Czarny KOT

Z  okazji…  ŚWIATOWEGO DNIA CZARNEGO KOTA – 17 Listopad

Dzień Czarnego KOTA został ustanowiony przez włoskie Stowarzyszenie Obrony Zwierząt i Środowiska w 2007 roku. Celem była walka z uprzedzeniami i przesądami, które okazały się niebezpieczne dla czarnych kotów, traktowanych jako wysłanników szatana. Prześladowano je i bardzo często zabijano.

kwiecień09 016

Jestem CZARNY. Moja czerń ma być tematem

rymowanki? Zatem autor,  miauknę szczerze –

jest rasistą mnie niegodnym, lub wariatem,

choćby  prawił komplementy,  nie uwierzę.

Wiem, co myśli, gdy przebiegnę mu przez drogę,

często spluwa i zawraca skąd przyjechał,

więc już wiecie, i tu – miauknąć głośno mogę –

czemu kot, czarny jak ja, się nie uśmiecha.

kwiecień09 014       kwiecień09 017

Tak, przebiegłem, potem ty rąbnąłeś w drzewo.

TO ma być powodem kraksy? A dlaczego ?

Poniosło cię. Ostra szybkość w skręcie w lewo –

bo JA nie mam z tym zdarzeniem nic wspólnego!

Tak, biegam po szosach, drogach, ścieżkach polnych.

Przypuszczacie, że dlatego, by was straszyć?

Drodzy moi, każdy KOCUR CHCE BYĆ WOLNY

i samotnie lubi czasem gdzieś się zaszyć.

O! Podobno mam w pogardzie mięsko kurze?!

Ci, co znają swego kota i kochają,

dobrze wiedzą, że to leży w mej naturze:

JEM, CO LUBIĘ, a nie: LUBIĘ, CO MI DAJĄ.

Jeśli dotrze do was prawda, którą głoszę,

(a się zgadza ze mną całe kocie plemię),

 możecie nas karmić, głaskać, bardzo proszę,

ale, żyjmy…może lepiej...OBOK SIEBIE.

Pławna_09_08_Kry 069
Ej,  BURY, a skąd TY, do wściekłej myszy tu się znalazłeś ? To jest  wpis WYŁĄCZNIE dla nas, CZARNYCH KOTÓW! No…w porządku, pośpij tu chwilę, wyglądasz słodko, fakt.

Och, Ty Polsko!

Z OKAZJI… 100- ej ROCZNICY ODZYSKANIA PRZEZ

                     POLSKĘ NIEPODLEGŁOŚCI

OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Niech będzie TAK
Przymuszewo 227
Niech stoi. Ku pamięci.
Maj-Spała Kr. 028
Niech będzie mniej.

Dziś życzenia dla mojej Ojczyzny.Wysłałam je do TVN24 i znalazły się wśród wielu innych, które odczytał Jerzy Stuhr.

InkedP6070076 — kopia (2)_LI
Nigdy więcej!
OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Więcej serc – TAK

 

 

 

 

 

 

Ojczyzno Droga,

życzę Ci miłości ze strony tych wszystkich, którzy w Tobie mieszkają i tych, którzy zechcą zamieszkać. MIŁOŚCI, rozumianej jako dbałość i troska o każdy Twój dom, każde drzewo, każdy strumień i każdego CZŁOWIEKA. Życzę Ci, aby nikt już nigdy nie musiał za Ciebie umierać, a każdy chciał dla Ciebie żyć. Bądź zdrowa, piękna, wyrozumiała i spokojna.

Głosków grudz.2011 068     Przymuszewo 037

Kochani! Nie byłabym sobą, gdybym nie umieściła tu też czegoś bardziej swawolnego. Jeśli ktoś się oburzy, to na pewno nie moja Ojczyzna, zwłaszcza ta, która tkwi we mnie.                          

Czym jest jesień bez swych deszczy,

czym grypa bez wstępnych dreszczy,

czym Kanada bez Niagary,

czym ballada bez gitary,

czym bez lustra jest Alicja,

czym bez pałek jest policja,   

czym bez lodu coca-cola

czym bez wełny życie mola,

czym jest western bez kowboja,

czym na środku łąki – boja,

czym mercedes bez silnika,

czym pętelka bez guzika,

czym wojak bez jednej blizny –

TYM JEST CZŁOWIEK –  BEZ OJCZYZNY.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA
I tak można sobie siedzieć na ojczystej łące, a co ?

Nasza ojczyzna  docenia zasłużonych, prawda? I stawia IM pomniki. Szukałam danych dotyczących stosunku liczbowego istniejących w Polsce „męskich” pomników  do „damskich.” Tak, z czystej ciekawości. Nie udało mi się zdobyć szczegółowych danych, ale lekko licząc, sławni osobnicy płci męskiej zajmują grubo ponad 200 cokołów, nie biorę już pod uwagę tablic pamiątkowych, popiersi, „nadpiersi”, czy ławeczek pamiątkowych. Niektórzy mają ich po kilka np: Fryderyk Chopin – 12 pomników, Józef Piłsudzki – 18, Tadeusz Kościuszko – 12, Adam Mickiewicz – 11, ale już Stanisław Moniuszko ma tylko 3, Jan Kiepura – 2, Jan Matejko – też 2, a Władysław Reymont – 1. Liczenie pomników kobiet poszło mi znacznie gorzej. Jest to jakoś oczywiste, pań znanych, zasługujących na swój cokół było u nas znacznie mniej. Najwięcej dorobiła się ich chyba Maria Konopnicka, ale ogólnie, liczba kobiet na postumentach nie przekracza kilkunastu, parę z nich ma swoje ławeczki pamięci. Znalazłam też  kilka pomników oznaczonych jako MATKA – POLKA – cokolwiek miałoby to znaczyć. Poniżej zamieszczam jeszcze jednego pana na cokole.

Maj-Spała Kr. 006
pomnik zwykłego ojca – Polaka. Żadnej z  pań nie mogłam namówić na wejście na cokół.

 No, to tyle w tym DNIU.

 

Jeże podobno już śpią.

Z okazji… Światowego  Dnia Jeża  – 10 LISTOPAD  (jeśli już śpią, to dlaczego mają swój dzień w zimnym Listopadzie?)

Jeże są chronione od 2004 roku. Badacze stwierdzili, że około roku 2025-go może zniknąć cała ich populacja. Wiecie, że mogą mieć około 5000 kolców? Nasze, ze wschodniej Europy mają na brzuszkach białe włoski. Lubią nocne spacery, nie lubią jabłek, ale smakują im dżdżownice, potrafią zaatakować węża. W zimie śpią. Ot, jeże.

pławna 2013 011

Rymowanka dla JEŻA

Panie Jeżu, niechaj pan się nie najeża,

Ja –   nie krzywdzę żadnych zwierząt,

więc i jeża.

Wiem, że mieszka pan w pobliżu mego domu,

lecz nie zdradzę tego nigdy i nikomu.

Ja –  rozumiem pana strachy oraz lęki,

świat jest wielki, a pan przecież jest maleńki !

Panie jeżu, dziś są pana urodziny ?

Przyjmij, proszę, kilka życzeń od Haliny,

Jacka, Kasi, Franka, Kuby i Krystyny.

Niech pan żyje długo, zdrowo i przyjemnie,

A dżdżownice tam, pod płotem – to ode mnie.

Listopad. Liść opadł. Co robić?

IMG_5344         las GłoskówŻółte, czerwone. Opadają  liście

tkając kolorowy dywan pod drzewem.        gł-jesień 2013 004

Wolno wirując, tańczą uroczyście.

Od kiedy patrzę na nie – WIDZĄC?  –

Nie wiem.

Pławna_09_08_Kry 044

Zanim opadnie ostatni liść,

zanim nadciągną zimne deszcze –IMG_5204

Seniorzy! Warto do lasu iść!

Raz jeszcze. Raz jeszcze.

IMG_5436Zanim zszarzeje zimowy świat.

Zanim nadejdzie ciemnych mgieł czas –

idźmy, zostawmy w lesie swój ślad.IMG_5497

Jeszcze jest czas. Jest czas.

Jakie mamy zostawić ślady ?

MY – może zostawimy odcisk stóp niewielki,

lub małą dziurkę w mchu od leśnej laski.

INNI – podrzucą pod krzaki butelki, plastiki, puszki, starą torbę w paski.                        IMG_4128

No dobrze, byliście już w lesie, odrobinę Was przewiało, zwilgotniały kurtki, znaleźliście kilka porządnych kupek śmieci, a jeśli trafiły się Wam jakieś grzyby, to chyba ostatnie  cztery, albo, co mi się zdarzyło – dorodna kupa opieniek miodowych. Warto jednak nazbierać liści. Jeszcze są i można się nimi pobawić. Kiedyś były popularne, bo nie powiem, że modne  takie bukiety, pamiętacie?

IMG_5188                  IMG_5346

IMG_5459

Nie daję tu żadnych instrukcji, zwijajcie liście jak chcecie, zawsze coś wyjdzie, coś waszego, niepowtarzalnego, czasem krzywego i co z tego? Z instrukcjami jest tak, jak z przepisami kulinarnymi – jedni robią wszystko dokładnie według wskazówek, używając aptecznej wagi i choć nie wychodzi tak, jak powinno, to bywa zjadliwe. Inni – coś zmienią, coś opuszczą, nie podgrzeją piekarnika, tak, jak podano, a i tak wyrasta im biszkopt wysoki jak Giewont. Róbcie swoje. Wracamy do bukietów – warto omotać  nitką ogonki i może prysnąć jakimś bezbarwnym lakierem. Te, w białych wazonikach dostały prysznic lakierem samochodowym. Niektóre stoją kilka lat, można je czasem umyć szybko pod kranem, a po przeschnięciu znów prysnąć lakierem. Z większych liści ( klon, winorośle, kokornak) wychodzą większe „róże”, z mniejszych – różne dziwolągi.

IMG_5352OBRAZKI

Bukiety zwija się szybko, gorzej z „obrazami”. Oprócz liści, przydadzą się trawki, zasuszone kwiaty, a także kawałeczki kory, czy patyków. Siadamy sobie z dziećmi, wnukami, czy z kimś, kogo tam macie akurat pod ręką, a kto też chciałby się pobawić i układamy to, co chcemy, co nam przyjdzie do głowy – delikatnie smarując podkład ( blok techniczny) klejem roślinnym. Po skomponowaniu obrazu – bryzg lakierem, suszymy i oprawiamy np. w anty-ramki.  Spróbujcie, to wciąga. Te obrazki wiszą już kilka lat. IMG_5090Nie są to dzieła sztuki, raczej dziełka sztuczki, ale sporo przy tym zabawy w długie, jesienne wieczory. I o to chodzi! Na stoliku obok ładnie wygląda szarlotka dla twórców, a przerwy na herbatę, czy kawę są bardzo potrzebne. Tak, jak przy każdej twórczej robocie.

IMG_5091

Zawsze znajdzie się ktoś, kto wolałby robić coś innego niż inni i taki ktoś może sobie narysować grzybobranie na styropianowej  tacy po kotletach, a potem uradowana babcia wiesza to sobie nad biurkiem.

IMG_5473

PS. Szybka bida –zupka z opieńków ( na  dwie osoby w wieku emerytalnym) – 20 średniej wielkości główek opieńkowych obgotować  w wodzie około 30 minut, odcedzić, przelać zimną wodą. Na patelni podsmażyć ( na maśle klarowanym!)  10 centymetrów pokrojonego pora + małą cebulkę  i dorzucić pociachane trochę nożem  grzybki, chwilę razem smażyć.  Dolać 0,5 l wody, listek bobkowy, 2 ziela angielskie, 2-3  pokrojone „zupnie” małe  ziemniaki – ugotować. Zaprawić kwaskowatą śmietanką z rozmąconą w niej płaską łyżką mąki, dosolić, dopieprzyć i wrzucić czubatą łyżkę posiekanej natki. Są różne wersje takich zupek. Ci bardziej bogaci mogą wzbogacić też swoją zupę, gotując ją na rosole, czy jakimś mięchu, ale  po co ?

IMG_5510
opieńkowa zupka – zapewniam, nikt się nią jeszcze  nie otruł

jak uspokoić nerwy

Z okazji…Dnia Odpoczynku dla Zszarganych Nerwów –   28 październik

img_5329.jpgKuzyn Janek, który chciał zamieszkać w Madrycie,

licząc na pełne słońce i pełnię miłości,

przez piękną Carmen zszargał nerwy oraz życie – 

w końcu wrócił do kraju i  ciągle się złości.

GŁ 024

A Piotr, magister, w piątki tkwił przy telewizji.

Gdyby mu dobra żona nie odcięła fonii,

(i nie ważne, co było najczęściej na wizji)

z nerwów byłby już chyba w pełnej katatonii.

IMG_5251

 Pewnej Ewie z Sępólna ktoś podłożył świnię,

 z kartką, że to łapówka od pana Leona.

 Zszargał jej wszystkie nerwy i jeszcze opinię,

 na dokładkę ta świnia była skądś skradziona.

IMG_5336

Ktoś zobaczył sędziego z Łomży – bez małżonki,

jak opalał się z inną, w Leżajsku nad Sanem

i choć sędzia miał nerwy mocne jak postronki,

przez ten wyskok zostały wszystkie poszargane.

Hiszpania 04.2011 077

A sama, obudziwszy się kiedyś nad ranem

poczułam, (choć nie miałam ważnego powodu),

że mam dosyć, że dzisiaj, cholera, nie wstanę

i nerwy mną targały od tyłu do przodu.

IMG_5359

Paskudne to uczucie – mieć zszargane nerwy,

lecz bez względu na ustrój, trendy, nakaz, modę

zalecam jedno lekarstwo ( stosować bez przerwy!) –

jak najczęściej na randki zapraszać przyrodę.

IMG_5383

,wiosna 2012,ferie,adam 127
h

Piesek? A jaka to rasa?

Z okazji…DNIA KUNDLA – 24 październik

Pławna ferie 2011 069
TATA CHARLIE
lato PŁawna 2010 056
MAMA – RINA

Ponoć ostatnie badania dowodzą, 

 że KUNDLE z najwspanialszych rodów  się wywodzą.

  Nie zmyślam. Podała to wszechwiedząca   prasa.        

Oświadczono, że KUNDLE to szlachetna rasa.        

IMG_5301
znajomy – NYPEL ze Śląska

 

KUNDEL nie ma humorów jak mops, gdy się nudzi

i nawet, gdy się zmęczy, i łapska utrudzi

nie włazi do torebki jak york – spryciarz wielki

i nie żąda fryzjera, jak próżne pudelki.

 

Taki jamnik. Po licho wciąż jest wydłużany?  

Czy im dłuższy, tym bardziej przez ludzi kochany?

Ale,  biedny, nie wbiegnie za panem po schodkach –

złamie mu się kręgosłup, lub pęknie łąkotka (?) 

       

 Czy sądzicie, że może bardziej się zachwycę

rottweilerem, buldogiem czy, chociażby

szpicem? ?                                                          

Pławna_08_09 053
przyjaciel rodziny – TREPEK z Warszawy

Och, do buldoga nigdy nie przybliżam ręki,

bo dla mnie, ma bestyjka nazbyt męskie szczęki

i powiem wam, a jestem osobą dość szczerą

 że nie zaufam kulturystom – rottweilerom.

 

A nasz kundel- mieszaniec zebrał w swym

psim ciele najlepsze geny przodków i żąda

niewiele:

trochę  żarcia w miseczce, na deser dwie kości, spacerek, bieg z  patykiem

i  sporo  miłości.   

Przymuszewo 2011 020
TARA – córka Riny i Charlie
,wiosna 2012,ferie,adam 152
Matka z córką

         Oznajmiamy, że wszystkie psy , których fotografie widzicie Państwo na tej stronie – to  KUNDLE CZYSTEJ RASY.

 

Bajka tylko dla seniorów, czyżby?

Przyjęcie z bajką

Sto lat temu na towarzyskim spotkaniu nagraliśmy na starym magnetofonie bajeczkę o Czerwonym Kapturku, którą napisałam po swojemu.

(Może znajdziecie tu nutę podobną do tej napisanej przez Jana Brzechwę – nie dziwcie się, on to zrobił wspaniale). Pierwotny tekst odrobinę zmodyfikowałam, ze względu na…ech, nieważne. Każdy dostał swoją rolę, był też dźwiękowiec, który wytwarzał odpowiednie odgłosy.

Dziś, w Europejskim Dniu Seniora namawiam do takiej zabawy. Zaproście kiedyś kilku znajomych, spróbujcie napisać swoją wersję jakiejkolwiek bajki, nagrajcie (a dziś sprzęt jest o wiele lepszy, może pożyczą coś wnuki?

Jakaś emerycka zapiekanka, panie przyniosą szarlotkę, a po dwóch lampkach wina wszyscy jesteśmy lepszymi aktorami.

Przyjaźnie się rozpadają, część przyjaciół odchodzi, taka jest kolej rzeczy, a nam pozostaną głosy. Co? Głupi pomysł? Dziecinada? Może. Ja nikogo, do niczego nie zmuszam, a proponuję to tylko dlatego, że w naszych wspomnieniach, to spotkanie zaliczyliśmy do udanych. Po prostu było zabawnie, zwłaszcza że wilka odgrywał kolega o wspaniałym basie, a Kapturkiem był też jeden z „wujków”.

Czerwony Kapturek

Osoby: – narrator, Czerwony Kapturek, Mama, Wilk, Ptaszek, Wiewiórka,Gajowy (każdy dostaje kartkę ze swoim tekstem)

Kapturek (podśpiewuje) : – Jestem wesoła, jak dzika pszczoła,

czasem ryczę jak lwica, mamy to nie

zachwyca, lubię kwiatki, lubię zioła,

po ziołach jestem wesoła, tralala….

Mama:Ej, Czerwony Kapturku, córuchno kochana, znowu piejesz

jak kaczka od samego rana, ale zanim słonko wstanie mam

dla ciebie zadanie…

Kapturek:Jakież to zadanie, mateczko miła, chcesz, żebym kopytka

na obiad zrobiła ?

Mama:- Ty i kopytka! Nie, kochanie, nie kochanie, całkiem inne to

zadanie. Babcia grypy dostała, kaszle strasznie i kicha,

przydałaby się po tych syropach jakaś lepsza zagrycha.

Zaniesiesz jej koszyczek…

Narrator:I mamusia spakowała, to co sama w domu miała

Mama:Lecz, córeczko kochana, tam, gdzie ścieżka zdeptana masz

iść i to w podskokach, bo gdzieś w krzakach, w pomrokach

wilk okropny czatuje, co się w pannach lubuje! Pamiętaj!

Kapturek: – Dobrze, mamo. Całkiem milo iść samej przez trawy,

jałowce, włożę tylko śniegowce, bo nie mam innych

butów. Unikać będę skrótów, jeszcze włożę czerwoną

czapeczkę i pożegnam mateczkę, pa, pa, pa…

Narrator: I tak dzieweczka szła, aż tu nagle zaszumiało… (dźwiękowiec robi szum)… no, i popatrzcie moi złoci. Wilk się wynurzył z paproci

Wilk:Cześć, mała! Gdzieś ty się podziewała, chodzę w tę i z

powrotem, mam na ciebie ochotę! Pobawisz się ze mną?

Jeszcze nie jest tak ciemno...

Kapturek:Ok! Chwileczkę tu z tobą postoję, ale przyznam, że

trochę się ciebie boję, te pazury, te zęby, ta klata!

Wilk: Och, kochanie, mam już swoje lata!

Ty mój śliczny Czerwony Kapturku,

nie bój się moich ząbków i ostrych pazurków,

bo moje ząbki – to szczątki,

pazurki piłuję zaś w piątki

i jestem łagodny jak cielę.

Z wilczura już ze mnie niewiele !

A jem tylko lody i kluski,

chodź, przyjmij ode mnie całuski.( cmok dźwiękowca)

Narrator:- Uważajcie, dzieci, jakiś ptaszek tu leci.

Ptaszek:Oj, Kapturku, ćwir, ćwir, ćwir, ten wilczek to straszny

świr, niby chce się pobawić, lecz wolałby cię strawić,

ćwir, ćwir, zły i głodny świr…

Kapturek:Panie wilku, niestety, niosę babci kotlety, żur, smażone

szczeżuje i ciebie nie poczęstuję. Babcia grypy dostała i

też coś musi zjeść, więc zjeżdżaj szybko z drogi, cześć!

Narrator:I Kapturek przez wzgórek pobiegła do domku babki,

ale wilk, ten cwaniurek też biegł, aż dostał sapki i był

pierwszy pod chatką. Oj, nie powiem, nie powiem, co się

stało z babką. Tymczasem Kapturek też pędzi wąskimi

ścieżkami, a z sosny jakaś wiewiórka rzuca w nią

orzechami i skrzeczy ( skrzek dźwiękowca)

Wiewiórka:Straszne, straszne rzeczy ! Uciekaj stąd, Kapturku,

uciekaj, ani chwili, kochana, nie zwlekaj!

Coś się stało u babci w chałupie,

serce mi się jak orzech rozłupie!

Kapturek:Wiewióreczko, babcia jest chora, muszę iść,

na mnie już pora

Narrator:I dziewczynka puka ( dźwiękowiec!)

Kapturek:Babciu, to ja, twoja wnusia, przysyła mnie tu mamusia,

mam dla ciebie wieprzowe kotlety, no, wystygły po

drodze, niestety, więc wpuść mnie, proszę…

Babcia-Wilk:Otwórz sobie sama.

Kapturek: – Coś ty taka ponura od rana,  

czemu uszy masz wielkie jak…tłuczki ?        

IMG_5173
bajki można też wylepiać z wnukami  ( z modeliny )

Babcia-Wilk : – Bo chcę słyszeć śmiech mojej wnuczki.

Kapturek: – I masz oczy wielkie jak wachlarze?!

Babcia-Wilk:Lubię patrzeć na ludzkie twarze.

Kapturek:A twe zęby ? To po prostu zębiska !

Babcia-Wilk: – Ha! By wsadzić cię szybko do pyska!

(słychać pisk (dźwiękowca))

Narrator: Nie opowiem, co się stało zbyt dokładnie,

bo, kto słucha, zemdleje i padnie.

Dość powiedzieć, a słowa brzmią głucho, że

Kapturkiem dopełnił swe brzucho wilk przebrzydły.

I jak to się skończy? Słyszę trąbkę! ( dźwiękowiec)

O, zawył pies gończy.(wycie)Całe szczęście, idzie tu

gajowy, a to facet z głową, silny, zdrowy.

Gajowy:(nuci) Jak gajowy w lesie stoi, każdy się go boi,

bo ja wiem, kto dęby ścina i gdzie kryje się

zwierzyna, hej, co tu robisz wiewióreczko,

coś mi zbladłaś ździebełeczko, hej...

Wiewiórka : – Śpiesz się, panie, śpiesz się, panie, bo już nie wiem

co się stanie, zobacz jak drży moja skórka. Wilk

połknął babcię i Czerwonego Kapturka!!

Gajowy:O, znam ja dobrze wilczą naturę, zaraz wyciągnę

swoją dwururę. Trach, trach, szasty, prasty,

Wypluń tu zwierzu obie niewiasty, bo….

Wilk:Już, momencik, bo się zakrztuszę, koszyk utknął mi

w gardle i zaraz się uduszę, wypluć tę starą babę to

straszne katusze, hr…hr…i jeszcze mała powtórka,

hr…hr…masz pan swojego Kapturka

Narrator:I wszystko skończyło się wręcz doskonale,

chociaż wesoło nie było wcale. Wilk się grypą zaraził

od babci i leżał z kroplówką trzy tygodnie, a potem

zgłosił się do ZOO, gdzie żyje całkiem wygodnie.

Chór:Babcia wyzdrowiała, wnuczkę ukochała

i tak się  skończyła ta bajeczka cała.

Komentarz do bajki O Czerwonym Kapturku:

Każda bajka, tak nas przynajmniej uczono w szkole ma jakiś MORAŁ. Wyciągnijmy, bardzo proszę morał i wnioski z tej bajki :

Po pierwsze: Nawet jeśli uznamy, że spacer jest zdrowy – NIE POSYŁAJMY CÓREK SAMYCH do lasu, a już zwłaszcza z prowiantem!  NIE NARAŻAJMY ich na przykre niespodzianki związane z wilkami, czy innymi stworami, LEPIEJ WSPÓLNIE wybrać się na niedzielny, rodzinny spacer.

Po drugie: W czasie choroby powinno się być na lekkostrawnej diecie, zatem babcia NIE POWINNA JEŚĆ żadnych kotletów, ani oczywiście szczeżui. Po co w ogóle dostarczać jakąś wałówkę? Kilka dni na wodzie i ziółkach ( a takie ma każda babcia!) jeszcze nikogo nie zabiło, a starsi ludzie powinni się dobrze nawadniać.

K O N I E C

Wiecie co, jest do przerobienia bajka o Jasiu i Małgosi. Kto się skusi?

img_5178.jpg

 

Hej,Seniorzy !

Z okazji… Europejskiego Dnia Seniora – 20 październik

Zabawmy się! (propozycja zwariowanego scenariusza na spotkanie towarzyskie seniorów w „Rozmaitościach”)

Ktoś główkuje bladym świtem:

Jak się zająć emerytem ? ?  

Czy zarobić na nim można ?                         

IMG_5376
seniorka po kursie wędkarskim

Myśl nie zdrożna, wręcz pobożna,

musi spotkać się z zachwytem.

I podaż zrównać z popytem.

 

Ktoś główkuje wieczorami:

Jak się zająć seniorami?

Trzeszczy im we wszystkich gnatach,          

IMG_4241
pierwsza fotografia seniora po kursie fotografii

mało jarzą z tego świata,

a często rodzinne męty

obskubują takich z renty!

Jak takiemu ulżyć w doli?

Wstaje taki – wszystko boli,

Rusza taki – i już dyszy,

mało widzi, słabo słyszy,

a w dodatku wciąż narzeka.                   

IMG_5225
rysunkowa instrukcja dla seniorów z kursu jogi – tak stawać co godzinę

Co go jeszcze w życiu czeka?

 

Warto im założyć klub!

Z kursem „Jak hodować drób,”

może z ćwiczeniami z JOGI?

I z wykładem: „Koniec drogi”.

Ważny będzie kurs fechtunku,

cerowania i rysunku,

oraz program oświatowy:

” Starość – Radość. Bądź gotowy „          

IMG_5233
pierwszy wyrób seniorki po kursie garncarstwa

 Kurs wędkarstwa i jajcarstwa,

śpiewu, haftu i garncarstwa.

Po tych kursach zapamięta,

na co poszła jego renta.

No, bo chyba GANGNAM DANCE

jest raczej bez szans ?!?

 

IMG_5234
I pierwszy sweter po kursie dziewiarskim dla seniorów