Marzec

O, rety! O, rety! To dziś jest Dzień Kobiety?

Nie obchodzę go, niestety, już od lat.

Dziś nie czuję, moi drodzy, tej radochy,

jaką było mydło, goździk (taki kwiat),

albo ręcznik, albo talon na pończochy,

wspomnę tylko, że wspaniały był to świat!

Obdarowywano równo wszystkie Panie.

I cóż z tego, że za pokwitowaniem?

IMG_4270

 

Dziś chciałabym zaznaczyć, że rola Kobiet w naszym świecie jest bardzo, bardzo ważna i to między innymi, ze względu na nasze tak zwane „babskie gadanie” ( wiem, jest też „austriackie” – to okropne). Kto się nie zgadza, jest uprzejmie proszony o kliknięcie kursorem na przykład w: „ocet jabłkowy, a zdrowie człowieka,” lub „dermatolodzy jej  nienawidzą.”

BABSKIE GADANIE

Co to jest BABSKIE GADANIE ?

Na ten temat też mam zdanie :

Otóż, przyznać wam się muszę,

słodzi miodem moją duszę.                             

IMG_4266
Rysunki KOBIET  są autorstwa najmłodszej KOBIETY w rodzinie

Bowiem… zawsze, jak świat światem

babki muszą gadać. Zatem…

stwierdzam to z wielką radością:

Jedyną rozmów nowością

jest możliwość korzystania

z komputera, tego drania,

(którego też sama mam,

bo nadaje się dla dam !)

Dawniej: Papier. Pióro gęsie.

List. Dyliżans (a on trzęsie!).

Teraz: maile, spoty, faksy,

esemesy, super- sraksy,

wirtualne gry, mitingi,

czaty, sraty. Na me stringi !!

A w szufladzie, w zżółkłych teczkach

niejedna leży karteczka.

Ona…ja… ja…ona…w kółko:

słów wymiana z przyjaciółką.

Długopisem, kredką, piórem…

kartki w kratkę, gładkie, bure…                        thumbnail

Wpatruję się w tamte kartki

w prosty zapis myśli wartkich,

zerkam obok: Na ekranie

znów do siebie piszą panie

i myśl ciepła już gotowa:

TO PODOBNE W TREŚCI SŁOWA.

Uśmiecham się z rozrzewnienia:

Niewiele się w ludziach zmienia.

Na kartkach, czy na ekranie

jak świat światem – różne panie

będą się wymieniać słowem,

a to piękne jest. I zdrowe.

IMG_4265

                          Kobiece gadki

Nasze otwarte, szczere gadanie

zawsze ma jakieś mądre przesłanie.

A muszę przyznać, z bólem, niestety,

że tak potrafią TYLKO KOBIETY.

Z chłopem – czy w nocy, czy wcześniej, z rana

jest niemożliwa taka wymiana.

A więc seniory i seniority,

panny, mężatki, babcie, kobity,

prządki, prezeski i sprzedawczynie!

Niech słowny talent w was nie zaginie –

sprzątajcie, pierzcie, badajcie, wyjcie,

hodujcie dzieci, kupujcie, myjcie,

rządźcie i myślcie, gotujcie, łkajcie,

lecz przede wszystkim nadal gadajcie.

Gdyby nie nasze gadane sesje,

światu groziłyby depresje.

kobieta

Byłoby lepiej dla naszej planety,

gdyby w tym świecie rządziły KOBIETY

 IMG_4267

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

      Ech, ale czasem…

Ech, ale czasem, zamiast przy skajpie           

wolałabym być w jakiejś knajpie

przy kawie,

albo siedzieć gdzieś na łące, w naturze –

wąchać z Tobą, przyjaciółko róże

 na trawie.

wilno,szkoła,maj2011 082

O, rety! O, rety!

Niech Żyją Dziś KOBIETY !     

 

 

 

 

 

Z okazji…Światowego Dnia Dzikiej Przyrody – 3 Marzec

Przymuszewo 2011 025

nowy folder 195

Pł_05_09 003IMG_0639

 

nowy folder 042

pławna 2013 083

Dziś zwracam się do dzieci , do harcerzy i nie harcerzy i do tych wszystkich, którzy wiedzą, że jeśli nie pomyślimy o przyszłości  NASZEJ PRZYRODY, NASZEJ  PLANETY- będzie ŹLE ! Wstawiłam tu dosyć znaną „ogniskową” piosenkę, bo do jej melodii  proponuję trochę zmieniony tekst. Może właśnie tę wersję zaśpiewa ktoś na jakiejś szkolnej uroczystości ? Czy była już śpiewana? Tak.

IMG_5532

                                                                                    ,wiosna 2012,ferie,adam 074Wśród paproci puszek stosy,

ktoś opony wgniótł w mrowisko.

Jakie będą ziemi losy ?

Czy się zmieni w wysypisko ?

wielkanoc 2016 014

Dym fabryczny łzy wyciska,

żrącą chmurą gdzieś się wznosi.

czarną falą rzeka błyska,

czyjś głos w smętnej ciszy prosi:

Biskupin_10_08 123

Refren:

Żeby został po nas świat

z czystą wodą, z ptaków śpiewem, 

nie licz zysków, bój się strat,

bo co dalej będzie – nie wiem…

Żeby każda ziemska noc

drżała jasnym, czystym niebem,

żeby oddech dawał moc,

czy tak będzie ? Tego nie wiem.

GŁ 101Coraz więcej ust spragnionych

gdzieś padają kwaśne deszcze

orzeł skrzeczy przerażony: –

Co człowiek zepsuje jeszcze ?

thumbnailKosma żółwie
Część PRZYRODY według pewnego Pięciolatka.

Choć na chwilę się zatrzymaj

 Stań i popatrz dookoła,

a usłyszysz głos PRZYRODY,

ona też do ciebie woła:

Przymuszewo 2011 024 

IMG_6337

Refren:

Niech już nie schnie żaden kwiat,

niech nie ginie żadne zwierzę.

Uda się obronić świat ?

Ja w człowieka jeszcze wierzę.

 Żeby ziemia mogła trwać

wciąż zielona, piękna, zdrowa,

 musisz także o nią dbać,

by dla wnuków ją zachować.

Hiszpania 04.2011 073Zróbmy coś,  proszę, póki  jeszcze czas.

Nie było nas – był las.

Las nie przeżyje – nas też nie będzie.

Stal, beton, plastik i pustka. Wszędzie.

OLYMPUS DIGITAL CAMERADziś właśnie, 2 Marca 2019 r w TVN24 wpadłam na spot World Wide Fund for Nature – Polska promujący kampanię „Godzina Dla Ziemi” ( w wykonaniu Marcina Dorocińskiego) Zachęcam do obejrzenia.

Co do losów ptaszków, grzybków, ssaków, much, pajączków, gadów –

w nawiązaniu do opadów, ich nadmiaru, albo suszy –

myślę, że człowiek nie skruszy siły, jaka tkwi w PRZYRODZIE.

Czy pod wodą, czy na wodzie, zawsze będzie jakieś życie

i w Poznaniu, i w Madrycie, w Himalajach – gdzieś na szczycie,

i w Pekinie, i w Jarocku (choć podobno tonie w błocku?)

Będzie życie tu – na Ziemi, chyba, że Ją… rozgnieciemy.

Jednak, może COŚ zostanie w jakimś cichym gdzieś zakątku?

COŚ, od czego znów się zacznie nowe życie. Od początku.

Przymuszewo 2011 075